5 kroków w komunikacji PPK do pracowników – jak się przygotować, o czym mówić, czego nie robić?

Za niespełna miesiąc zaczną obowiązywać Pracownicze Pla­ny Kapitałowe – powszechny, dobrowolny program oszczę­dzania na emeryturę. Oznacza to, że od 1 lipca br. 2000 firm, które zatrudniają 250 osób i więcej, rozpocznie wdrażanie PPK. Dla wielu z nich będzie to wyzwanie z kilku powodów.

PO PIERWSZE (i warto podkreślić, że jest to kwestia fundamentalna): rozmowa z pracownikami będzie trudna ze względu na brak zaufania społecznego do rozwiązań Państwa w zakresie systemu emerytalnego, które zostało zburzone wraz z likwidacją OFE i transferem oszczędności Polaków z OFE do ZUS. Wiele osób, mając na koncie takie doświadczenie, pomyśli zapewne, że skoro zrobiono to już raz, to można to zrobić po raz drugi. I mimo, iż przy kon­struowaniu PPK zrobiono bardzo wiele, aby zabezpieczyć środki Polaków przed tego rodzaju sytuacjami, to zaufanie do Państwa zostało solidnie nadwyrężone. A jak wiemy, na zaufanie pracuje się latami.

PO DRUGIE: nie potrafimy oszczędzać. I tu niestety od lat, mimo wysiłku wielu podmiotów, nie widać przełomu. Nadal nie potrafimy liczyć, mamy małą wiedzę o finansach, a jeśli oszczędzamy, to raczej na krótkoterminowy cel niż długo­falowe bezpieczeństwo. W przeprowadzonych w marcu br. badaniach na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości (WIB) i Fundacji Giełdy Papierów Wartościowych (FGPW), prawie połowa Polaków (49%) swoją wiedzę o finansach oceniła jako małą lub bardzo małą. Co ciekawe, w kontek­ście PPK 39% ankietowanych wie, że istnieją możliwości oszczędzania na emeryturę, ale do tej pory nigdy się nimi nie interesowało. To oznacza, że edukacyjnie nadal jest wiele do zrobienia. Szczególnie, że po raz pierwszy w naszej historii nie będzie zmiany pokoleniowej, tj. liczba osób, które pobierają środki z systemu emerytalnego, będzie większa niż liczba osób, która te środki do systemu wprowadza. Eduka­cja nabiera więc podwójnego znaczenia.

PO TRZECIE: PPK będzie wyzwaniem w komunikacji z pracownikami ze względu na potrzebę wytłumaczenia wielu kwestii, które mogą być zawiłe, jeśli nie wyjaśnimy ich w prosty sposób i prostym językiem. Bez wątpienia ze strony pracowników pojawi się wiele pytań dotyczących nowego systemu oszczędzania – różnic w wynagrodzeniu, zasad uczestnictwa, wpłat czy kosztów prowadzenia. To ostatni moment, aby zdecydować, co jako firma powiemy i jakimi wewnętrznymi kanałami dotrzemy do pracowników, jak będziemy zbierali pytania czy odpowiadali na ewentual­ne kryzysy. Jednocześnie patrząc na PPK i komunikację z pracownikiem bardziej długofalowo i strategicznie, warto zastanowić się, jak uczynić z PPK wartość dla pracownika, która będzie wyróżniała nas jako pracodawcę. A może nawet sprawi, że mając do wyboru dwie równorzędne oferty, ze względu na PPK pracownik wybierze właśnie naszą?

Patrząc na doświadczenia krajów Europy Zachodniej, widać, że składki opłacane przez firmę na emeryturę pracowników, stały się ważnym elementem oceny atrakcyjności praco­dawcy. Kandydaci porównują wysokość wpłat na fundusz emerytalny przez poszczególne firmy i chętniej wybierają te, które oferują lepsze warunki. W badaniu, które prowadzili­śmy na początku kwietnia na próbie pracujących Polaków, 56% ankietowanych odpowiedziało, że wysokość składki opłacanej przez pracodawcę na PPK może być dla nich do­datkową motywacją przy wyborze miejsca pracy. To ważny wynik, bo pokazuje, że firmy, które zwiększą składkę ponad wymagane 1,5%, mają szansę być bardziej pożądanymi pracodawcami, bardziej przyciągać talenty, obniżać retencję. Część firm ogłosiła już bardzo atrakcyjne rozwiązania dla swoich pracowników. Niedawno fabryka Volkswagena w Poznaniu zadeklarowała, że jako pracodawca pokryje całą składkę na PPK, tj. opłaci część za pracownika i pracodawcę (https://gloswielkopolski.pl/pracownicze-plany-kapitalo­we-2019-zobacz-szczegoly-ppk-w-volkswagenie-cala-sklad­ke-wplaci-pracodawca-gdzie-indziej-firma-i/ar/13969777). Oczywiście nie każda firma będzie mogła pozwolić sobie na taki ruch. Niemniej jednak już teraz widać, że od komunikacji w tym temacie będzie wiele zależało, a firmy, które wykażą się otwartością w komunikacji i partnerskim podejściem do pracowników, bez wątpienia na tym zyskają.

PPK w przeciwieństwie do OFE jest powszechne, dlatego ko­munikacja będzie jeszcze ważniejsza. O czym warto pamię­tać, gdy będziemy planowali komunikację do pracowników? Jak dobrać kanały, aby nie tylko mówić, ale również słuchać i odpowiadać na obawy pracowników?

Dokładnie 9 lat temu, w marcu 2010 roku, przygotowaliśmy raport „Emerytura po polsku” – jeden z pierwszych rapor­tów On Board Think Kong poświęconych oszczędzaniu na emeryturę. W wolnej chwili zachęcam do zerknięcia. Patrząc na podtytuł tego raportu: „…czyli jak sprawić, żeby Polacy oszczędzanie na emeryturę przestali odkładać na później”, nasuwa się myśl, że choć tak wiele w tym czasie się zmieniło, to nadal przed nami dużo do zrobienia.

 

Zapraszamy do lektury.
Być może materiał ten będzie inspi­racją w planowanych działaniach.
Katarzyna Reck, Head of Strategy, lider praktyki, komunikacja wewnętrzna,
On Board Think Kong

 

5 KROKÓW W KOMUNIKACJI PPK DO PRACOWNIKÓW

 

KROK 1: NAZWIJ CELE PPK W TWOJEJ FIRMIE

Na starcie powinniśmy zdefiniować cele z perspektywy firmy i określić to, co chcemy osiągnąć, wdrażając PPK. Dopiero do tego możemy opracować strategię i plan działań. Zapewne wiele firm będzie zastanawiało się, jak pokazać PPK jako wartość, a nie tylko obciążenie dochodów. Część firm przekaże podstawowe zasady oraz warunki funkcjonowania systemu. Inne zbudują szerszą komunikację, dzięki czemu wyróżnią się na tle konkuren­tów. Niezależnie od drogi, którą wybierzemy, planując działania, warto myśleć kategoriami kampanii informacyjnej do pracowników zamiast punktowego działania. Szczególnie biorąc pod uwagę wspomniany wcze­śniej brak zaufania do Państwa oraz poziom edukacji finansowej.

W obu scenariuszach kluczowym działaniem będzie wytłumaczenie, w jakim celu wdrażane jest PPK i że jest to program długoterminowych oszczędności. Warto pokazać, że środki z PPK mogą stanowić zabezpie­czenie na przyszłość i tzw. „czarną godzinę”, którego teraz wiele osób nie posiada. Dlatego też z perspektywy celów komunikacji PPK do pracowników powinniśmy przede wszystkim postawić sobie cel edukacyjny oraz rzetelne przekazanie wszystkich informacji związanych z programem. Warto wykorzystać tę okazję do edukacji pracowników w zakresie oszczędzania, inwestowania, długofalowych wyborów, pokazać, że PPK może być takim pozytywnym bodźcem, aby zacząć oszczędzać. A pracodawca nie tylko wy­płaca pensję, ale to oszczędzanie wspiera i do niego dokłada. W komuni­kacji można też posłużyć się przykładami z innych krajów, szczególnie jeśli firma działa na wielu rynkach. Opinie innych pracowników i doświadczenia w zakresie gromadzenia prywatnych środków na czas emerytury mogą być cennym argumentem w dyskusji.

 

PPK to duża rewolucja dla firm. Wyzwaniem będzie nie tylko spełnienie wymagań związanych z wdrożeniem, a potem zarządzaniem programem, ale również do­tarcie do pracowników i przekonanie ich, że mogą gromadzić długoterminowe oszczędności i że warto to robić – mówi Anna Czaplicka, Head of Corporate Communications w On Board Think Kong.

 

KROK 2: ZDEFINIUJ GRUPY PRACOWNIKÓW

Z perspektywy strategicznej kluczowe będzie, kiedy i jak zaczniemy komu­nikować do poszczególnych grup pracowników, w tym organizacji związko­wych, managementu, wewnętrznych liderów opinii. Warto zdiagnozować cele i obawy każdej z grup oraz przygotować ścieżki działania. Zawsze w tego rodzaju projektach doradzamy, aby możliwie szybko rozpocząć roz­mowy z managementem oraz stroną związkową. Im szybciej rozpoczniemy dialog w zakresie możliwych rozwiązań, tym lepiej przygotujemy się do za­rządzania różnymi ryzykami i lepiej odpowiemy na pytania pracowników.

Jeśli dobrze zdefiniujemy różne grupy pracowników, będziemy w stanie lepiej dostosować komunikację do ich potrzeb. Jednym z pierwszych kryteriów wyodrębnienia grupy pracowników powinien być wiek, ze względu na różnice w przystąpieniu do PPK. Osoby w wieku 18-55 lat będą automatycznie zapisywane do PPK. Osoby w wieku od 55 do 70 lat mogą samodzielnie złożyć wniosek o przystąpienie do programu. Warunkiem będzie jednak odpowiedni staż w firmie. Do obu tych grup pracowników nasza komunikacja powinna wyglądać nieco inaczej.

KROK 3: PRZYGOTUJ CHECK LISTĘ Z INFORMACJAMI O PPK, KTÓRE MUSISZ PRZEKAZAĆ

Planując komunikację, przygotujmy check listę, co musimy zakomunikować i co będzie ważne dla naszych pracowników. Na liście powinny znaleźć się takie punkty jak:

  • Co to jest PPK
  • Cele PPK
  • Zasady uczestnictwa
  • Zasady rezygnacji
  • System wpłat
  • Składka dodatkowa
  • Zasady korzystania z oszczędności
  • Zarządzanie środkami PPK
  • Podział i dziedziczenie środków (rozwód/śmierć)
  • Zmiana pracy
  • Koszty
  • Obowiązki i uprawnienia uczestnika PPK
  • Kalkulator PPK
  • Kto w firmie odpowiada za wdrożenie PPK (przedstawienie zespołu)
  • Do kogo i jak pracownicy mogą kierować pytania
  • Korzyści dla pracowników
  • Najczęściej zadawane pytania
  • Słownik pojęć
  • Harmonogram

 

Ważnym elementem komunikacji powinna być kwestia wyboru instytucji finansowej, która będzie zarządzać środkami zgromadzonymi w ramach PPK. To dla pracowników ważna informacja, dlatego powinni­śmy podkreślić, jakimi kryteriami kierowaliśmy się, podejmując decyzję. Na pewno ważnymi są wyniki inwestycyjne w perspektywie ostatnich lat, doświadczenie instytucji czy oferowane rozwiązania technologiczne. Warto zachęcać przedstawicieli organizacji pracowniczych do udziału w procesie wyboru instytucji finansowej. Włączanie w ten proces będzie budowało poparcie i zaangażowanie, a także pozwoli uniknąć posądzenia pracodawcy o ewentualne faworyzowanie wybranej instytucji.

KROK 4: WYBIERZ KANAŁY I NARZĘDZIA KOMUNIKACJI PPK DO PRACOWNIKÓW

PPK powinna towarzyszyć kampania informacyjno-edukacyjna. Bez szerszego wyjaśnienia celów, korzyści, obowiązków trudno będzie uzyskać zrozumienie pracowników czy przekuć PPK w korzyść dla pracodawcy. Planując kampanię, warto postawić na angażowanie ekspertów, ale i zwykłych pracowników. Mówmy o ludziach, przez ludzi i po ludzku – wte­dy nasz przekaz będzie zrozumiały, a pracownicy bardziej zaangażują się w komunikację.

Pamiętajmy też, że nasz język musi być prosty. Wydaje się to banalne, ale słownictwo w komunikacji związanej z finansami czy oszczędzaniem nadal jest dużą barierą. Większość naszych pracowników może nie wiedzieć, jak ocenić stopę zwrotu lub jaka jest różnica między poszczególnymi instru­mentami inwestycyjnymi. Zamiast mówić o instrumentach, wyjaśniajmy, że jeśli masz do emerytury 30 lat, to inwestujemy bardziej agresywnie, kiedy masz 10, wybieramy inne instrumenty. W przedstawieniu tego ro­dzaju zagadnień zawsze pomocne będą formy graficzne, proste animacje, krótkie nagrania video, które w kilku odsłonach wyjaśnią najbardziej zawiłe kwestie.

Większość dużych firm jest obecna w wielu kanałach i korzysta z licz­nych narzędzi komunikacji z pracownikami. W przypadku PPK o doborze narzędzi powinna w dużej mierze zadecydować możliwość dwustronnej komunikacji. Dlatego poza listem do pracowników czy informacją w intra­necie warto np. zorganizować chat na temat PPK, gdzie pracownicy będą mogli zadać swoje pytania. Odpowiedzi na różne grupy pytań możemy później publikować w wewnętrznych kanałach czy budować wokół nich wewnętrzne kampanie.

Dobrym pomysłem może być również powołanie rzecznika PPK w firmie oraz uruchomienie dedykowanej skrzynki e-mail, gdzie pracownicy mogą przesyłać swoje pytania. Stała możliwość zadawania pytań będzie bardzo ważna – szczególnie w pierwszych etapach obowiązywania programu.

 

Obserwując debatę w mediach, która toczy się wokół PPK, widać, jak wiele jest obaw i sprzecznych opinii na temat zasadności programu. To z kolei nakłada na pracodawców jeszcze większą odpowiedzialność w rzetelnym informowaniu pra­cowników o celach i założeniach PPK – wyjaśnia Małgorzata Żmijewska, Lider zespołu komunikacji z mediami w On Board Think Kong.

 

 

KROK 5: CZY WARTO MÓWIĆ O PPK JAKO BENEFICIE?

Na zakończenie dwa słowa o tym, czy warto w komunikacji do pracowni­ków nazywać PPK benefitem. Słowo benefit bardzo silnie kojarzone jest z opieką medyczną, kartą sportową czy zniżkami do sklepów. A przecież Pracownicze Plany Kapitałowe to dodatkowe środki na emeryturę, a tym samym szansa na wzrost bezpieczeństwa pracownika i jego rodziny w okresie, kiedy nie będzie miał stałych dochodów, a koszty życia mogą zwiększyć się, np. w związku ze stanem zdrowia. Warto podkreślać to w komunikacji i oddzielać PPK od innych benefitów.

Mówiąc do pracowników, powinniśmy zwracać uwagę, że PPK to szansa na tworzenie własnych oszczędności przy udziale pracodawcy, który nie tylko wypłaca nam pensję (tu i teraz), ale również wspiera w długotermino­wym oszczędzaniu. To trudne zadanie, ponieważ większość pracowników będzie zainteresowana wpływem PPK na ich wynagrodzenie i jest to zrozu­miałe. Dla pracodawców ważne będzie zatrzymanie pracowników i przyciąganie nowych. Przy przemyślanej i sprawnej komunikacji PPK może w tym pomóc.

56% Polaków uważa, że wysokość składki opłacanej przez pracodawcę na PPK może być dla nich dodatkową motywacją przy wyborze miejsca pracy*.

* Badanie zrealizowane w dniach 01-03.04.2019 r. przez SW RESEARCH na próbie N=762 zatrudnionych na umowę o pracę.

 

PPK

Pracownicze Plany Kapitałowe to powszechny, dobrowolny system oszczędzania na emeryturę. Docelowo, tj. do 2021 roku, wdrożą go wszyscy pracodaw­cy, którzy zatrudniają co najmniej jednego pracownika, za którego odprowadzają składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe do ZUS.

DLA KOGO PPK?

  • Osoby w wieku od 18 do 55 lat będą automatycznie zapisywane do PPK.
  • Osoby w wieku od 55 do 70 lat mogą samodzielnie złożyć wniosek o przystąpienie do PPK. Warunkiem będzie jednak odpowiedni staż w danej firmie.
  • Osoby powyżej 70 roku życia nie mają możliwości przystąpienia do PPK.

SKŁADKI

Pracodawca we współpracy z wybraną instytucją finansową otwiera dla każdego pracownika indywidualny rachunek PPK. Będzie on zasilany przez comiesięczne wpłaty pracownika i pracodawcy, Państwo zaś przekaże jednorazową wpłatę powitalną oraz dopłaty roczne. Z założenia pracownik będzie odkładał 2 proc. pensji, przy czym jest możliwość odkładania do 4 proc. wynagrodzenia. Osoby zarabiające najmniej odłożą min. 0,5 proc. Do tego docho­dzi 1,5 proc. wynagrodzenia, które dokładać będzie pracodawca. Pracodawca także może zwiększyć stawkę do 4 proc. Państwo wpłaca jednorazowo 250 zł dopłaty powitalnej i kolejne 240 zł co roku. Zarówno pracownik, jak i pracodawca mogą w każdym czasie podjąć decyzję o zwiększeniu lub zmniejszeniu wysokości wpłat dodatkowych do PPK.

WYPŁATA ŚRODKÓW

Docelowo pieniądze będzie można wypłacić po ukończeniu 60 roku życia, a wypłata będzie możliwa w trzech wariantach:

  • można wypłacić całość od razu,
  • 25 proc. od razu, a resztę w ratach miesięcznych min. na okres 10 lat,
  • całość w ratach miesięcznych min. przez 10 lat.

 

Jeżeli wcześniej zaistnieje taka potrzeba, pracownik może odzyskać całość pieniędzy, które odkładał ze swojej pensji. Kwota, którą odkładał pracodawca, zostanie pomniejszona o 30 proc., ponieważ tyle wynosi składka na emeryturę i rentę. Te 30 proc. trafi na nasze konto do ZUS. W tym przypadku przepa­dają pieniądze wpłacane z budżetu Państwa, łącznie z opłatą powitalną.

REZYGNACJA

Zgodnie z ustawą o Pracowniczych Planach Kapitałowych, każdy uczestnik tej formy oszczędzania, na każdym etapie ma prawo zrezygnować z przekazy­wania składek. Aby tego dokonać, powinien złożyć w miejscu pracy stosowną deklarację w formie papierowej. W przypadku rezygnacji osób z przedziału wiekowego 18-55, co 4 lata pracodawca będzie informował nas o ponownym wpisaniu do PPK. W celu ponownego zrezygnowania konieczne będzie powtórne złożenie deklaracji.

Połączenie agencji On Board PR i Think Kong

Agencje On Board PR i Think Kong integrują ofertę i zaczynają działać pod jedną wspólną marką „ON BOARD THINK KONG” (OBTK).

Połączenie obu agencji to konsekwencja pełnej integracji oferty Public Relations, Social Media oraz Content & SEO. Proces trwa już od kilku lat i obecnie został zakończony opracowaniem wspólnej oferty, nowej identyfikacji wizualnej agencji oraz uruchomieniem nowej strony https://obtk.pl

 

Zespół On Board Think Kong liczy obecnie ponad 50 konsultantów PR, content designerów, specjalistów SM, analityków contentu, SEO-wców oraz grafików, którzy specjalizują się w komunikacji korporacyjnej, social media oraz tworzeniu i pozycjonowaniu treści w wyszukiwarkach.

W naszej ofercie PR, social media, content marketing i SEO funkcjonuje od dawna, a wielostronne działania proponujemy klientom już od wielu lat. Wspólna marka będzie zatem jasnym komunikatem, że On Board Think Kong zapewnia zintegrowaną komunikację – tłumaczy Norbert Ofmański, partner On Board Think Kong.

Od lat wiele z projektów realizowaliśmy wspólnie. Z punktu widzenia naszych klientów dwie odrębne marki bywały jednak mylące. I nienaturalne, bo i tak od zawsze wierzymy, że oddzielanie działań social od contentowych czy PR nie ma dużego sensu – mówi Norbert Kilen, partner On Board Think Kong. Dla naszych klientów w praktyce to połączenie oznacza większą efektywność wydatków na realizowane projekty nawet o 20-30 procent.

Nowa oferta On Board Think Kong składa się z trzech ściśle powiązanych ze sobą obszarów: public relations, social media, content & SEO.

Public Relations. W ramach public relations agencja opracowuje m.in. kompleksowe strategie komunikacji obejmujące audyty, benchmarking, wywiady z ekspertami, pogłębione badania grupy docelowej. Buduje strategie PR, CSR, marketingowe, digitalowe. Wspiera firmy w tworzeniu strategii komunikacji związanych z rozwojem działalności na międzynarodowych rynkach i na różnych etapach komunikacji z interesariuszami. Co więcej, zajmuje się komunikacją kryzysową oraz komunikacją wewnętrzną. Do klientów zespołu PR należy m.in. PFR Nieruchomości, L’Oréal Polska.

Social Media. Działalność On Board Think Kong związana z social media to przede wszystkim prowadzenie komunikacji marek w kanałach społecznościowych oraz współpraca z influencerami, zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Zespół social media OBTK składa się z kilkunastu specjalistów. Od lat pracuje dla marek reprezentujących różne branże, m.in. Asus, Tommee Tippee, MetLife, Optima.

Content & SEO. Zespół content & SEO agencji zajmuje się strategiami i tworzeniem treści zapewniających wzrost świadomości marek, edukację, wspierających sprzedaż, zapewniającymi widoczność marki w wyszukiwarkach. Własne narzędzia analityczne ułatwiają też ocenę skuteczności prowadzonych prac i ich optymalizację. Wśród klientów zespołu content & SEO agencji On Board Think Kong są m.in. NN Investment Partners, Coca-Cola.

Ponad połowa Polaków woli jednorazową podwyżkę niż wsparcie pracodawcy w oszczędzaniu na emeryturę

Wdrożenie PPK będzie dużym wyzwaniem komunikacyjnym dla firm prowadzących działalność w Polsce. Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie On Board Think Kong pokazują, że 53% pracujących Polaków wolałoby otrzymać jednorazową podwyżkę niż opłacanie przez pracodawcę składki emerytalnej. 11% respondentów nie ma zdania na ten temat. Wyzwaniem będzie nie tylko wdrożenie PPK i komunikacja wewnętrzna w firmach, ale również przekonanie pracowników, że warto gromadzić długoterminowe oszczędności, a pracodawca może być w tym procesie ważnym partnerem.

Za nieco ponad 2 miesiące zaczną obowiązywać Pracownicze Plany Kapitałowe – powszechny, dobrowolny program oszczędzania na emeryturę. Pracodawcy we współpracy z wybraną instytucją finansową otworzą dla każdego pracownika indywidualny rachunek PPK. Będzie on zasilany przez comiesięczne wpłaty pracownika, pracodawcy oraz Państwa.

Wyniki badania zrealizowanego na zlecenie On Board Think Kong, agencji specjalizującej się w komunikacji wewnętrznej, wskazują, że ponad połowa Polaków wolałaby otrzymać jednorazową podwyżkę niż opłacanie przez pracodawcę części składki na emeryturę. Te wyniki pokazują, że pracodawca postrzegany jest przede wszystkim jako podmiot, który wypłaca pensję za wykonaną pracę, a nie potencjalny partner w gromadzeniu zabezpieczenia na przyszłość.

Planując kampanię informacyjną do pracowników czy włączając PPK w działania employer brandingowe, kluczowy będzie przekaz, iż pracodawca nie tylko wypłaca pensję, ale także wspiera oszczędzanie i do niego dokłada. Szczególnie, że wielu Polaków nadal nie potrafi oszczędzać, a jeśli już oszczędzamy to raczej na krótkoterminowy cel niż długofalowe bezpieczeństwo – komentuje Katarzyna Reck, lider praktyki, komunikacja wewnętrzna w On Board Think Kong.


Patrząc na doświadczenia krajów Europy Zachodniej, widać, że składki opłacane przez firmę na emeryturę pracowników stały się ważnym elementem oceny atrakcyjności pracodawcy. Kandydaci porównują wysokość wpłat na fundusz emerytalny oferowanych przez poszczególne firmy i chętniej wybierają te, które oferują lepsze warunki. To naturalny kierunek, przed którym nie uciekniemy,  niezależnie od tego, jak oceniamy różne aspekty związane z wdrożeniem PPK – mówi Katarzyna Reck, lider praktyki, komunikacja wewnętrzna w On Board Think Kong. Firmy, które dobrze wykorzystają to w komunikacji do obecnych i potencjalnych pracowników, mogą wiele zyskać w kontekście employer brandingu i postrzegania, jako atrakcyjnego miejsca pracy. Szczególnie, że 1/3 respondentów wskazała, że zamiast jednorazowej podwyżki wybrałaby właśnie składkę emerytalnądodaje Katarzyna Reck.

Z założenia w ramach PPK pracownik będzie odkładał 2 proc. pensji, przy czym jest możliwość odkładania do 4 proc. wynagrodzenia. Do tego dochodzi 1,5 proc. wynagrodzenia, które dokładać będzie pracodawca. Pracodawca także może zwiększyć stawkę do 4 proc. Państwo wpłaca jednorazowo 250 zł dopłaty powitalnej i kolejne 240 zł co roku. Zarówno pracownik, jak i pracodawca mogą w każdym czasie podjąć decyzję o zwiększeniu lub zmniejszeniu wysokości wpłat dodatkowych do PPK.

Łukasz Tomaszewski w On Board Think Kong

Do zespołu On Board Think Kong dołączył Łukasz Tomaszewski, wcześniej związany z VMLY&R Poland.

Łukasz Tomaszewski w On Board Think Kong objął stanowisko Account Executive. Będzie odpowiedzialny za bieżącą komunikację z klientami w zakresie planowania strategii i bieżącej obsługi marek w kanałach social media.

Łukasz Tomaszewski swoje doświadczenie zdobywał w polskim oddziale VMLY&R jako Digital Data Analyst, gdzie zajmował się gromadzeniem danych, tworzeniem raportów, opieką nad profilami w mediach społecznościowych różnych marek (np. Samsung Polska, Volkswagen), researchem oraz zbieraniem insightów. Ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku Anglistyka.

IAC Awards nagradza dwie kampanie On Board Think Kong

W tegorocznej edycji konkursu IAC Awards jury nagrodziło dwie kampanie, w których realizację była zaangażowana agencja On Board Think Kong. Kampania „Najpozytywniejsza praca świata” dla drukarni internetowej Chroma zdobyła tytuł „Best Social Media Campaign” w dwóch kategoriach (Usługi profesjonalne i Druk). Kampania „Chcę to przeżyć” realizowana dla firmy KatalogMarzen.pl zdobyła nagrodę „Best Social Media Campaign” w kategorii Leisure.

Za realizację działań w ramach obydwu kampanii odpowiadał zespół social media i PR oraz dział kreacji On Board Think Kong. W przygotowanie nagrodzonej wcześniej m.in. w konkursie Złote Spinacze kampanii „Najpozytywniejsza praca świata” oprócz On Board Think Kong był też zaangażowany team kreatywny #BergerChojnacki. Zakres odpowiedzialności agencji w obu projektach obejmował m.in. działania reklamowe w social media i influencer marketing.

Internet Advertising Competition (IAC) Awards (http://www.iacaward.org/iac) to międzynarodowy konkurs branżowy w całości poświęcony reklamie online. Nagrody przyznawane są od 1999 r. przez amerykańską organizację Web Marketing Association, której celem jest ustanawianie wysokich standardów w obszarze marketingu internetowego oraz tworzenia korporacyjnych stron WWW. Misją IAC Awards jest uhonorowanie najlepszych i najciekawszych kampanii reklamowych online.

On Board Think Kong realizuje najnowszą akcję marki Optima

Agencja On Board Think Kong realizuje najnowszą akcję dla margaryn funkcjonalnych marki Optima. Akcja jest realizowana pod hasłem „Wyzwanie Optima” i swoim zakresem uwzględnia działania public relations, social media oraz content marketing & SEO.

„Wyzwanie Optima” ma na celu promowanie zdrowej diety i zachęcenie jak największej liczby osób z podwyższonym cholesterolem do jego obniżenia. W ramach konkursu zakwalifikowani uczestnicy otrzymają możliwość skorzystania z badania profilu lipidowego, który pokaże aktualny poziom cholesterolu. Marka przy udziale dietetyka będzie wspierać wiedzą merytoryczną i praktycznymi poradami uczestników podejmujących wyzwanie, by w jak najłatwiejszy sposób mogli zmienić nawyki żywieniowe na bardziej zdrowe. Dodatkowo, spośród setki Polaków zostanie wyłoniona grupa, która weźmie udział w nagraniach filmów edukacyjnych.

Akcja ruszyła 29 marca 2019 r. i będzie promowana w Internecie (https://optymalnewybory.pl/wyzwanie/). „Wyzwanie Optima” jest częścią prowadzonych od 2018 r. działań edukacyjnych realizowanych przez zespół On Board Think Kong wyspecjalizowany w zakresie PR, content marketingu, SEO i social media.

Wynajęcie mieszkania lub rezerwacja hotelu – czego oczekuje od banku młode pokolenie?

Bankowość dynamicznie się zmienia. Wynika to przede wszystkim z potrzeb konsumentów, których tempo i styl życia silnie wpływają na sposoby bankowania. Niemal połowa Polaków (47,9%) chciałaby pomocy ze strony swojego banku, decydując o zakupie na przykład mieszkania czy samochodu – wynika z badania zrealizowanego przez On Board Think Kong*. W największym stopniu takiego wsparcia szukają osoby w wieku 18-24 lat (60,1%). 

Młode pokolenia korzystają z bankowości w odmienny sposób – nie boją się nowych rozwiązań, są otwarci na wszelkie nowinki technologiczne, a także coraz częściej rezygnują z desktopu, wybierając logowanie mobilne. Konsumenci, którzy dopiero rozpoczynają dorosłe życie, chcą, aby bankowość była prosta, szybka, dawała wiele możliwości, charakteryzowała się wysoką jakością obsługi. Wymagają, aby bank rozumiał ich potrzeby i w związku z tym dawał dostęp do najlepszych ofert i dodatków, np. w postaci zniżek czy prezentów.

Nadążać za młodym klientem

Zainteresowanie pozafinansowymi usługami nie obejmuje wszystkich kategorii wiekowych w równym stopniu. To młodzi (w wieku 18-24 lat) są najbardziej otwarci na takie rozwiązania i chętnie skorzystaliby z porad banku, podejmując decyzje odnośnie zakupu mieszkania, wynajmu samochodu z wypożyczalni czy rezerwacji hotelowego pokoju (60,1%). Uważają, że informacje o najlepszym ubezpieczeniu czy hipotece w oparciu o lokalizację, preferencje własne i zakres cenowy byłyby niezwykle pomocne w ostatecznym podjęciu decyzji. Natomiast co piąta osoba dopiero wchodząca w dorosłe życie jest przeciwna takiej ofercie (18,6%).

Podejście młodych w kontekście ich aktywności wymusza konieczność dynamicznych zmian w obszarze usług bankowych. Nowoczesna bankowość musi nadążać za szybkim tempem życia swoich klientów, którzy podejmują wyzwania i chcą doświadczać jak najwięcej, niezależnie od tego, w którym zakątku świata aktualnie się znajdują. Nowe generacje klientów oczekują, że usługi bankowe będą maksymalnie dostosowane do ich stylu życia. Elastyczność musi stać się więc podstawową domeną banków, które aktywnie wchodzą w obszary zarezerwowane dla innych podmiotów. Kiedyś, aby zrobić rezerwację hotelowego pokoju, konsument zwracał się z pytaniem bezpośrednio do hotelu. Dzisiaj młodzi chcą, aby pośredniczył w tym bank. Rodzi to więc potrzebę rozwijania usług pozafinansowych i stawia nowe wyzwania dla bankowości – tłumaczy Katarzyna Reck, Head of Corporate Communication Department w On Board Think Kong.

Rola banku: słuchać, reagować, a najlepiej wyprzedzać

W dobie społeczeństwa sieciowego bank musi natychmiastowo reagować niezależnie od medium, które preferują w danym momencie konsumenci, adaptując się do nowych mediów i nowych stylów komunikacyjnych. Jakie zatem treści wychodzą naprzeciw oczekiwaniom konsumenta? Najmłodsi klienci banków za najciekawsze treści publikowane przez instytucje finansowe uznają porady (26,4%), zestawienia i opinie (26,3%) oraz wszelkie infografiki (14,2%). Te ostatnie wskazują na pewną zmianę generacyjną, ponieważ starsze pokolenia nie oceniają ich tak przychylnie (4,7% Polaków w wieku 35-49 lat, 3,5% powyżej 50 roku życia) i na trzecim miejscu za bardziej interesujące dla nich formy publikacji wymieniają komentarze eksperckie do bieżącej sytuacji (35-49 lat: 15,4%, powyżej 50: 14,7%).

Najmłodsze pokolenia klientów niemal całkowicie korzystają z bankowości w mobilny sposób. Aby przyciągnąć uwagę młodych generacji, warto postawić na porady, ale w lekkiej lifestylowej formie, która bezpośrednio odnosi się do codziennych aktywności konsumentów – wyjaśnia Katarzyna Reck.

 

* Badanie zrealizowane na zlecenie Grupy On Board Think Kong w dniach 28-30.01.2019 r. przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W badaniu wzięło udział 1067 Polaków będących powyżej 18 roku życia.

On Board Think Kong odpowiada za komunikację MetLife w mediach społecznościowych

MetLife – jeden ze światowych liderów wśród firm ubezpieczeniowych podejmuje współpracę z On Board Think Kong. 

On Board Think Kong będzie odpowiadać za content marketing oraz komunikację MetLife w mediach społecznościowych, w tym głównie na Facebooku. Działania agencji obejmą wsparcie w tworzeniu contentu, promocji produktów ubezpieczeniowych oraz rekrutacji, a także tworzenie materiałów wykorzystywanych w pracy agentów ubezpieczeniowych.

Umowa została podpisana na okres jednego roku – do końca 2019 r., a za jej realizację odpowiedzialny jest zespół agencji ukierunkowany na obsługę mediów społecznościowych oraz działania content marketingowe. Koordynatorem ze strony MetLife jest Julia Shcheblyko.

MetLife

Jedna z największych firm ubezpieczeniowych na świecie, istniejąca od ponad 150 lat. Z jej produktów i usług korzystają klienci w ponad 40 krajach. Lider w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Ameryce Łacińskiej, Azji, Europie i na Bliskim Wschodzie. MetLife zajmuje miejsce w pierwszej 50. Firm w rankingu FORTUNE 500. W Polsce firma obecna jest od 1990 r. Oferuje ubezpieczenia na życie, w tym wypadkowe i zdrowotne, produkty emerytalne i fundusze inwestycyjne.

Pozafinansowe usługi banków: czego Polak szuka dziś w banku? – raport badawczy

Niemal co drugi Polak (47,9%) chciałby, aby bank pomagał mu w podejmowaniu decyzji zakupowych innych niż zakup produktów finansowych – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Grupy On Board Think Kong. Polacy oczekują od swoich banków nie tylko porad w sprawie kredytu czy konta oszczędnościowego, ale coraz częściej zależy im na wsparciu również w innych obszarach życia i codziennej aktywności. Jak zatem banki odpowiadają na potrzeby konsumenta? Z których usług bankowych są zadowoleni ich klienci? Zapraszamy do zapoznania się z przygotowanym miniraportem.

Obecnie potrzeby konsumenckie różnią się znacząco od tego, jak wyglądały jeszcze kilka lat temu. Dziś chcemy, aby produkt, który wybieramy, był skrojony idealnie pod nas – nasze wartości i styl życia. Jednocześnie Polacy rozwijają swoją wiedzę o finansach i są otwarci na nowinki technologiczne. Zmiany na rynku konsumentów i wejście w obszar bankowości kolejnych pokoleń (generacja Z), które korzystają z usług finansowych głównie mobilnie, powodują wiele przeobrażeń w zakresie bankowania i oczekiwań wobec banków. Dotąd klienci szukali doradztwa odnośnie usług finansowych – indywidualnego podejścia banków do ich budżetu, otrzymywania informacji o tym, jak wydają i jak mogą zaoszczędzić. Dzisiaj nie tylko korzystają z bankowości w inny sposób, ale też oczekują wsparcia w kwestiach pozafinansowych, takich jak zakup mieszkania, rezerwacja hotelu czy wynajem samochodu z wypożyczalni. Aby odpowiedzieć na potrzeby konsumentów, bankowość musi iść z duchem czasu i proponować adekwatną, nowoczesną ofertę spełniającą oczekiwania współczesnych klientów.

Bank – zaufany doradca?

Podstawową rolą banku jest świadczenie usług finansowych i to z tym obszarem najczęściej kojarzy się pojęcie bankowości. Jednakże współcześnie konsumenci szukają wsparcia nie tylko przy podejmowaniu decyzji zakupowych dotyczących produktów finansowych, ale także w przypadku zakupu domu czy samochodu. Informacje o najlepszym ubezpieczeniu czy hipotece w oparciu o lokalizację, preferencje własne klienta lub zakres cenowy mogą okazać się niezwykle pomocne w ostatecznym rozstrzygnięciu odnośnie zakupu.

Prawie połowa Polaków (47,9%) jest zainteresowana doradczymi usługami banku w kwestiach produktów niefinansowych. 1/3 respondentów nie ma jeszcze wyrobionego zdania na ten temat i trudno wskazać, czy zależałoby jej na rozszerzonej ofercie doradczej banku. Natomiast co czwarta osoba pozostaje przeciwna takiemu rozwiązaniu (23,4%).

Istotę funkcji doradczej banków potwierdzają również odpowiedzi na kolejne zadane respondentom pytanie. To właśnie porady okazują się najbardziej interesującymi treściami publikowanymi przez instytucje finansowe (30,9%). Porównywalnie Polacy oceniają wszelkie zestawienia i opinie (28%). Z kolei komentarze ekspertów odnośnie bieżącej sytuacji docenia 13%.

Zadowolony Polak?

Najwięcej, bo aż 3/4 Polaków, jest zadowolonych z dostępu do swojego konta w każdym miejscu i czasie. Na drugim miejscu cenią sobie zarówno poczucie indywidualnego podejścia do siebie jako klienta oraz do swojego budżetu (46%), jak i otrzymywanie informacji o tym, jak wydają i jak mogą oszczędzać pieniądze (45,9%). Propozycje na temat sposobów pomnożenia kapitału oraz dodatkowe korzyści w postaci zniżek, promocji czy prezentów to zaleta dla prawie 40% osób. Natomiast niecałe 30% jest usatysfakcjonowanych z dostępu do nietypowej oferty, czyli możliwości korzystania z innych usług niż finansowe, np. w sytuacji rezerwacji hotelu czy wynajmu z wypożyczalni samochodu.

Jak się okazuje, Polacy chętnie korzystaliby z porad banków wykraczających poza kwestie stricte finansowe, a porady są najbardziej interesującymi treściami z punktu widzenia ich klientów. Zderzenie tego faktu z niskim deklarowanym poziomem satysfakcji z proponowanych przez banki usług pozafinansowych pokazuje, że właśnie oferta w tym zakresie może być szansą na dotarcie do nowych klientów i wyróżnienie się na tle konkurencji.

 

Metodologia badania

Badanie zrealizowane na zlecenie Grupy On Board Think Kong w dniach 28-30.01.2019 r. przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W badaniu wzięło udział 1067 Polaków będących powyżej 18 roku życia.

Kampanie edukacyjne w walce o zdrowie – raport badawczy z okazji Światowego Dnia Chorego (11.02.)

Prozdrowotne kampanie edukacyjne – stykamy się z nimi na co dzień, mają za zadanie skłonić do działania lub chociażby refleksji. Jak wynika z badania Grupy On Board Think Kong, tak się dzieje w blisko połowie przypadków i z tego względu warto sięgnąć po narzędzie public relations, edukując na temat chorób, objawów, profilaktyki. W tym miniraporcie przypominamy o tym, dlaczego kampanie dotyczące zdrowia pełnią istotną rolę dla osób dotkniętych chorobą, ale również dla ich rodzin i otoczenia, w którym żyją.

Według definicji Fundacji Komunikacji Społecznej, kampania społeczna to zestaw różnych działań zaplanowanych w konkretnym czasie, skierowanych do określonej grupy docelowej, której celem jest doprowadzenie do wzrostu wiedzy, zmiany myślenia, zachowania wobec określonego problemu społecznego lub prowadzi do rozwiązywania problemu społecznego blokującego osiąganie dobra wspólnego zdefiniowanego jako dany cel marketingowy. Kampania społeczna może stosować narzędzia i techniki reklamowe oraz PR.

Rola kampanii edukacyjnych

Jedną z podstawowych funkcji kampanii prozdrowotnych jest funkcja informacyjna i edukacyjna. Pokazują, na czym polega dana przypadłość, jakie są jej przyczyny i konsekwencje dla życia chorego. Dzięki temu zwiększa się szansa na zauważenie czy rozpoznanie objawów u siebie samego lub u kogoś z otoczenia. Z przeprowadzonego badania On Board Think Kong wynika, iż zaledwie 5% Polaków za przyczyną akcji prozdrowotnych dowiedziało się o istnieniu danej choroby oraz poznało objawy między innymi cukrzycy, depresji, nadczynności tarczycy, boreliozy.

Nie należy jednak się tym martwić. Wyjaśnieniem tak małego odsetka może być fakt, iż pojedyncza kampania skierowana jest do konkretnego odbiorcy, a więc nie trafi ze swoim przekazem do każdego, poza tym kampanie prozdrowotne koncentrują się na różnych aspektach, edukacja na temat danej choroby jest tylko jednym z nich – tłumaczy Izabela Sałamacha, Head of Healthcare Department w On Board Think Kong.

Zadanie: oswoić chorobę

Bardzo często dzieje się tak, iż osoby dotknięte chorobą boją się mówić o swojej sytuacji i dolegliwościach. Ze strachu przed stygmatyzacją, wykluczeniem i dyskryminacją wolą zatajać informacje o swoim stanie niż się nimi dzielić z innymi, nawet bliskimi czy rodziną. Jednakże za przyczyną prozdrowotnych kampanii edukacyjnych wielokrotnie coś się w nich przełamuje – widzą, że podzielenie się tym, co na nich ciąży z drugim człowiekiem, przynosi ulgę, wsparcie oraz siły do walki z chorobą.

Już nie muszą samotnie zmagać się ze swoimi problemami, bo dzięki kampaniom wiedzą, że inne osoby, które również cierpią na te same dolegliwości, świetnie sobie radzą w kontaktach międzyludzkich, odważnie sięgają po swoje marzenia, osiągają sukcesy i pokazują, że się da. I to cieszy, kiedy finalnie uda się osiągnąć właśnie taki efekt kampanii, po to je przygotowujemy i realizujemy – mówi ekspertka.

W walce ze stereotypami

Rolą prozdrowotnych kampanii reklamowych i PR-owych jest nie tylko informować, edukować, przybliżać problemy chorych, ale również walczyć ze stereotypami. Jak wynika z przeprowadzonego badania, dzięki kampaniom co trzeci Polak wykazuje większą tolerancję na ludzi z różnymi dolegliwościami i chorobami, np. autyzmem, stwardnieniem rozsianym czy niepełnosprawnością ruchową (29%).

Zetknięcie z komunikatami różnorodnych akcji ma prze łamać często pewne tabu, w wyniku czego zdajemy sobie sprawę, że nasz wcześniejszy punkt widzenia na daną chorobę nie był do końca słuszny i może warto przychylniej, głębiej spojrzeć na sąsiada, koleżankę, drugą osobę mijaną na ulicy, w sklepie czy autobusie. Nierzadko to właśnie małe społeczności w środowisku lokalnym potrafią budować najtwardsze mury, a dzięki kampaniom edukacyjnym ta rzeczywistość się zmienia i utrwalane stereotypy mogą zostać pokonane – dodaje Sałamacha.  

Dbajmy o siebie, ale też o innych

Warto przypomnieć, iż z podejściem „nie idę na badania, bo jeszcze mi coś tam wykryją” zetknął się każdy z nas – albo sami niechętnie podchodzimy do kwestii lekarza, albo ktoś z naszego otoczenia. Kampanie prozdrowotne mają przełamać ten schemat i lęk związany z wizytą kontrolną w gabinecie lekarskim. Wielokrotnie próbują przebić się z przekazem, iż wcześniej postawiona diagnoza zwiększa możliwość szybszego powrotu do całkowitego zdrowia albo złagodzenia objawów choroby i walki z nią.

W naszej zabieganej codzienności często zapominamy o sobie lub odkładamy badania na „kiedy indziej”, bo przecież na naszej liście piętrzą się zadania do odhaczenia, które „same się nie zrobią”. Właśnie dlatego akcje edukacyjne, niejednokrotnie koordynowane przez agencje PR,  przypominają o tym, co istotne, pomagają przeorganizować hierarchię priorytetów oraz uświadamiają, że warto zatroszczyć się o siebie i swoich najbliższych – wyjaśnia Izabela Sałamacha.

Czy kampanie mają realny wpływ na nasze życie?

Prozdrowotne kampanie edukacyjne mają większy wpływ na zainicjowanie działań, które możemy wprowadzić w nasze życie od zaraz. Najczęściej decydujemy się na zmianę diety na bardziej zdrową (57%) lub trybu życia na bardziej aktywny (49%). W dalszej kolejności wykonujemy podstawowe badania krwi (38%). Jednak znacznie rzadziej pamiętamy o profilaktyce – na badania prewencyjne dedykowane wykryciu danej choroby, np. mammografię, cytologię, USG, zapisuje się 7% z nas, a także niechętnie kierujemy się do lekarza (6%) albo udajemy się na szczepienie (3%). Zatem wyniki badania wyraźnie pokazują, że w obszarze badań, w tym badań profilaktycznych, prozdrowotne kampanie edukacyjne mają jeszcze sporo do zrobienia, a narzędzia public relations świetnie się w tym sprawdzają.

Więcej informacji na temat skuteczności kampanii edukacyjnych znajdziesz na: www.onboard.pl/aktualnosci/kampania-edukacyjna-musi-byc-skuteczna/
Natomiast o trudnościach w healthcare PR przeczytasz tu: www.onboard.pl/aktualnosci/kontrowersje-healthcare-pr/

Metodologia badania

Badanie zrealizowane na zlecenie Grupy On Board Think Kong w dniach 4-5.12.2018 r. przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W badaniu wzięło udział 1083 Polaków będących powyżej 18 roku życia.

Artur Kędzierski w On Board Think Kong

Do zespołu Grupy On Board Think Kong dołączył Artur Kędzierski, wcześniej zarządzający działem komunikacji w UNIMOT S.A.

Artur Kędzierski w On Board Think Kong będzie odpowiedzialny za prowadzenie projektów branży finansowej oraz komunikację konsumencką ze szczególnym uwzględnieniem zarządzania marką i budową strategii komunikacyjnych.

Artur Kędzierski swoje doświadczenie zdobywał w agencjach reklamowych i PR-owych, współpracując z klientami z branży finansowej, farmaceutycznej i FMCG. Następnie zarządzał działem marketingu i PR w domu maklerskim TMS Brokers S.A., gdzie między innymi opracowywał strategię komunikacji spółki. Dodatkowo, Artur zajmował stanowisko kierownicze w departamencie marketingu i PR w firmie leasingowej Raiffeisen-Leasing Polska S.A., w której zajmował się m.in. działaniami w kanale B2B. W spółce paliwowo-energetycznej – UNIMOT S.A., jako szef komunikacji, był odpowiedzialny szczególnie za relacje inwestorskie.

On Board Think Kong edukacyjnie na rzecz marihuany leczniczej

Grupa On Board Think Kong współpracuje z Fundacją Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa w Warszawie w zakresie edukacji na temat marihuany leczniczej.

Wspólnie z Canadian Cannabis Clinics zorganizowali międzynarodową konferencję naukowo-szkoleniową dla lekarzy pt. „Etyczne, psychologiczne i praktyczne aspekty medycznych zastosowań marihuany”.

Współpraca ma charakter projektowy. Zadaniem On Board Think Kong jest wsparcie organizacyjne wydarzenia skierowanego do lekarzy, pielęgniarek i farmaceutów, jak i również wszelkie działania komunikacyjne, w tym media relations. W ramach projektu On Board Think Kong odpowiada także za współpracę z międzynarodowym partnerem Canadian Cannabis Clinics oraz relacje z międzynarodowymi i krajowymi ekspertami w obszarze marihuany leczniczej.

Działania są prowadzone przez zespół Healthcare Communication On Board PR, kierowany przez Izabelę Sałamachę, Head of Healthcare Department. Wszystkie materiały graficzne przygotowane na potrzeby tego projektu opracowało studio kreatywne agencji.

 

 

 

Czym zajmuje się agencja public relations?

Historycznie przez ostatnie 30 lat polski PR przeszedł drogę od logistycznej organizacji wydarzeń do strategicznego kształtowania i zarządzania wizerunkiem. W tym czasie rozwijała się praktyka public relations oraz sama oferta agencji PR. Oczywiście, sprzyjał temu rozwój gospodarczy naszego kraju, w którym sukces firm w coraz większym stopniu zależy od postrzegania w obszarach odpowiedzialności społecznej.

Bardzo często samoocena firmy i jej produktów poddawana jest brutalnej weryfikacji przez samych konsumentów, a zarządzanie reputacją polega na rzetelnym dialogu z otoczeniem, gdzie firma na każdym kroku musi udowadniać swoją wartość.

Agencja public relations pomaga zarządzić procesem budowania reputacji firmy czy marki, a realizowane działania często wykraczają poza klasyczną definicję marketingu, gdyż tylko pośrednio dotyczą samej sprzedaży. Dostarczając ciekawy / wiarygodny content dla klientów, buduje bardziej wiarygodny obraz firmy czy jej zarządu. Nie znaczy to jednak, że działania PR nie przekładają się na marketing czy samą sprzedaż. W wielu przypadkach decydują o sukcesach marketingowych np. poprzez powiększenie rynku, przekładają się na długofalowe relacje między konsumentem a marką.

Jak współpracować z agencją public relations?

Przed rozpoczęciem współpracy obie strony powinny ustalić konkretne mierniki, które są punktem odniesienia dla wykonywanych działań PR. Ważne jest stałe śledzenie efektów, a w razie ich braku agencja i klient powinny być gotowe na zmianę oraz ewaluację projektu pod kątem skuteczności działania.

Ważnem elementem współpracy jest dostępność zarówno po stronie agencji jak klienta koordynującego współpracę. Ustalenie regularnych spotkań statusowych np. raz w tygodniu, bieżącego raportowania działań oraz ich kwartalnych ewaluacji to standard profesjonalnej agencji PR. W przypadku sytuacji kryzysowych ważna jest dostępność agencji 24/7.

Każdy powinien pamiętać o tym, że nawet najlepsze działania PR-owe nie przynoszą efektów z dnia na dzień. Sukces budowany jest systematycznością, spójnością i cierpliwością, dlatego czasem na rozwiązanie trzeba poczekać nawet kilka miesięcy. W przypadku działań wizerunkowych wymaga to wiele cierpliwości, lecz efekty będą stałe i długotrwałe. Ważne jest, aby agencja była kreatywna, zaangażowana i łatwo nawiązywała kontakt z interesariuszami. Jeśli wybierzemy agencję z pracownikami charakteryzującymi się takimi cechami, z pewnością osiągniemy zamierzony wcześniej efekt.

Jak wybrać agencję public relations?

W pierwszej kolejności warto sprawdzić referencje firmy oraz jej doświadczenie. Łatwo i szybko można to zrobić, zwracając się bezpośrednio do danej agencji i prosząc o referencje. Również potwierdzeniem profesjonalizmu agencji jest jej przynależność do organizacji branżowych. W Polsce jest to Związek Firm Public Relations (ZFPR), który dba o standardy profesjonalnych usług PR.

Warto też zwracać uwagę na proponowaną stawkę, bowiem niska cena usługi najczęściej nie idzie w parze z niską jakością i powinna być szybko weryfikowana. Porównanie wycen usług poszczególnych agencji ze strony firmy bez wystarczającej refleksji nad doświadczeniem i kompetencjami zespołu nie będzie trafionym sposobem na wybór agencji.

Jedną z najczęściej stosowanych procedur wyboru agencji PR jest organizowanie przetargów na usługi PR. Często wynika to z wewnętrznych procedur firm na wybór zewnętrznych dostawców. Należy jednak pamiętać, że proszenie agencji o wykonanie części objętych zapytaniem np. opracowanie strategii komunikacji w ramach procedury przetargowej nie jest odbierane jako dobra praktyka wyboru agencji. Przetarg powinien się ograniczać do niezbędnego minimum, na podstawie którego można dokonać wyboru partnera, np. doświadczenia i kosztów usług.

Ile kosztuje współpraca z agencją public relations?

Najbardziej transparentna wycena usług agencji PR oparta jest na czasie pracy konsultantów oraz stawkach godzinowych przypisanych do poszczególnych stanowisk. Około 70% przychodów profesjonalnej agencji PR stanowi income fee, czyli wynagrodzenie wynikające z czasu pracy konsultantów. Średnie stawki godzinowe agencji PR kształtują się w przedziale 150-450 pln netto.

Najczęściej wybieraną formą rozliczenia agencji jest określenie tzw. stałego ryczałtu miesięcznego jako podstawy opłaty za świadczone usługi. W przypadku współpracy projektowej, kilkutygodniowej – ogólna wycena składająca się z kosztów zewnętrznych oraz wynagrodzenia agencji.

Natomiast, niezależnie od rodzaju wyceny czy umowy, klienci powinni mieć świadomość, że ostatecznie zamawiając usługi doradztwa PR, płacą za czas pracy konsultantów (więcej o roli konsultantów PR przeczytasz tutaj: Rośnie rola konsultantów PR na świecie). Niestety bardzo rzadko taki model rozliczania jest akceptowany przez klientów, którzy wolą rozliczenie zależne od efektów naszej pracy, często zmuszając agencje do sposobu rozliczenia całkowicie nieadekwatnego do rodzaju zamawianej usługi opartego na systemie prowizyjnym lub success fee. Czasami proponowane przez klientów sposoby rozliczeń są finansowo bardziej korzystne, ale rzadko rzetelne i transparentne. Prawie zawsze krytykowane.

Sposób rozliczenia powinien być adekwatny do rodzaju wykonywanej usługi, tylko wtedy będzie rzetelny i transparentny. Powinien być również sprawiedliwy i akceptowalny dla obu stron. Często jest wypracowanym kompromisem między agencją a klientem, natomiast są granice, których przekraczanie nie jest akceptowalne przez profesjonalne firmy PR. Takim przykładem jest: pobieranie wynagrodzenia za konkretne publikacje prasowe czy gwarantowanie efektów w formie publikacji prasowych.

Małgorzata Żmijewska-Kukiełka w On Board Think Kong

Małgorzata Żmijewska-Kukiełka z początkiem tego roku dołączyła do zespołu Grupy On Board Think Kong. Wcześniej była związana z redakcją ekonomiczną Newserii w roli redaktora.

Małgorzata dołączyła do agencji na stanowisko starszego konsultanta w zespole komunikacji korporacyjnej. Oprócz codziennych kontaktów z klientami agencji będzie wspierać rozwój praktyki tworzenia contentu video i jego wykorzystywania w komunikacji.

Wykorzystanie własnego contentu video w komunikacji korporacyjnej jest bardzo ważnym elementem kształtowania wizerunku firmy i dotarcia do jej interesariuszy. Dlatego od kilku lat rozwijamy kompetencje agencji w tworzeniu różnych form contentu video w ramach działań PR, SM i SEO realizowanych dla naszych klientów. Dołączenie do zespołu doświadczonego redaktora wzmocni nasze kompetencje w tym zakresie – mówi Norbert Ofmański, prezes Grupy On Board Think Kong.

Żmijewska-Kukiełka ostatnio związana była z serwisami Newseria Biznes i Newseria Innowacje, w których pełniła rolę reportera i realizowała wywiady z obszaru ekonomii. Wcześniej współpracowała z Introstrefą (PAP), gdzie zajmowała się zarządzaniem pracą redakcji, nagrywaniem i montażem materiałów video, obsługą medialną wydarzeń i konferencji, komunikacją w social mediach oraz prowadzeniem szkoleń medialnych. Do Introstrefy przeszła z TVP1, w którym była dziennikarką i producentką głównego wydania „Wiadomości”.

Małgorzata Żmijewska-Kukiełka ukończyła Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, gdzie studiowała dziennikarstwo telewizyjne.

 

Janusz Omyliński przeszedł z Gazeta.pl do On Board Think Kong

Janusz Omyliński z początkiem grudnia dołączył do zespołu On Board Think Kong na stanowisko Content Experience Senior Consultant. Do jego obowiązków będzie należało angażowanie i analityka konsumpcji treści.

Wcześniej Omyliński pracował w naTemat.pl jako autor i wydawca strony głównej, zajmował się również SEO, analityką i prowadzeniem projektów IT oraz sprzedażowych. Ostatnio w dziale Growth w Gazeta.pl, skąd przeszedł do On Board Think Kong, odpowiedzialny był za growth hacking w tym za analitykę i jej automatyzację, pozyskiwanie ruchu płatnego i bezpłatnego oraz analizę treści. Od strony redakcyjnej odpowiedzialny nadal jest za poranne środowe wydania quizów wiedzy.

Współpracował również z Agencją Whites jako autor tekstów o SEO i inbound marketingu oraz z Raiffeisen Solutions/ Rkantor.com.

Kampania edukacyjna musi być skuteczna

Najważniejsze, żeby kampania edukacyjna lub społeczna była skuteczna. Wpływała na rzeczywistość – zmieniała konkretne, niewłaściwie ludzkie postawy czy sposób myślenia. Taki jest jej cel. Trudno jednak określić ramy tego, co wolno, a czego nie wolno robić i mówić w kampanii, bo, co innego i w inny sposób będziemy komunikować w kontekście picia alkoholu do matek w ciąży, a co innego do kierowców.

W kampanii edukacyjnej istotne jest więc określenie grupy docelowej i dopasowanie pomysłu oraz tego, jakimi środkami do niej dotrzeć. Ale to nie wszystko. Dobrą kampanię społeczną cechuje zrozumienie problemu, motywów zachowań tych, do których chcemy dotrzeć, świadomość, co chcemy osiągnąć, z drugiej zaś strony prosty, odważny pomysł.

Obszar zdrowia jest szczególnie wrażliwy z punktu widzenia komunikacji. Dotyczy nas wszystkich, stąd jesteśmy bardzo czuli na tym punkcie. A jeśli chodzi o zdrowie naszych najbliższych lub dzieci wówczas emocje sięgają zenitu. Rozsądek i otwartość na argumenty przegrywają ze stresem i troską o siebie czy drugiego człowieka. Dlatego, analizie grupy docelowej warto poświęcić dużo czasu. Research, przegląd istniejących badań, a czasem zlecenie takich analiz, aby sprawdzić podejście czy znajomość tematu wśród interesujących nas odbiorców, powinny być podstawą do stworzenia koncepcji kampanii.

Kampania Edukacyjna

Pomysł czy hasło to nie wszystko

Czasem ulegamy pokusom „atrakcyjności”. Wymyślimy coś, co nam się podoba, wydaje nam się, że zadziała, ale zawsze wracajmy do naszej grupy docelowej. To oni są naszym odbiorcą, nie my. Nie sprawdzą się tutaj tzw. testy korytarzowe czy „widzimisię” szefa.  Jeśli coś ma być skuteczne, musi być zdiagnozowana przyczyna, poznany insight i tzw. call to action. Oczywiście hasło jest ważne i jak zawiera w sobie element „wzywający do działania” tym większa szansa, że przy zetknięciu z przekazem, odbiorca łatwo i szybko zrozumie o co chodzi. Jednak musi za tym wszystkim iść merytoryka, eksperci czy prawdziwie historie, realni bohaterowie. Zdarza się, że zwłaszcza młodzi konsultanci myślą „jednym postem”. A co dalej? W kampanii edukacyjnej czy społecznej liczy się całość zaplanowanych działań, powinny być komplementarne i wynikające z jednej strategii. Nie warto też rozpraszać uwagi odbiorcy na różne, mniej istotne kwestie. Może to spowodować rozmycie przekazu, a w efekcie nie osiągniemy rezultatu. Zrobimy coś, ale nie będzie to skuteczne w ogóle lub tylko częściowo. Warto więc myśleć całościowo i prezentować holistyczne podejście do danego tematu.

Zastosuj odważne, ale etyczne narzędzia

W kampaniach prozdrowotnych łatwo kogoś przestraszyć, zniechęcić, zdemotywować. Stąd konsultant PR powinien wykazać się szczególną czułością i czujnością, potrafić empatycznie podejść do problemu oraz niejednokrotnie „wejść w buty” pacjenta, żeby zaproponować rozwiązania, które okażą się adekwatne do potrzeb grupy docelowej oraz skuteczne, czyli osiągną zamierzony rezultat. Edukacja powinna odbywać się na wielu poziomach i za pomocą różnych narzędzi. Kampania społeczna w obszarze zdrowia powinna być szeroko zasięgowa, docierać do różnych grup odbiorców, przede wszystkim edukować, skłaniać do refleksji, zmieniać ich postawy, przyzwyczajenia, nawyki. Zapewne bardziej efektywna jest, kiedy wspierają ją przekazy reklamowe, ale często budżet na to nie pozwala, więc tym bardziej w działaniach public relations czy w strategii social media, powinniśmy myśleć wszechstronnie, by angażować wielu interesariuszy: media, instytucje, autorytety, influencerów. Warto na etapie wyboru narzędzi przyjrzeć się kampaniom w innych branżach i się zainspirować. Benchmarking jest ważnym elementem przygotowywania strategii. Czasem doświadczenia innych rynków mogą okazać się bardzo przydatne. Nie popadajmy jednak w skrajności, trzeba być jednocześnie odważnym, ale i etycznym. Zadbajmy o wyróżnik na tle szeregu innych. Ale nie zapominajmy, że cloe czasem tkwi w prostym pomyśle, jasnym przekazie, bo dzięki temu dotrzemy do sprecyzowanej grupy docelowej.

Działaj wielokanałowo

Choć mogłoby się wydawać, że generalnie na ludzi już nie działają prośby, skargi, dane statystyczne i smutne obrazki – to jednak spójrzmy na to w zależności od grupy docelowej. Czasem do seniorów łatwiej trafić tradycyjnym przekazem w mediach czy nawet plakatem u proboszcza. Jednak patrząc na pokolenie Z – nikt nie posłucha już banalnych komunikatów, że ma zdrowo się odżywiać czy badać regularnie. Szkoda na to czasu i pieniędzy. Z kolei warto zainwestować w media społecznościowe i zaangażowanie za pomocą narzędzi digitalowych. Atrakcyjny flashmob czy event mogą zgromadzić tych najbardziej zainteresowanych wokół słusznej idei i społecznie przynieść wiele dobrego. Jeśli będzie to dobre, możesz liczyć na buzz w sieci i o to nam chodzi. Marketing szeptany czy akcja viralowa są jak najbardziej pożądane w propagowaniu pozytywnych zmian czy edukacji nt. ważnych tematów. Pamiętaj, że popularność w sieci, może zainteresować także media tradycyjne, więc w ten sposób zwiększamy zasięg kampanii. Jeśli jesteś w stanie zadbać o budżet reklamowy, dobierz media według targetu, do którego kierujesz przekaz. Nie chodzi o to, żeby być wszędzie, ale tylko tam, gdzie nasza odbiorca.

Oceń skuteczność działań

Celem projektów zdrowotnych jest skłanianie głównie do troski o swoje zdrowie, ale czasem też zaangażowanie innych interesariuszy. Według badania On Board Think Kong Ponad 40% Polaków twierdzi, że kampania edukacyjna prozdrowotna skłoniła ich do działania w kierunku poprawy stanu zdrowia lub zmonitorowania tego stanu, a więc była skuteczna, czyli dotarła do nich z przekazem. Osoby, które przyznają, że kampania prozdrowotna skłoniła ich do działania, wymieniają przede wszystkim zmianę nawyków żywieniowych (57%) czy trybu życia na bardziej zdrowe (49%). W dalszej kolejności jako efekty działań kampanii pojawiają się wykonanie podstawowych badań krwi (40%) oraz przekonanie do większej tolerancji na ludzi z różnymi dolegliwościami (30%). Z kolei 6% ankietowanych uważa, że kampania skłoniła ich do wizyty u lekarza, a 7% do wykonania bardziej specjalistycznych badań w kierunku wykrycia danej choroby. Niewielka liczba ankietowanych zadeklarowała, że zaszczepiła siebie (3,3%) w wyniku działań edukacyjnych. Badanie On Board Think Kong wykazało, że skuteczne były także działania edukacyjne, które były nakierowane na troskę o swoich bliskich – w odpowiedzi na przekaz kampanii respondenci wysłali na badania swoich bliskich (niespełna 5%) lub zaszczepili ich przeciw danej chorobie (2,6%).

Nie istnieją więc uniwersalne zasady, określające środki, których nie wolno używać, by kampania edukacyjna była skuteczna. Jeśli zdefiniujemy, komu i co komunikujemy, te narzędzia muszą być po prostu adekwatne. W przypadku obszaru zdrowia bądźmy jednak wyjątkowo empatyczni i rozważni.

Czas na ekokampanie!

Niedawno został opublikowany najnowszy raport Intergovernmental Panel on Climate Change nt. globalnych wyzwań klimatycznych. Niestety zmiany w środowisku naturalnym będą zdecydowanie bardziej dramatyczne niż przewidywano, a przestrzeń czasowa, w której nastąpią szacowana jest już za niespełna piętnaście lat! Sposobów na komunikację społeczną problemu, jaki mamy z ochroną środowiska naturalnego jest coraz więcej. Dostrzeżono to również podczas tegorocznej edycji festiwalu w Cannes, gdzie bardzo licznie nagradzano kampanie dotyczące właśnie ekologii. Jako partner pierwszej polskiej edycji Circular Week (Tydzień Gospodarki o Obiegu Zamkniętym) mamy okazję szerzej podyskutować o temacie.

Martwy wieloryb sposobem na komunikację

Większość produktów wytwarzanych przez światową gospodarkę wprowadzanych jest do obiegu w opakowaniu, które przez konsumenta traktowane jest jako odpad. Rynek opakowań ciągle się rozwija. W plastik pakowane jest niemalże wszystko: wędliny, sery, jogurty, mleko, napoje, makarony, owoce nawet warzywa w warzywniaku czy posiłki donoszone do firm. Można powiedzieć, że toniemy w morzu śmieciowego plastiku. Na wiosnę tego roku Komisja Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego przyjęła rezolucję w myśl, której plastikowe słomki i przedmioty jednorazowego użytku mają zostać zakazane w całej Unii Europejskiej już od 2021 roku. Magdalena Królak z On Board Think Kong podkreśla, że: Nie trzeba było długo czekać, bo już w czerwcu br., dotarły do nas informacje o znalezionym wielorybie w Tajlandii, którego przyczyną zgonu były połknięte plastikowe śmieci, w zawartości żołądka tego ssaka znaleziono ich aż 8 kg. Ten fakt uruchomił wyobraźnię i ruszyła komunikacja społeczna ludzi popierających zakaz picia przez słomki w nawiązaniu do tysiąca gatunków zwierząt, które giną przez produkowane przez nas plastikowe odpady jednorazowego użytku. Do akcji „TU PIJESZ BEZ SŁOMKI” zaczęły włączać się bary i restauracje oraz znane osoby. To bardzo dobry pomysł na kampanię społeczną, która w prosty sposób może wpływać na postawy. Temat wywołuje wiele dyskusji społecznych.

Emocje czy większe opłaty – co lepiej działa na społeczeństwo?

Na skutek unijnych przepisów w styczniu tego roku została wprowadzona w Polsce opłata recyklingowa. Miała być rewolucją i końcem darmowych reklamówek. Rocznie obywatele krajów UE zużywają ich około 100 mld[1]. W Polsce przed wprowadzeniem opłat za użytkowanie toreb ich zużycie wahało się od 250 do 300 toreb na mieszkańca, co dawało około 11 mld reklamówek rocznie.[2] Jaki będzie efekt końcowy jeszcze nie wiadomo. Oby rynek nie przeniósł się na zwiększenie zużywania darmowych reklamówek i opakowań jednorazowych. W tym przypadku istotna jest świadomość społeczna problemu, a nie tylko chęć uniknięcia dodatkowej opłaty. Jeszcze w tym roku państwa członkowskie UE przyjęły pakiet dyrektyw odpadowych. Recycling plastikowych odpadów opakowaniowych do roku 2025 roku ma wynieść 65 proc., a pięć lat później ma to być o pięć procent więcej. W Polsce poziom ten wzrósł z 38,9 proc. w 2010 roku do 57,9 proc. w 2016 roku. Recyklingowi poddawane jest mniej niż 30 proc. plastikowych odpadów, a 40 proc. z nich trafia na wysypiska. Rocznie na świecie powstaje 350 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych, a Europa odpowiada za jedną czwartą z nich.

Wspomniany wieloryb stał się dobrym przykładem, jak edukować społeczeństwo poprzez działanie na emocje. Aby podkreślić dramatyczną sytuację i liczbę wyrzucanych plastikowych jednorazówek zaczęły powstawać instalacje, odwzorowujące postać wieloryba z zebranych odpadów plastikowych, w różnych zakątkach świata, np. gigantyczny wieloryb „Skyscraper” został zbudowany z pięciu ton odpadów z tworzyw sztucznych. To coś więcej niż przedstawienie wieloryba, to ponad 11-metrowa instalacja zrobiona z odpadów zebranych z plastikowej zupy, która unosi się na morzach i oceanach świata. Wieloryb – Skyscraper (the Bruges Whale) to przekaz dotyczący naszego obecnego stanu środowiska. Rzeźba jest mocnym przypomnieniem tego, co wrzucamy w nasze oceany, morza i rzeki – dodaje Królak.

Po co nam gospodarka obiegu zamkniętego?

Do zmian ma przyczynić się koncepcja gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ, circular economy). Dzisiejsza ekonomia i konsumpcja są oparte na wzorcu gospodarki linearnej natomiast idea gospodarki cyrkularnej to dbałość o możliwie najmniejsze zużycie zasobów naturalnych, używanie odpadów  jako surowców i ich przerabianie bez negatywnych efektów zewnętrznych. To będzie miało wpływ na cykl życia produktu, ponieważ surowce będą wielokrotnie ponownie wprowadzane do obiegu, nierzadko przechodząc z jednej gałęzi przemysłu do drugiej. Zgodnie z tą ideą produkty, materiały i surowce powinny „zataczać koło” czyli pozostawać w gospodarce tak długo, jak jest to możliwe, a odpady – jeżeli już powstaną – powinny być traktowane, jako surowce wtórne, które można poddać recyklingowi, przetworzyć i ponownie wykorzystać.

Badanie dotyczące zachowań konsumentów, które niedawno realizowaliśmy pokazało, że blisko 50% Polaków, podczas codziennych zakupów myśli o tym, co zrobi później z opakowaniem. Co drugi Polak najchętniej wybiera produkty z materiałów, których można poddać recyklingowi. Wielu z nas chodzi na zakupy z własnymi pojemnikami czy torbami wielokrotnego użytku, ograniczając w ten sposób zbędne opakowania. Często ponownie wykorzystujemy opakowania np. jako pojemniki do przechowywania domowych rzeczy lub jako element dekoracyjny.

Zrównoważony rozwój a kampanie edukacyjne

Obowiązek przeprowadzenia publicznych kampanii edukacyjnych ma każdy przedsiębiorca, który wprowadza produkty w opakowaniach. Nie ma tu podziału ze względu na typ opakowania. Na szczęście firmy nie postrzegają tego wyłącznie jako obowiązku, a raczej zobowiązania wobec ludzi i środowiska. Wiele firm, z którymi mieliśmy lub mamy przyjemność współpracować doskonale urzeczywistnia idee zrównoważonego rozwoju. W L’Oréal w Polsce i na świecie od kilku lat funkcjonuje tzw. Citizen Day, w ramach którego pracownicy – wolontariusze angażują się w akcje prośrodowiskowe na rzecz lokalnych społeczności, w których działa firma. Fabryka L’Oréal Warsaw Plant posiada z kolei bogata tradycję organizowania lekcji ekologii w okolicznych szkołach i przedszkolach.  W działaniach ekologicznych warto znaleźć miejsce dla siebie, ale trzeba być autentycznym i wybrać taki rodzaj aktywności, która przyciągnie pracowników, ale będzie też społecznie słuszna i zauważalna. Dobrze jest postawić na długofalowe, a nie jednorazowe akcje oraz znaleźć wiarygodnych partnerów do współpracy w tym ważnym temacie.

W tegorocznej edycji festiwalu Cannes Lions 2018, podkreślono znaczenie kampanii dotyczących ekologii. To zjawisko, które możemy założyć, że będzie się umacniać. Wśród nagrodzonych i bardzo ciekawych była kampania „Palau Pledge”, która otrzymała nagrodę Grand Prix Titatnium, Grand Prix Sunstainable Developement Goals, Grand Prix Direct. Pomysł polegał na tym, że każdy, kto odwiedza wyspę Palau, w paszporcie obok wizy dostaje do podpisania „zobowiązanie” do przestrzegania zasad dotyczących ochrony środowiska naturalnego.

https://www.youtube.com/watch?v=jsyKyZLUJ1E

Drugą ciekawą kampanią była „Trash Isles”, której celem była edukacja o plastikowych zanieczyszczeniach na Pacyfiku. Pomysł był ciekawy. Polegał na tym, że w światowym dniu oceanu został złożony wniosek do ONZ o uznanie istniejącego zanieczyszczonego obszaru, utworzonego z blisko 7 mln ton śmieci, jako oficjalnego kraju. Pod petycją podpisało się ponad 200 tysięcy osób z całego świata, stając się jednocześnie obywatelami Trash Isles. Wyspa ma nawet swoich honorowych obywateli takich, jak Al Gore oraz własną walutę i paszporty wyprodukowane z recyklingu śmieciowej plamy na Pacyfiku. Kampania miała na celu zwrócenie uwagi nie tylko na potrzebę ograniczenie zużywania plastikowych opakowań. Miała też uświadomić, że już wkrótce w oceanach może być więcej plastikowych śmieci niż ryb.

 

[1] European Commission, Breaking bag habits , 24/11/2017; https://ec.europa.eu/environment/efe/themes/waste/breaking-bag-habits_en

[2] https://www.dnb.pl/pl/komentarze-ekspertow/art89,zero-waste-na-rynku-opakowan.html

Co ma GOZ do CSR?

Temat gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) nabiera znaczenia. Świadczy o tym chociażby fakt, że pojawia się coraz więcej wydarzeń ściśle jemu poświęconych oraz to, że dyskutuje się o tym na najważniejszych wydarzeniach krajowych takich jak: Forum Ekonomiczne w Krynicy czy EFNI. Gospodarka musi być odpowiedzialna, a żeby tak się stało, odpowiedzialność musi być współdzielona przez podmioty, które je tworzą. Są to zarówno rządy krajów, jak i same przedsiębiorstwa, ale też konsumenci. Wiąże się więc to bezpośrednio z obszarem społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR).

GOZ – z czym to się je?

Gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ, circular economy) to koncepcja, według której produkty, materiały i surowce powinny pozostawać w gospodarce tak długo, jak jest to możliwe, a odpady – jeżeli już powstaną – powinny być traktowane jako surowce wtórne, które można poddać recyklingowi, przetworzyć i ponownie wykorzystać. Zgodnie z tą ideą surowce są wielokrotnie ponownie wprowadzane do obiegu, nierzadko przechodząc z jednej gałęzi przemysłu do drugiej. Innymi słowy chodzi o zamknięcie cyklu życia produktu i przejście z modelu gospodarki liniowej (pozyskanie surowca – produkcja – użytkowanie – utylizacja odpadu) na model cyrkulacyjny (produkcja – użytkowanie – wykorzystanie odpadu jako surowca w kolejnym cyklu produkcyjnym). Odpady, w myśl tej zasady, nie są już ostatnim etapem cyklu życia produktu.

W grudniu 2015 roku Komisja Europejska przyjęła pakiet propozycji, które mają „zamknąć obieg” europejskiej gospodarki. Przy Ministerstwie Rozwoju działa specjalny Zespół do Spraw Gospodarki o Obiegu Zamkniętym, który wypracował plan wdrożenia tych wytycznych w Polsce i transformacji krajowej gospodarki na obieg zamknięty. Finansowanie tego procesu będzie wspierane z europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych.

Niektórzy uważają, że „GOZ” zdominował dyskusję na poziomie europejskim, wypierając przy tym znany „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma być odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata, zarówno te ekonomiczne i środowiskowe, jak i społeczne.

Istotą gospodarki obiegu zamkniętego jest mądrzejsze wykorzystywanie zasobów, które posiadamy. To dotyczy biznesu, ale też indywidualnych gospodarstw domowych. Jednak dla biznesu mniejsze zużywanie oznacza wielkie wyzwanie, ponieważ wymusza zmianę modeli biznesowych. Gospodarka obiegu zamkniętego oznacza rewolucję dla biznesu, jednak dzisiaj już nie można pozostać obojętnym wobec tego tematu. W strategiach zrównoważonego rozwoju, w politykach CSR coraz więcej miejsca w kontekstach środowiskowych poświęca się temu zagadnieniu. Przedsiębiorstwa poszukują rozwiązań, które pozwolą im na realizację zadań z tym związanych. Te, które odnalazły się w realiach GOZ, komunikują swoje aktywności jako inwestycje lub sukcesy czy case’y CSR-owe. To dobrze, bo dają innym przykład, że można, że nie jest to tylko „tymczasowa moda”, która minie, że taki model działa w praktyce. W naszej agencji, wśród usług public relations, wyróżniamy komunikację CSR i realizujemy ją m.in. dla klientów korporacyjnych takich jak: L’Oréal, Lotos, Stena Recycling. Cieszy nas fakt, że w ten sposób przyczyniamy się do popularyzacji koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym.

GOZ – dokąd zmierzamy?

Szacuje się, że w Polsce około 30% stanowią odpady budowlane, kolejne 30% to odpady z górnictwa i energetyki, a tylko 7–8% to odpady komunalne. W Polsce wciąż zbyt mocno koncentrujemy się na odpadach komunalnych i zapominamy o tym, co jest największym obciążeniem dla środowiska. Tymczasem przedsiębiorstwa w ramach gospodarki obiegu zamkniętego muszą odpowiedzieć na wyzwania takie jak: wyczerpywanie się surowców naturalnych, wzrost ich cen oraz zanieczyszczenie i eksploatacja środowiska. Jeśli to zrobią, za sukcesy GOZ będzie można uznać: zmianę modelu konsumpcji na bardziej świadomy i odpowiedzialny, racjonalną gospodarkę zasobami, oszczędność energii i zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. GOZ przyczyni się też do większej innowacyjności europejskich firm, które będą musiały wypracować w tym kierunku odpowiednie rozwiązania. Dlatego, myśląc przyszłościowo o biznesie, warto już dziś zastanowić się, w jaki sposób można odzyskiwać dla rynku produkty, które wytwarzamy. Inspiracji, jak to zrobić, np. w branży budowlanej, będzie można szukać podczas Circular Week 2018.

GOZ – co wiedzą konsumenci?

Badanie[1], które zrealizowaliśmy w ramach obsługi projektu PR dla Stena Recycling, wykazało, że niemal 3/4 Polaków w ogóle nie zetknęło się z pojęciem GOZ – ponad 40% nigdy o nim nie słyszało, a aż 30% nie wie, czy je zna. Spośród Polaków, którzy słyszeli o GOZ (29%), najwięcej osób kojarzy ten termin głównie z kwestiami środowiskowymi: możliwością zmniejszenia liczby wysypisk i odpadów (57%) oraz ogólną poprawą stanu środowiska naturalnego (49%). Najmniej badanych wspomniało o GOZ w kontekście nowych uregulowań prawnych UE (24%), ekologicznego projektowania produktów (28%) oraz CSR (29%). Wciąż mamy więc wiele do zrobienia w obszarze edukacji na temat zasad gospodarki cyrkularnej. Z pewnością skuteczna komunikacja CSR przełoży się na świadomość wdrażania tego modelu w Polsce.

Co ciekawe i co powinno być istotnym sygnałem dla przedsiębiorców, którzy coraz częściej rozważają wdrażanie cyrkularnych zasad, badania wskazują, że 69% Polaków chciałoby, aby ich ulubione produkty pochodziły ze zrównoważonej produkcji (były zaprojektowane i wytworzone wg zasad GOZ). Tyle samo z nich, gdyby miało możliwość, chętnie dowiedziałoby się, czy firma, z której usług lub produktów korzystają, działa na rzecz wprowadzania GOZ. Podobny odsetek (65%) jest skłonny zmienić swoje przyzwyczajenia konsumenckie tzn. zrezygnować z produktów ulubionej firmy i zacząć korzystać z usług innej firmy, która dobrowolnie wdraża zasady GOZ. Prawie 60% uważa także, że ich wybory jako konsumenta mają wpływ na wdrażanie zasad GOZ przez firmy. Te wyniki potwierdzają także trend wśród ubiegających się o pracę, którzy bacznie przyglądają się temu, co i czy cokolwiek w obszarze CSR robi ich potencjalny pracodawca. Weryfikowanie zaangażowania potencjalnego zatrudniającego w działania z zakresu odpowiedzialnego biznesu, w tym wdrażanie proekologicznych rozwiązań dotyczy wszystkich grup wiekowych, jednak jest szczególnie widoczne w najmłodszej grupie respondentów[2]. Coraz częściej osoby poszukujące pracy doceniają zaangażowanie potencjalnego pracodawcy. Ważne jest dla nich to, czy firma jest odpowiedzialna społecznie i sprawdzają informacje na jej temat. Dzisiaj nie wystarczy już ładna CSR-owa wizytówka na stronie korporacyjnej, ale prawdziwe działania i umiejętne komunikowanie o nich we własnych kanałach, m.in. social mediach. Pracodawcy więc powinni prowadzić otwartą i przemyślaną komunikację w obszarze CSR. GOZ może się okazać dla nich skutecznym narzędziem employer brandingowym.

GOZ – co zrobią przedsiębiorstwa?

Im więcej firm zdecyduje się na podjęcie kroków związanych z wdrożeniem GOZ, tym więcej pozytywnych CSR-owych przykładów pojawi się na arenie krajowej. Im więcej zostanie zorganizowanych wydarzeń tematycznie poświęconych temu zagadnieniu, tym częściej usłyszymy o circular economy. Im częściej będziemy poruszać temat GOZ, np. przy okazji wydarzeń CSR-owych czy gospodarczych, w raportach CSR, tym większa szansa na to, że przedsiębiorstwom uda się ten model wdrożyć w życie, uświadamiając przy tym wszystkich interesariuszy. Skoro mowa o interesariuszach to nie można zapomnieć o dialogu społecznym jako narzędziu, które pozwala zweryfikować oczekiwania interesariuszy wobec przedsiębiorstw, a miejsce na dyskusję o GOZ z pewnością się tutaj znajdzie. Ponieważ często w wyniku szerszej analizy otoczenia czy w ramach strategii odpowiedzialnego biznesu firmy podejmują szereg aktywności związanych z edukacją i komunikacją, nie sposób w tym miejscu podkreślić, że są to obszary, w których specjalizują się agencje PR. Przedsiębiorstwa, myśląc o wprowadzeniu modelu biznesowego, jakim jest GOZ, powinny wziąć to pod uwagę i zaangażować profesjonalną firmę do wsparcia komunikacji korporacyjnej. W On Board Think Kong podchodzimy do tego aspektu w zależności od potrzeb klienta i oprócz działań public relations, oferujemy usługi takie jak: SEO&content marketing, social media, visual PR. W dzisiejszym świecie nie możemy zapomnieć o konsumentach w sieci i dostarczać im szybko rzetelne i sprawdzone informacje oraz edukować jako liderzy odpowiedzialnego biznesu. To też pole, aby zostać liderem w obszarze komunikacji CSR czy też bardziej specjalistycznie – w obszarze komunikacji GOZ.

 

[1] Badanie Stena Recycling zostało zrealizowane w dniach 04-05.07.2017 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI) na reprezentatywnej próbie 1004 Polaków powyżej 16 roku życia.

[2] Badanie On Board Think Kong zostało przeprowadzone w dniach 29-31 stycznia 2018  r. przez SW Research metodą OmniWatch na reprezentatywnej próbie 802 użytkowników internetu w Polsce

Content marketing & SEO. Szansa czy zagrożenie dla Public Relations?

Wzrost znaczenia search-u Google

Obecnie 24 miliony internautów korzysta regularnie z wyszukiwarki Google, a dodatkowe 18 milionów z wyszukiwarki youtube. Tym samym stały się one jednym z najważniejszych kanałów informacyjnych i trudno ignorować ich zasięgi planując działania marketingowe oraz public relations, których celem jest skuteczne dotarcie do konsumentów. Content marketing & SEO czy SERM (Search Engine Reputation Management) coraz częściej są uwzględniane w strategiach komunikacji. Dla przykładu branża e-commerce, jako jedna z pierwszych, zaczęła prowadzić regularne działania contentowe & SEO. Natomiast bardzo rzadko możemy się spotkać z taką konsekwencją w przypadku działań wizerunkowych czy public relations, jak SERM (Search Engine Reputation Management), gdzie nie zawsze chodzi o sprzedaż a bardziej o reputację.

Czym jest content marketing & SEO dla PR-u?

Przede wszystkim sposobem na prowadzenie działań wizerunkowych w sieci poprzez budowanie relacji w oparciu o angażujące treści, przy jednoczesnym zachowaniu całkowitej kontroli nad ich tworzeniem i dystrybucją. Warunkiem jest, aby nasze treści odpowiadały na zadawane w wyszukiwarce pytania. Nagrodą dla najbardziej atrakcyjnych serwisów jest ich wysoka pozycja na wyszukiwane frazy.

Biorąc pod uwagę zasięgi dotarcia, jakie możemy osiągać tymi działaniami, stają się one jednym ze skuteczniejszych sposób dotarcia do interesariuszy firmy w całkowicie nieinwazyjny sposób z pominięciem klasycznego media relations czy reklamy. Dzieje się tak, ponieważ odpowiadamy na konkretne zainteresowanie / pytania konsumentów w przeciwieństwie do wyświetlania inwazyjnych pop-up’ów czy innych reklam.

Takie podejście do komunikacji stawia na długofalowe budowanie relacji z konsumentem w oparciu o dialog i wzajemne zrozumienie. Stwarza jednak nowe wyzwania przed zespołami Public Relations czy Marketingu, głównie związane z tworzeniem contentu oraz sprawne zarządzanie nim, dbając przy tym o pozycjonowanie w wyszukiwarkach (SEO).

Wystąpienie otwierające konferencję Content Marketing World 2018. Kaynote speaker Tina Fey – znana producentka, pisarka i aktorka.

Jak to jest robione na świecie?

W jaki sposób realizowane są na świecie działania Content Marketingowe & SEO mogliśmy przekonać się podczas corocznej konferencji Content Marketing World organizowanej w Cleveland w Ohio US. To największa na świecie konferencja poświęcona wyłącznie content marketingowi & SEO. Ponad 4 tysięcy uczestników z całego świata, kilkudziesięciu wystawców technologicznych platform oraz usług. Zgromadzonych w największym centrum konferencyjnym w centrum Cleveland, prezentujących jaką rolę odgrywa content w nowoczesnym marketingu globalnych firmy. Olbrzymia skala tego przedsięwzięcia odzwierciedla, jakie znaczenia dla firm ma reputacja w Internecie.

Podczas ostatniej konferencji bardzo wiele uwagi poświęcone było takim zagadnieniom jak: twórczemu pisania materiałów, roli video i grafiki w tworzeniu kontentu, platformą zarządzania treściami oraz metodami ich pomiaru. Mówiono też o nadchodzącym pokoleniu „Z” oraz jak budować wizerunek „love brands” do tej konkretnej grupy docelowej. Jaką rolę odgrywają praca zespołów odpowiedzialnych za realizację strategii contentowych, które swoją strukturą przypominają rozbudowane działy redakcji, zatrudniając własnych analityków contentu.

Uczestnicy jednego z kilkunastu równolegle odbywających się paneli podczas CMW 2018.

Inwestycja w treści

Od wielu lat reklamowa forma przekazu staje przed problemem niskiej efektywności oraz brakiem akceptacji przez jej odbiorców. Ilu z nas chętnie klika w banery reklamowe? Ilu blokuje reklamy na urządzeniach mobilnych? Jednym z tematów poruszanych podczas wystąpień panelistów konferencji były zagadnienia skuteczności form przekazu. W Stanach tylko 0,04% użytkowników Internetu świadomie klika w banery. Trudno więc oczekiwać, że firmy będą coraz więcej inwestować w działania wizerunkowe korzystając z tak inwazyjnego środka przekazu.

Odpowiedzią na problem atrakcyjności reklamy wydaje się być inwestowanie w tworzenie własnego contentu, dbanie o jego pozycjonowanie w wyszukiwarce, na własnych serwisach oraz częściej korporacyjnych stronach, które przypominają serwisy contentowe. Warto podkreślić, że firmy w US poświęcają bardzo wiele zasobów na tworzenie własnego contentu i tylko ¼ budżetu na jego promocję, stawiając tym samym na jego organiczną dystrybucję w kanałach społecznościowych oraz w wyszukiwarce google. Często współpracując z zewnętrznymi autorami lub zatrudniając wyspecjalizowane w tworzeniu contentu agencje, inwestując w nowoczesne narzędzia zarządzania treściami, jak: Conductor, Ceros czy Searchmetrics.

Kilkadziesiąt wystawców specjalistycznych platform zarządzania contentem oraz wspierających jego tworzenie.

Pokolenie „Z” – mobile only

Wydaje się oczywiste, że każda firma chcąc skutecznie budować wizerunek „love brands” pośród nadchodzącego pokolenia „Z”, bardzo szybko będzie musiała dostosować nie tylko formy przekazu, ale również jego kanały. W niedalekiej przyszłości inwestowanie w tworzenie własnego contentu oraz jego pozycjonowanie w searchu będzie najlepszą drogą dotarcia do nowej grupy konsumentów nie tylko w celach sprzedażowych, ale coraz częściej działań ogólnie wizerunkowych  – również takich, jak employer branding.

Inaczej niż w Polsce

Postrzeganie roli content marketingu oraz samego podejścia do jego tworzenia wydaje się znacząco inne niż w Polsce. W Stanach Zjednoczonych miejsce „kampanijnego” podejścia do content marketingu zajmują długofalowe systematyczne działania zawarte w strategii marketingowej, realizowane i ewaluowane wg wcześniej wypracowanego content planu. Nie rzadko specjalnie w tym celu tworzone są odrębne zespoły wewnątrz firmowe. Cele im stawiane określane są w perspektywie długofalowej i dotyczą wizerunku przedsiębiorstwa zamiast wyłącznie sprzedaży czy generowania leadów.

Co ciekawe, podczas konferencji CMW 2018 brak było obecności domów mediowych czy wydawców prasy, tak często świadczących te usługi na naszym rynku. Ich miejsce zajmowali wewnętrzni pracownicy firm oraz agencje, które inwestują w  tworzenie własnych kanałów komunikacji i platform takich jak: blogi zawierające angażujące treści korporacyjne.

 

Marki, które najbardziej zachęcają do kibicowania w Mundialu 2018

Biedronka i LOTOS to zdaniem Polaków marki, które najbardziej zachęcają do kibicowania w tegorocznych Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej.

Jak pokazało badanie zrealizowane przez SW Research dla On Board Think Kong – marki, które najbardziej zachęcają do kibicowania to Biedronka oraz Grupa LOTOS. Kolejno 33% i 27% Polaków wskazało te dwie firmy i ich działania, jako najbardziej mobilizujące do kibicowania. Biedronkę częściej wskazywały kobiety, Grupę LOTOS mężczyźni. Co dziesiąty Polak wskazał markę NIKE.

  Mundial trwa a marki nadal mogą korzystać z okazji do promowania siebie i swoich produktów. Strefy kibica  nie są już tak zapełnione jak 2 tygodnie temu, ale na pewno duża część Polaków wciąż żyje tym turniejem. Marki, takie jak LOTOS czy Biedronka na pewno mogą wciąż wiele zyskać poprzez reklamy i działania w social mediach – komentuje Wojciech Chorąży z On Board Think Kong. Ciekawym przykładem kampanii reklamowej jest kampania Visy, która wykorzystuje wizerunek Zlatana Ibrahimovićia, a jednocześnie nie namawia do kibicowania konkretnej reprezentacji. Tę kampanię  świetnie zapamięta wielu kibiców, szczególnie tych obecnych w social media – dodaje Chorąży.

*Badanie SW Research metodą CAWI, reprezentatywna próba n=1005 na osobach powyżej 18 roku życia, zostało przeprowadzone między w dniach 19 – 20 czerwca br. w oparciu o listę 12 głównych sponsorów i partnerów polskiej reprezentacji wymienionych na stronach Polskiego Związku Piłki Nożnej.

ECCO World Cup: Portugalia mistrzem mediów społecznościowych dzięki Ronaldo

Międzynarodowa sieć agencji PR ECCO analizuje kanały społecznościowe piłkarzy ze wszystkich 32 krajów uczestniczących w Mistrzostwach Świata.

Polska na 14 miejscu w rankingu Narodów, Robert Lewandowski na 20 miejscu wśród indywidualnych graczy.

Prawie 90% wszystkich piłkarzy jest aktywnych w sieciach społecznościowych.

Instagram jest światowym numerem 1 pod względem dotarcia do obserwujących.

Polska drużyna ma łącznie ponad 43 mln obserwujących: blisko 21 mln obserwujących i fanów na Facebooku, 19 mln na Instagramie i prawie 3 mln na Twitterze.

Za niespełna dwa dni ruszają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Dzięki badaniu ECCO World Cup, które prezentuje aktywność piłkarzy w mediach społecznościowych w 32 krajach,  już dziś możemy poznać mistrza. Zwycięzcą rywalizacji jest Portugalia. Piłkarze obecnego mistrza Europy mają łącznie ponad 360 milionów obserwatorów na trzech głównych platformach: Facebook, Twitter i Instagram. Niekwestionowanym liderem wśród indywidualnych graczy jest Cristiano Ronaldo. Portugalska supergwiazda ma niesamowitą liczbę 320 milionów obserwujących (Facebook, Instagram, Twitter).

Dzięki Ronaldo Portugalia zajęła pierwsze miejsce w rankingu. Za nią uplasowała się Brazylia oraz Hiszpania kolejno z 350 milionami i 333 milionami zwolenników. Polska drużyna ma łącznie 43miliony obserwujących, co plasuje ją na 14 miejscu rankingu, tuż za Chorwacją. Ostatnie miejsce zajęła Islandia.

Każdy zespół ma w mediach społecznościowych swoją gwiazdę. Liderem w polskiej drużynie jest Robert Lewandowski z 23 milionami kibiców, co zapewniło mu 20 miejsce w ogólnym rankingu indywidualnych graczy. Kolejne pozycje w polskiej drużynie zajęli: Wojciech Szczęsny (4,8 mln obserwujących), Jakub Błaszczykowski  (3,1 mln), Łukasz Piszczek (2,4 mln) i Arkadiusz Milik (2,1 mln).

-Najlepsi gracze są jednymi z najważniejszych wpływowych osób w świecie cyfrowym, a ich zasięg czyni z nich atrakcyjnych ambasadorów marki dla wielu firm. 89% wszystkich światowych graczy jest aktywnych w sieciach społecznościowych i ma w nich co najmniej jedno konto. Jak pokazało badanie ECCO World Cup platformą, na której piłkarze najszerzej docierają do obserwujących jest Instagram  – z udziałem 43%. Zanim znalazł się Facebook 33% oraz Twitter 24%. Na samym Instagramie gracze mają łącznie około 1,1 miliarda obserwujących – komentuje Norbert Kilen, Dyrektor On Board Think Kong, firmy specjalizującej się w strategii PR i social media, odpowiedzialnej za realizację polskiej części badania.

Polscy piłkarze, którzy wystąpią w Mundialu mają blisko 21 mln obserwujących na Facebooku, 19 mln na Instagramie i prawie 3 mln na Twitterze. Trzech piłkarzy polskiej reprezentacji nie ma własnego konta w żadnym z tych kanałów.

Za realizację polskiej części badania  ECCO World Cup odpowiadała agencja On Board Think Kong, która jest członkiem światowej sieci PR – ECCO. W ramach badania eksperci ECCO przeanalizowali obecność w mediach społecznościowych wszystkich 23 piłkarzy z 32 drużyn, które wystąpią w Pucharze Świata. W sumie agencje ECCO przeanalizowały profile 736 graczy na całym świecie. Do oceny dodano liczbę obserwujących i fanów na platformach społecznościowych Facebook, Instagram i Twitter.

 

SEO na dobre wkroczyło w świat relacji inwestorskich! Wywiad z Piotrem Biernackim, Wiceprezesem Zarządu SEG

  1. Dlaczego Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych w tegorocznej edycji „Złotej Strony Emitenta” postanowiło rozszerzyć zakres konkursu o kategorię SEO?

Od początku, czyli od jedenastu edycji, konkurs Złota Strona Emitenta ewoluował i staraliśmy się dostosowywać go do aktualnych trendów w komunikacji internetowej. W pierwszej edycji konkursu było nawet grono ocenianych spółek, które w ogóle nie miały stron internetowych, co dziś jest nie do pomyślenia. Konkurs od lat stanowił czynnik poprawy jakości komunikacji spółek z inwestorami. Trzy lata temu, obserwując wzrost znaczenia smartfonów, istotnie zwiększyliśmy znaczenie tego, czy serwis internetowy jest dostosowany do urządzeń mobilnych. Zmiany w korzystaniu z internetu doprowadziły do tego, że podobne znaczenie dziś zdobywa odpowiednie dostosowanie serwisów do optymalizacji w wyszukiwarkach.

 

  1. Czy Pan, jako wieloletni juror konkursu, postrzega optymalizację stron pod kątem SEO, jako nowy, istotny trend w relacjach inwestorskich spółek giełdowych?

Jeśli jest to trend, to jeszcze na etapie tzw. wczesnej adopcji. Na razie niewiele osób zarządzających serwisami relacji inwestorskich zna się na SEO i stosuje się do jego wymogów, aby łatwiej trafiać z treściami do użytkowników. Wierzę jednak, że – podobnie jak to było przy poprzednich zmianach w konkursie – stopniowo zwiększymy świadomość ekspertów IR także w tym zakresie.

 

  1. Czy nagroda specjalna SEO to sposób na zainteresowanie spółek giełdowych tym tematem, czy wręcz przeciwnie – to celowe działanie SEG, będące odpowiedzią na polepszającą się jakość stron polskich emitentów?

To celowe działanie mające na celu zainteresowanie spółek tym tematem. Pojawienie się w konkursie Złota Strona Emitenta nowych ocenianych kategorii zawsze skutkuje tym, że najpierw część spółek, a później większość dostosowuje odpowiednio swoje serwisy. To jednak jest zawsze spójne z trendami, które i tak funkcjonują w zakresie zarządzania stronami internetowymi. Staramy się je wcześnie dostrzegać i tak zarządzać konkursem i jego kryteriami, by motywować spółki do szybkiego adaptowania tych technologii, które niedługo staną się powszechne lub których brak wkrótce obniżałby jakość prowadzonych relacji inwestorskich.

 

  1. Jakie zadania i wyzwania – Pana zdaniem – powinny postawić przed sobą spółki giełdowe, dążące do jak najlepszego zainteresowania inwestorów swoją działalnością?

Niezmiennie od lat najważniejsze jest ukształtowanie odpowiedniej i spójnej Equity Story, czyli tzw. opowieści o spółce. Składają się na nią ludzie zarządzający spółką, jej strategia i cele, osiągane wyniki oraz informacje o tym, na jakim rynku spółka działa i jakie są jej przewagi konkurencyjne. Tę opowieść trzeba przekazywać inwestorom różnymi kanałami komunikacji: podczas spotkań z inwestorami, w materiałach prezentacyjnych, raportach,a także – a może przede wszystkim – przez stronę internetową.

 

  1. Jakich informacji na podstronie „relacje inwestorskie” najczęściej szukają inwestorzy?

Ważniejsze jest chyba to, jakich w ogóle informacji o spółkach szukają inwestorzy w internecie. To przede wszystkim podstawowe informacje o aktualnym kursie akcji, raportach i innych informacjach publikowanych przez spółkę oraz o jej wynikach finansowych. Dla wielu inwestorów ważne jest też uzyskanie pogłębionej informacji o tym, czym spółka się zajmuje, na jakim rynku działa i czym się odróżnia od konkurentów. Część z tych informacji łatwiej jest znaleźć na portalach informacyjnych, gdzie są zgromadzone dane na temat wszystkich notowanych na giełdzie spółek. W przypadku niektórych informacji, zwłaszcza tych pogłębionych, wymagających więcej czasu na zapoznanie się z nimi, najlepiej jednak zajrzeć na stronę spółki, bo tam mogą być one podane w dobrej, przystępnej i zrozumiałej formie.

 

  1. Jak z Pana perspektywy optymalizacja SEO stron emitentów, może wpłynąć na komunikacje spółek z inwestorami?

Zoptymalizowany pod względem SEO serwis inwestorski spółki ma szansę przyciągnąć inwestorów do tego pierwotnego źródła informacji, jakim jest jej strona internetowa. Działy relacji inwestorskich mają dzięki temu większe szanse na dotarcie do inwestorów z Equity Story w sposób przyciągający uwagę tak, by móc opowiedzieć im więcej i dokładniej. A inwestor, który lepiej zrozumie spółkę będzie podejmował bardziej racjonalne decyzje inwestycyjne.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

„Sharing Beauty with All”, czyli o CSR w Grupie L’Oréal

Pracując dla L’Oréal Polska już od 2015 komunikujemy na temat działań firmy w wielu obszarach. Jednym z nich jest zrównoważony rozwój. Grupa L’Oréal jest doskonałym przykładem firmy, gdzie strategia prowadzenia biznesu utożsamia się ze strategią odpowiedzialnego biznesu. Wprowadzony w 2013 roku program „Sharing Beauty with All” (w Polsce „Dzielenie się pięknem ze wszystkimi”) jest zobowiązaniem Grupy L’Oréal w zakresie ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko i zwiększania swoich zobowiązań społecznych oraz socjalnych, które ma zrealizować do 2020 roku. Program ten oparty jest na czterech filarach: zrównoważone innowacje, zrównoważona produkcja, zrównoważony rozwój oraz życie w zgodzie ze zrównoważonym podejściem (zrównoważone wybory), a jego wyniki weryfikowane są co roku przez zespół niezależnych ekspertów. Właśnie teraz ukazał się najnowszy „Progress Report”, w którym możemy śledzić postępy w realizacji postawionych celów: https://sharingbeautywithall.loreal.com/results

Na zachętę do zapoznania się z publikacją dzielimy się znaczącymi informacjami z ubiegłorocznych wyników – w 2017 r. Grupa zmniejszyła poziom emisji dwutlenku węgla w swoich fabrykach i centrach dystrybucyjnych o 73 proc. (w wartościach absolutnych, w porównaniu do poziomu bazowego z 2005 roku) przy globalnym wzroście produkcji o 33 proc., a aż 76 proc. kosmetyków z portfolio L’Oréal wprowadzonych na rynek w 2017 r. ma udoskonalone, bardziej przyjazne środowisku formuły. Gratulujemy Klientowi, trzymamy kciuki za dalsze sukcesy, a Państwu życzymy miłej lektury!

 

On Board Think Kong wręczy nagrodę specjalną SEO w konkursie Złota Strona Emitenta

Już 6 czerwca Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych wręczy po raz pierwszy nagrodę specjalną za najlepszą optymalizację strony pod kątem SEO w ramach konkursu na Złotą Stronę Emitenta. Partnerem nagrody specjalnej jest On Board Think Kong

Wielkimi krokami zbliża się finał kolejnej, 11. edycji konkursu na Złotą Stronę Emitenta, w trakcie X Kongresu Relacji Inwestorskich organizowanego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych (SEG). Jest to jedno z najważniejszych w Polsce wydarzeń skierowanych do członków zarządów i osób odpowiedzialnych za prowadzenie relacji inwestorskich w spółkach giełdowych.

Podczas tegorocznej edycji Złotej Strony Emitenta spółki giełdowe walczyły również o nagrodę specjalną, przyznawaną za najlepszą optymalizację strony internetowej według standardów SEO. Ocenę pozwalającą na wyłonienie zwycięzców przeprowadziła firma On Board Think Kong, która jest także partnerem konkursu.

Od 11. edycji zmodernizowaliśmy formułę konkursu Złota Strona Emitenta, a spółki oceniane są w dwóch klasyfikacjach: najlepszy serwis IR oraz lider komunikacji online. To wyraz tego, że dziś nie wystarczy mieć w internecie wartościowych treści, ale trzeba też umieć z nimi dotrzeć do inwestorów. Współpraca z On Board Think Kong pozwoli dodatkowo na docenienie spółek także w obszarze właściwego pozycjonowania stron internetowych relacji inwestorskich – mówi Piotr Biernacki, Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Optymalizacja stron z myślą o ruchu z wyszukiwarek (SEO) to skuteczna taktyka działań wizerunkowych, także investor relations. Obszar, który przez wiele firm bywa zaniedbywany. Dlatego bardzo cieszymy się, że nagroda za SEO pojawi się po raz pierwszy w tak prestiżowym konkursie – mówi Norbert Kilen, Dyrektor On Board Think Kong, firmy specjalizującej się w content marketingu i SEO.

Uroczysta gala, na której nastąpi wręczenie nagród w konkursie Złota Strona Emitenta, odbędzie się 6 czerwca, podczas X Kongresu Relacji Inwestorskich Spółek Giełdowych SEG.

O konkursie Złota Strona Emitenta

Konkurs na Złotą Stronę Emitenta organizowany jest regularnie od 2007 r. przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. Ideą wydarzenia jest zmotywowanie spółek giełdowych do podnoszenia standardów w obszarze internetowej komunikacji z inwestorami. Spółki giełdowe są nagradzane w dwóch klasyfikacjach: „Najlepszy serwis IR oraz „Lider komunikacji online”. Partnerami Konkursu są netPR.pl i On Board Think Kong. Więcej informacji jest dostępnych na www.zse.seg.org.pl

SEO (ang. Search Engine Optimization) – w tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza optymalizację, czyli jak najlepsze przystosowanie strony do algorytmów wyszukiwarek internetowych. Optymalizacja (SEO) polega m.in. na zakodowaniu i zapełnieniu strony odpowiednimi treściami, które zawierają kluczowe słowa i frazy najczęściej wpisywane przez klientów firmy. Działania SEO to strategiczne pozycjonowanie tych wyrażeń w tytułach na stronie, opisie i kluczowych meta tagach widocznych w formacie HTML oraz w linkach.

 On Board Think Kong łączy unikalne kompetencje w dziedzinach doradztwa public relations i public affairs, social mediów, SEO, content marketingu, kreacji i strategii. Wykorzystuje własne narzędzia analityczne do mierzenia skuteczności zintegrowanych kampanii. Jest częścią międzynarodowej niezależnej sieci ECCO Network obecnej w ponad 30 krajach, łącznie zatrudniającej ponad 1500 konsultantów w 50 biurach na całym świecie. Grupę tworzy zespół specjalizujący się w strategii komunikacji, content marketingu i SEO, stakeholders relations, komunikacji kryzysowej, kampaniach z influencerami, visual storytellingu, performance marketingu, komunikacji globalnej, komunikacji wewnętrznej oraz employer brandingu i CSR. Projekty On Board Think Kong wyróżniane są między innymi za kreatywność i skuteczność (Effie, Golden Drum, IPRA Golden Awards, IAC, Stevie Awards).

 

 

Marketing organiczny

Marketing organiczny – co ma wspólnego z public relations

Po pierwsze, choć nie dla wszystkich jest to oczywiste, warto powiedzieć, że public relations należy do marketingu. Kwestią otwartą jest raczej co łączy marketing organiczny i PR i czy to bliscy. Naszym zdaniem marketing organiczny i public relations mają wiele wspólnego. Przeczytajcie dlaczego.

Co to jest marketing organiczny

Najprościej powiedzieć, że to marketing oparty na niepłatnych (niereklamowych) działaniach. Marketingiem organicznym będzie więc zarówno prowadzenie fan page na Facebooku (uwaga, bez wydatków na emisje postów sponsorowanych!) jak i pisanie bloga eksperckiego czy produkcja wirusowych materiałów. Nie będą nim natomiast płatne reklamy w wyszukiwarce, sponsorowane artykuły czy promowane tweety. Marketing organiczny to w zasadzie całość działań, które są ukierunkowane na dotarcie do odbiorców z jakimiś perswazyjnymi przekazami, ale w sposób „naturalny”. Taki, który obywa się bez opłacania emisji reklamowych.

Czy na PR można spojrzeć jak na marketing

Oczywiście. Co prawda specjaliści PR i marketerzy nie zawsze się lubią, ale w gruncie rzeczy nie mają do tego powodów. Public relations (PR) jest zbiorem różnych aktywności, których wspólnym celem jest budowanie pozytywnych (=korzystnych dla firmy) relacji z otoczeniem, klientami, pracownikami. Tworzenie takiego pozytywnego wizerunku firmy odbywa się, tak jak w każdym innym działaniu marketingowym. Przez docieranie do odbiorców z komunikatami. Dotyczącymi społecznego zaangażowania firmy albo np. wyjątkowych własności zdrowotnych produktu. Tak samo jak w reklamie. PR ma natomiast szczególną cechę – raczej rzadko polega na budowania dotarcia w sposób płatny. Świat dowiedział się o istnieniu Viagry nie dzięki reklamie (w Polsce byłaby zabroniona), a dzięki nieodpłatnej obecności informacji o tym leku w setkach artykułów prasowych, wzmiankach w TV.  I to jest właśnie coś, co możemy spokojnie nazwać marketingiem organicznym!

A może marketing organiczny to po prostu PR?

Stop. To byłby chyba zbyt daleko posunięty wniosek. Większość działań PR spełnia kryteria definicji marketingu organicznego, ale nie wyczerpuje wszystkich jego odcieni. Poza public relations i światem reklamy mamy przecież content marketing, SEO czy social media. Wszystko to miesza się ze sobą i przeplata, ale podział „naturalne” i „płatne” jest dość wyraźny. I z niego właśnie wynika istnienie „marketingu organicznego” jako przeciwwagi do reklamy.

Ile kosztuje marketing organiczny

Niestety „naturalny” nie znaczy „tańszy”.  Marketing organiczny rozumiany „PR-owo” to np. organizacja wydarzeń, inicjowanie projektów, które przez swoją atrakcyjność wzbudzą głośne dyskusje, pojawią się w mediach. Z kolei marketing organiczny w ujęciu content marketingowym oznacza kosztowną produkcję dobrych, jakościowych treści, analizy i np. optymalizację SEO. Marketing organiczny może być droższy niż reklama.

Czy chciałbyś spróbować zaprojektować działania organiczne dla swojej marki? Jeśli tak, zachęcamy Cię do kontaktu z nami.

Digital Natives mówią: sprawdzam!

Prawie 80% Polaków przed wysłaniem CV aktywnie sprawdza informacje o pracodawcy. Społeczną aktywność firmy, jej sposób działania oraz reputację w branży najczęściej weryfikują młodzi ludzie, do 24 roku życia.

Nie milkną dyskusje i komentarze na temat pokolenia Y, a już na rynku pracy pojawia się następna generacja pracowników. Mimo, że dopiero na początku swojej drogi zawodowej, generacja Z, już w znaczący sposób wpływa na pracodawców i rynek pracy. Pracodawcy, by ograniczyć ryzyko zatrudnienia niewłaściwej osoby, skrupulatnie prześwietlają informacje zawarte w CV kandydatów. Podobnie działają potencjalni pracownicy, dla których wyszukiwanie informacji o firmie, do której planują aplikować, to podstawa.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez SW Research dla Grupy On Board Think Kong, prawie 80% Polaków, przed wysłaniem CV, aktywnie poszukuje informacji o swojej przyszłej firmie. W dobie Digital Natives Google stał się ważnym kanałem komunikacji, a dbałość o reputację w Google Search jest dla firm kluczowa – komentuje Norbert Kilen, Dyrektor Strategii agencji social media & content marketing Think Kong. Cala aktywność firmy, także jej wpadki, problemy czy krytyka są widoczne dla potencjalnych pracowników. Hasło podpowiadane przez Google przy wpisywaniu nazwy prawie każdej firmy to „opinie”. Wyniki prowadzą do forów, często bardzo krytycznych treści, których lektura może zniechęcić do wysyłania CV. Niestety nie da się reputacji w Google poprawić w miesiąc czy dwa  – dodaje Kilen.

Weryfikowanie zaangażowania potencjalnego pracodawcy w działania z zakresu odpowiedzialnego biznesu, w życie społeczności lokalnych czy wdrażanie proekologicznych rozwiązań dotyczy wszystkich grup wiekowych, jednak jest szczególnie widoczna w najmłodszej grupy respondentów.

Coraz częściej osoby poszukujące pracy doceniają zaangażowanie potencjalnego pracodawcy. Jest dla nich ważne to, czy firma jest odpowiedzialna społecznie i weryfikują informacje na jej temat. Dzisiaj nie wystarczy już ładna CSR-owa wizytówka na stronie korporacyjnej, ale prawdziwe działania. Kandydaci sprawdzają opinie pracowników, chcą wiedzieć, jak wygląda realizacja zarówno kwestii ekologicznych, jak i związanych z prawami człowieka. Chcą świadomie wybrać producenta fair trade czy firmę nie testującą produktów na zwierzętach – wyjaśnia Izabela Sałamacha, CSR practice leader, Grupa On Board Think Kong. – Nie powinno nikogo zdziwić, jeśli aplikujący wezmą pod uwagę to,
w jakie akcje społeczne czy dobroczynne angażuje się firma i na tej podstawie wyślą CV. Pracodawcy więc powinni prowadzić otwartą komunikację w obszarze CSR i angażować w realizację strategii zrównoważonego rozwoju swoich pracowników, którzy mogą stać się skutecznymi ambasadorami marki zatrudniającego
– dodaje Sałamacha.

Więcej informacji o tym, jak młode pokolenie zmienia rynek pracy i komunikację firm dostępne jest w artykule: Młode pokolenie zmienia rynek pracy i komunikację firm

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 29-31 stycznia 2018  r. przez SW Research metodą OmniWatch na reprezentatywnej próbie 802 użytkowników internetu w Polsce

Oliwia Sułek w Grupie OnBoard

Do zespołu On Board – ECCO Network na stanowisko PR Consultant dołączyła Oliwia Sułek. Będzie odpowiadać za m.in. PR korporacyjny i wewnętrzny klientów agencji.

Oliwia doświadczenie w public relations zdobywała realizując strategie komunikacyjne w Polskich Liniach Lotniczych LOT, gdzie pracowała w Biurze Komunikacji Korporacyjnej oraz była członkiem Zespołu Komunikacji Kryzysowej.

Następnie odpowiadała za komunikację Grupy PF, związanej z branżą finansową i technologiczną, do której należy m.in. start-up technologiczny Pracownia Nowych Technologii.

Oliwia ukończyła kierunek Lotnictwo na Wydziale Zarządzania i Dowodzenia w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie.

Najpozytywniejsza praca świata – wystartowała międzynarodowa kampania realizowana przez Grupę On Board Think Kong

Grupa On Board Think Kong rozpoczęła działania promocyjne globalnej kampanii „Najpozytywniejsza praca świata”, w której odpowiada za kompleksową obsługę projektu.

Celem międzynarodowych działań realizowanych dla drukarni internetowej Chroma, jest znalezienie osoby, która wcieli się w rolę Menedżera Gwarancji Jakości podejmując najpozytywniejszą pracę świata. Za miesiąc  wykonywania obowiązków szczęśliwiec otrzyma pensję w wysokości 60 tys. zł.

Grupa On Board Think Kong odpowiada za całościową realizację działań promocyjnych, w tym za przygotowanie i prowadzenie kampanii reklamowej, współpracę z influencerami, działania PR i social media w kanałach Facebook, YouTube i Twitter. Materiały graficzne oraz treści wizualne na potrzeby tego projektu opracował Team Kreatywny Grupy.

Grupa On Board Think Kong stworzyła także dedykowany akcji landing page https://najpozytywniejszapracaswiata.pl/ . Za jego pomocą, do 4 lutego, można zgłaszać chęć udziału w procesie rekrutacyjnym.

Najpozytywniejsza praca na świecie

Kampania promocyjna realizowana będzie przez ok. 3 miesiące.  Wspierają ją także działania w blogosferze oraz w polskich i zagranicznych serwisach rekrutacyjnych.

Autorami koncepcji kreatywnej jest team kreatywny współpracujący z agencją: Michał Berger i Tomasz Chojnacki.

Fałszywe treści realnym zagrożeniem dla biznesu, czyli jak radzić sobie z fake news?

Informacje na temat wycofania się firmy z polskiego rynku, testowania produktów na zwierzętach czy zasad obsługi klienta – tego rodzaju news’y wygenerowane przez hejterów mogą o każdej porze dnia i nocy wywołać spektakularny kryzys i skutecznie popsuć reputację firmy. Jak zatem przygotować się do walki z tzw. fake newsami? Szczególnie w czasach, kiedy coraz częściej będziemy mieli z nimi do czynienia?

Rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji towarzyszyło nam już przed laty. Jednak nigdy dotąd ich skala oraz wpływ na wizerunek i biznes przedsiębiorstw nie były tak duże. Dzieje się tak nie tylko za sprawą rozwoju technologii i nowych metod komunikacji, ale także ścigania się w udostępnianiu atrakcyjnych treści, które będą docierały do wielu odbiorców.

Skalę zjawiska pokazuje badanie zrealizowane w grudniu br. przez agencję badawczą SW Research.  Jak wynika z badania , połowa Polaków spotkała się w ciągu ostatnich 6 miesięcy ze sfabrykowanymi informacjami rozpowszechnianymi w internecie. To wysoki odsetek, przy czym jeszcze większe wrażenie robi fakt, jak często nieświadomie udostępniamy tego rodzaju treści. Zdarzyło się to 1 na 7 badanych osób. Wynika to z faktu, że nie tylko żyjemy w świecie, w którym stale docierają do nas nowe informacje, ale również liczba źródeł tych informacji jest bardzo duża.

Bez trudu możemy wyobrazić sobie sytuację, w której  w mediach i social mediach publikowana jest informacja, że firma X podjęła decyzję o wycofaniu z polskiego rynku. Oczywiście tego rodzaju „news” w ogromnym stopniu wpływa na działalność firmy – jej pracowników, kontrahentów, klientów, a w dłużej perspektywie również na jej reputację. Odkrywając źródła tego rodzaju informacji można szybko zobaczyć, że w rzeczywistości firma zamknęła jeden oddział w niewielkiej miejscowości Y, a globalny szef wspomnianej firmy powiedział przed dwoma laty na konferencji z San Francisco, że będzie przyglądał się strukturze firmy i dążył do jej optymalizacji. To może nieco przerysowany przykład, ale tak naprawdę w ten sposób często powstają fake news. Wyzwanie i zagrożenie stanowi fakt, że dziś w  w zasadzie każdy może wybrać informacje nt. dowolnej firmy i na ich podstawie stworzyć  i rozpowszechniać fałszywą historię na ogromną skalę.

Możemy oczywiście mieć nadzieję, że to nie spotka nas i naszej firmy, jednak jak ktoś kiedyś mądrze powiedział „Hope for the best, prepare for the worst”. Dlatego pytanie brzmi jak przygotować się i dobrze zarządzić sytuacją, w której to nasza firma staje się bohaterem fake news.

Kilka rad, które mogą się przydać…

1. Trzymaj rękę na pulsie

Stały monitoring mediów i social mediów  to niby oczywiste, ale wbrew pozorom to właśnie późna czy niewłaściwa reakcja na nieprawdziwe informacje często kończą się poważnym kryzysem. Z drugiej strony nie każda fałszywa informacja to potencjalne zagrożenie dlatego monitoring i dobrze dobrane sposoby i narzędzia reakcji to podstawa. Cena za błędy na tym  pierwszym etapie rozwoju sytuacji  potrafi być bardzo duża.

2. Szukaj ambasadorów

W walce z fake newsami niezwykle istotne są relacje z dziennikarzami i influencerami, którzy to mogą być pierwszymi źródłami publikującymi sprawdzone, prawdziwe informacje. Warto zainwestować czas w zbudowanie tych relacji. W razie sytuacji kryzysowej wyjaśnienie jej i przestawienie faktów będzie wówczas znacznie łatwiejsze. Dodatkowo, współpraca z influencerami i zaangażowanie ich w nasze działania może dostarczyć dodatkowego, wartościowego contentu.

3. Zadbaj o Google

Aby, nasze przekazy zobaczył świat muszą być one łatwe do wyszukania. Dobry kontent nie zawsze broni się sam i nawet najbardziej wartościowy komentarz może się nie przebić w gąszczu informacji. Dlatego warto włączyć do komunikacji specjalistów z obszaru SEO/SEM, aby zyskać pewność, że ważne dla nas informacje będą się dobrze indeksowały i pojawią się na początku wyników wyszukiwania googla.

 

Visual storytelling w PR i umiejętność opowiadania obrazem

Wywiad z Mikołajem Podlaskiem, graphic designerem w Grupie On Board Think Kong. Rozmawiamy o visual storytellingu w PR i umiejętności opowiadania obrazem.

– Branża PR cyklicznie odświeża swój wizerunek, oferty i narzędzia którymi się posługuje. Czy visual storytelling to kolejny istotny trend w komunikacji?

Mikołaj Podlasek – Jednym z nośników nowych trendów w komunikacji są ciągle rozwijające się social media. Ich rozwój stwarza wiele korzyści i możliwości jeśli skutecznie zaprzęgniemy je do realizowanych kampanii. Konsumenci wyszukują treści w internecie w naturalny sposób tak jak wcześniej konsumowane były treści mediów papierowych czy tv. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi wykorzystywanych obecnie w komunikacji do budowania zasięgu jest visual storytelling: tekst wspierany obrazem albo nawet sam obraz (tak w formie statycznego obrazu jak i animacji czy filmu). Taka sytuacja stwarza nowe możliwości w sposobach dotarcia do konsumentów i adresatów kampanii, ale jest również sporym wyzwaniem dla branży.

– Pytanie które musi zatem paść dotyczy kwestii owego wyzwania. Na czym ono polega i czy ma realny wpływ na ofertę agencji i zatrudnianych specjalistów?

M.P. – Istotą zmiany jest zmiana jakościowa w myśleniu i podejściu agencji PR – przejście ze słowa pisanego do mówienia poprzez obraz. Dla jednych visual PR to będzie ilustrowanie tekstów wyłącznie zdjęciami i grafikami, a dla drugich będzie szerszą ofertą obejmującą również materiały filmowe, animowane infografiki – obraz ruchomy – najskuteczniej przyciągający uwagę.  Klasyczny press releases teraz powinien już mieć formę multimedia kit. W końcu walka o wzbudzenie zainteresowania również wśród dziennikarzy nadal trwa.

Z mojego doświadczenia wiem, że grafik, team kreatywny czy strateg to jest już „must” wśród agencji PR myślących o nadążaniu za trendami i potrzebami rynkowymi. Do tej pory takie umiejętności były zarezerwowane dla agencji reklamowych i częściowo też social mediowych. Nadrzędną rzeczą jest jednak kreatywność, zwłaszcza w sektorach FMCG, gdzie „brand is the king”; oraz łączenie różnych kompetencji w dziedzinie produkcji contentu – obrazu statycznego i ruchomego.

– O czym powinno się pamiętać przygotowując angażującą infografikę? W czym tkwi jej sukces lub gdzie jest źródło porażki?

M.P. – Wszystkie social media musimy traktować jako platformy głównie bazujące na wizualnych wrażeniach. Każda też ma swoją specyfikę publikowania postów, nie wspominając o grupach docelowych. Atrakcyjna infografika powinna najpierw użytkownika zainteresować – być przyciągająca wizualnie aby ten zechciał się na niej zatrzymać przebijając się przez gąszcz informacji. Tutaj istotna jest jakość prezentacji – mówię tu o poziomie i stylu grafiki, który dodatkowo powinien być dostosowany do tonu przekazu, prezentowanej treści czy grupy docelowej. Kiedy już „kupiliśmy” uwagę odbiorcy (a mamy na to góra kilka sekund) atrakcyjną formą, powinniśmy zadbać o to by treść, jaką przekazujemy była dla niego interesująca. Nawet najlepiej ubrany graficznie tekst nie będzie stanowił dużej wartości, poza estetyczną. Dodatkowym wyzwaniem jest stworzenie grafiki takiej, którą ktoś będzie chciał się podzielić a co za tym idzie – zbudować dla naszej treści naturalny zasięg.

Czy można wobec tego powiedzieć, że nowe media to przede wszystkim przekaz obrazu?

M.P. – To zależy od wielu czynników – często konsumowany jest najpierw obraz a potem dopiero – tekst. Czasem także tylko obraz. Kiedy chcemy zaangażować odbiorcę przekazem emocjonalnym, nie ma lepszej formy niż visual storytelling jako uzupełnienie a czasem – zastępstwo tekstu pisanego.

Podobnie jest w przypadku infografik – data story telling. Zamiast złożonych wykresów możemy przedstawić dane w atrakcyjnej formie, działającej dodatkowo na wyobraźnię – to zdecydowanie ułatwia interpretację danych. Najatrakcyjniejszą formą data storytellingu będzie połączenie danych z grafiką i ruchem – np. animowana infografika z umiejętnie przygotowaną ścieżką lektorską.

Rozmawiała: Dorota Ciszek, Ekspert Sektorowy, Media, Culture & Entertainment, On Board Public Relations

Poniżej prezentujemy Showreel Studia On Board Think Kong, prezentujący nasze
możliwości kreacji animacji i montażu. Zachęcamy do kontaktu!

Polscy CEO w social media. Czy korzystają z nowoczesnych kanałów komunikacji?

Szybsze dotarcie do inwestorów, pozytywny wpływ na notowania i kondycję finansową firmy, czy wreszcie szansa na znalezienie kandydatów „szytych na miarę”. To tylko niektóre z korzyści, jakie niesie za sobą korzystanie z social mediów przez prezesów firm. Czy większość z nich dostrzega zalety z bycia aktywnym w kanałach online? A może nadal podchodzą oni z dystansem do korzystania z nowych narzędzi, stawiając przede wszystkim na bezpośrednie spotkania z otoczeniem swojej firmy?

Na łamach raportu „Polscy CEO w social media”, przygotowanego wspólnie z naszą siecią, Ecco International Communications Network, postanowiliśmy sprawdzić, czy prezesi 20 największych polskich firm, prowadzą komunikację za pośrednictwem Twittera i LinkedIna i jak w tym kontekście wypadają na tle CEO z ponad 20 światowych rynków.

Analiza pokazała, że tylko 5 proc. prezesów polskich firm z największą kapitalizacją (notowanych na giełdzie), prowadzi komunikację na Twitterze, a 30 proc. za pośrednictwem LinkedIna. Pod kątem obecności w tych kanałach, na tle innych światowych rynków wypadamy dosyć blado.
W zestawieniu CEO reprezentujących ponad 400 globalnych spółek, zajmujemy 3 miejsce od końca. Miejsca ustępują nam jedynie Niemcy i Rosjanie.

Polscy CEO a social media

Polscy menadżerowie najrzadziej korzystają z Twittera. Jego jedynym (choć obecnie nieaktywnym) użytkownikiem, jest prezes zarządu PKN Orlen, Wojciech Jasiński z widownią na poziomie ponad 1,5 tys. followersów. Na LinkedInie sytuacja wygląda już nieco lepiej.  Największą publicznością (ponad 500 obserwujących) mogą pochwalić się, Henryk Baranowski, prezes PGE S.A., Radosław Domagalski-Łabędzki z KGHM Polska Miedź S.A. oraz Tobias Solorz z Cyfrowego Polsatu S.A. Do 428 obserwujących dociera z kolei Paweł Surówka, prezes zarządu PZU S.A.

Francuscy prezesi najbardziej „na czasie”

Z kolei na świecie, tylko 14 proc. jest obecnych na Twitterze, a 41 proc. na LinkedInie. Analiza w poszczególnych krajach pokazała, że najbardziej aktywni CEO reprezentują spółki działające we Francji. 35 proc. z nich posiada aktywne konto na Twitterze, a 70 proc. jest obecnych na platformie kariery LinkedIn. Druga w zestawieniu jest Norwegia. W tym skandynawskim kraju, 30 proc. CEO prowadzi komunikację za pośrednictwem Twittera, a 65 proc. LinkedIna. Podium zamykają australijscy menadżerowie z 25 proc. prezesów aktywnych na Twitterze i 65 proc. na LinkedInie.

Z badania wyłania się jednocześnie zaskakujący wynik dla Stanów Zjednoczonych. W kraju, w którym powstało wiele pionierskich rozwiązań i platform komunikacyjnych, tylko 1/4 prezesów spośród 20 firm z największą kapitalizacją jest obecnych na Twitterze, a 35 proc. na LinkedInie.

Jednocześnie, należy zauważyć, że osoby prowadzące aktywną komunikację z otoczeniem w tych kanałach mają najwięcej followersów. CEO firmy Apple, Tima Cook’a, śledzi ponad 6 mln followersów. Dla porównania, we Francji, liderującej zestawieniu, Stéphane’a Richarda z Orange śledzi 39,2 tys. użytkowników Twittera.

Satyda Nadella z Microsoftu najaktywniejszym CEO w social media

Spośród wszystkich CEO objętych badaniem, najaktywniejszy w social media okazał się prezes Microsoftu, Satyda Nadella. Na LinkedInie śledzi go ponad 1,7 mln profesjonalistów, na Twitterze, 1,39 mln followersów. Kolejne miejsce w rankingu zajął również działający w USA, Tim Cook z firmy Apple. O ile na Twitterze śledzi go najwięcej followersów, bo ponad 6 mln, tak na LinkedInie nie prowadzi on aktywnej komunikacji.

https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:6306226650761752576/

Równie chętnie co powyższa dwójka, z social media korzysta CEO Unilevera, Paul Polman (ponad 500 tys. obserwujących na LinkedInie i ponad 35 tys. followersów na Twitterze) czy Sergio Ermotti ze szwajcarskiego giganta finansowego UBS (ok. 150 tys. użytkowników na LinkedInie). Co ciekawe, w ich gronie znajdziemy także prezesów z krajów, które znalazły się na końcu przygotowanej analizy.

Budując silną markę osobistą online, pracujesz na dobrą reputację swojej firmy

Praca nad wizerunkiem reprezentowanej organizacji nie musi wiązać się tylko z bezpośrednimi spotkaniami biznesowymi czy branżowymi. Jeśli jesteś prezesem, stoisz na czele swojej organizacji, na Twojej liście „to do” nie powinno zabraknąć nawiązywania i utrzymywania relacji za pośrednictwem mediów społecznościowym. Dzięki obecności w takich kanałach, jak Twitter czy LinkedIn, znacznie szybciej i efektywniej skrócisz dystans między Twoją firmą, a jej odbiorcami.

  • Niezależnie od tego, do kogo adresujesz swój komunikat – konsumentów, inwestorów, akcjonariuszy, partnerów biznesowych – aby uzyskać pożądane zainteresowanie, skoncentruj się na tematach, kwestiach, które są im bliskie.
  • Zwracaj uwagę na to, w jakich wydarzeniach biorą udział, jakie treści wzbudzają ich szczególną ciekawość. Bądź dla nich cennym źródłem informacji, inspiracją do dalszego działania.
  • Podziel się cennymi insightami ze swojej branży. Udzielaj porad, bądź mentorem dla otoczenia.
  • Pokaż swoje osobiste oblicze. Podziel się historiami z początków kariery, problemami
    i wyzwaniami, z jakimi się zetknąłeś/zetknęłaś, kulminacyjnymi momentami, które doprowadziły Cię do obecnego miejsca.
  • Jeśli tylko możesz, postaraj się znaleźć bliski związek między charakterem i specyfiką produktów, usług oferowanych przez Twoją firmę, a życiem ich użytkowników. Jeśli np. kierujesz spółką z sektora ubezpieczeniowego czy motoryzacyjnego, a jednocześnie jesteś doświadczonym kierowcą, opowiedz o sytuacjach, które przytrafiły Ci się na drodze,
    a jednocześnie są dobrze znane Twoim klientom. J
  • Jeśli tylko masz czas, bądź dostępny dla dziennikarzy. Informuj ich o ostatnich poczynaniach firmy, sukcesach swoich pracowników.
  • Obserwuj talenty. Twitter czy LinkedIn, to doskonałe narzędzia do znajdowania wartościowych pracowników w czasie rzeczywistym. Spontanicznie dyskusja ze specjalistą z branży może się okazać rekrutacyjnym „strzałem w dziesiątkę”!

Do zespołów Grupy On Board Think Kong dołączyła Maria Uszyńska i Wojciech Chorąży

Grupa On Board Think Kong powiększa grono konsultantów. Do zespołu dołączyła Maria Uszyńska i Wojciech Chorąży.

Na początku czerwca do zespołu Corporate Communication On Board PR dołączyła Maria Uszyńska, obejmując stanowisko Junior Consultanta. Odpowiada za realizację działań PR m.in. dla L’Oréal Polska. Wcześniej zajmowała się PR-em konsumenckim współpracując m.in. z Electrolux, Durex i Virgin Mobile.

Wojciech Chorąży dołączył do zespołu agencji social media Think Kong w kwietniu br., obejmując stanowisko Social Media Consultanta. Do obowiązków Chorążego należy komunikowanie marek klientów Grupy w social mediach. Wcześniej współpracował m.in. z Grupą ZPR oraz TVN Turbo.

Kampania edukacyjna „Poznaj się na tłuszczach” ze złotą nagrodą w konkursie Power of Content Marketing Awards 2017

Kampania edukacyjna „Poznaj się na tłuszczach”, realizowana przez Grupę On Board Think Kong dla ZT „Kruszwica”, zdobyła złotą nagrodę w konkursie Power of Content Marketing Awards – Szpalty Roku 2017 w kategorii „Content Marketing – FMCG”.

Szpalty Roku 2017 - Złoto dla grupy OnBoard Think KongNagroda przyznana została za zasięgową edukacyjną kampanię z dobrze dobraną grupą docelową i wyróżniającą się jakość wizualną. „Poznaj się na tłuszczach” to projekt realizowany dla firmy ZT „Kruszwica” przez Grupę On Board Think Kong od listopada 2015 roku.

Nagroda w konkursie „Power of Content Marketing Awards 2017” w kategorii „Content Marketing – FMCG” jest dowodem na to, że wraz z Grupą On Board Think Kong tworzymy wartościowy content, doceniany nie tylko wśród odbiorców kampanii, ale również wśród ekspertów z dziedziny komunikacji komentuje Katarzyna Marczewska-Kula, Group Brand Manager, ZT „Kruszwica”.

Za działania PR dla kampanii odpowiada zespół Healthcare Communication On Board PR, za komunikację na Facebooku, współpracę z influencerami oraz działania SEO i content marketing zespół Thing Kong.

Konkurs „Power of Content Marketing Awards” to 10. edycja konkursu na najlepsze projekty z obszaru content marketing organizowanego przez Stowarzyszenie Content Marketing Polska.

Stena Recycling nawiązuje współpracę z Grupą On Board Think Kong

Grupa On Board Think Kong rozpoczyna współpracę z firmą Stena Recycling – liderem rozwiązań gospodarowania odpadami na rynku polskim i skandynawskim.

Zadaniem Agencji On Board oraz Think Kong będzie organizacja oraz komunikacja Stena Circular Economy Award – pierwszego w Polsce konkursu dotyczącego gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ), skierowanego do świata biznesu i środowiska naukowego. W ramach projektu agencja będzie realizować działania content marketingowe, a także będzie odpowiedzialna za komunikację B2B.

Celem Stena Circular Economy Award będzie wyłonienie najbardziej efektywnych, innowacyjnych i kreatywnych rozwiązań w obszarze wdrażania zasad gospodarki obiegu zamkniętego, nagrodzenie przedsiębiorstw, które wdrażają rozwiązania z tego obszaru oraz aktywizacja innych firm, a także jednostek naukowych do stosowania dobrych praktyk w tym obszarze. Realizowany wspólnie z agencją On Board i Think Kong projekt ma wspierać model biznesu opartego na zrównoważonym gospodarowaniu odpadami.

Projekty Grupy On Board Think Kong z dwiema nominacjami w konkursie Power of Content Marketing Awards 2017

Dwa projekty Grupy On Board Think Kong otrzymały nominacje w tegorocznym konkursie Power of Content Marketing Awards Szpalty Roku 2017 organizowanym przez Stowarzyszenie Content Marketing Polska.

Nominacje przyznane zostały projektowi „Coca-Cola Journey” realizowanemu dla Coca-Cola Poland przez agencję social media Think Kong w kategorii „Portal tematyczny dla klientów” oraz kampanii edukacyjnej „Poznaj się na tłuszczach” realizowanej dla firmy ZT Kruszwica przez Grupę On Board Think Kong w kategorii „Content marketing – FMCG”. Rozstrzygnięcie konkursu ma nastąpić 6. czerwca podczas uroczystej gali. Konkurs „Power of Content Marketing Awards” to 10. edycja konkursu na najlepsze projekty z obszaru content marketing organizowanego przez Stowarzyszenie Content Marketing Polska.

Maciej Jacewicz dla Nowego Marketingu

Maciej Jacewicz, SEO Specialist, Grupa On Board Think Kong

Wypowiedź do „Nowego Marketingu”, do cyklu „Kariera w marketingu”

– Jak zostałeś specjalistą ds. SEO/SEM? Jak wyglądają szczeble kariery na tym stanowisku?

Specjalistą SEO/SEM zostałem trochę z przypadku – kolega pracował w niewielkiej agencji SEO i polecił mnie na wolne miejsce. Tradycyjna droga seowca na etacie wygląda w następujący sposób: junior seo specjalista -> seo specjalista -> senior seo specjalista-> stanowiska kierownicze. Oczywiście nazwy stanowisk jak i zakres obowiązków mogą się różnić w zależności od firmy – ten podział nie jest sztywny.

– Co należy do obowiązków specjalisty ds. SEO/SEM?

Wszystkie działania prowadzone w obrębie strony (on-page) jak i poza nią (off-page). Do tych pierwszych należy m.in. przeprowadzanie audytów technicznych i contentu, bieżące rekomendacje co do tworzenia zoptymalizowanych treści, analizy profilu linków, monitoring i raportowanie. Działania poza stroną obejmują pozyskiwania odnośników do witryny, kontakty z wydawcami treści, analizy widoczności witryny i analizy konkurencji.

– Kogo poszukuje się na to stanowisko? Jakie umiejętności miękkie i twarde są potrzebne?

SEO jest dziedziną w której na efekty czeka się czasami wiele miesięcy. Wymaganą cechą jest więc cierpliwość i umiejętność planowania swoich działań, by przyniosły pożądane efekty w przyszłości. Konieczna jest znajomość narzędzi SEO i przede wszystkim umiejętność wyciągania z nich trafnych wniosków, ponieważ same narzędzia nie wykonają za nas całej pracy. Przydaje się podstawowa znajomość HTML/CSS/JavaScript, by móc porozumieć się z web developerami wdrażającymi przygotowane przez nas zalecenia technicznie. Bardzo ważna jest również umiejętność przystępnego wyjaśnienia klientom i osobom bez doświadczenia w SEO tego, jakie działania są prowadzone i dlaczego w ten a nie inny sposób. To wbrew pozorom bardzo ważna umiejętność, ponieważ uciekanie w kwestie techniczne powoduje, że SEO może wydawać się klientom nieprzystępne i zbyt skomplikowane. Ciągle należy się dokształcać i być na bieżąco z trendami – brak pasji do SEO prowadzi do szybkiego wypalenia zawodowego.

– Co jest najciekawsze dla Ciebie w pracy specjalisty ds. SEO/SEM?

Praca jest z reguły mało stresująca, z racji tego, że mało rzeczy dzieje się „na teraz”. Różnorodność projektów, problemów dotykających witryny i różne metody ich rozwiązania sprawiają, że rzadko się nudzę.

– Jakie są największe trudności/minusy, a jakie plusy tej pracy?

Czekanie na efekty potrafi czasami frustrować, tym bardziej że Google co jakiś czas wypuszcza większe aktualizacje algorytmu, do których trzeba się dostosować. Do tego wielu właścicieli witryn czasami nie docenia/nie rozumie roli SEO, która w przypadku wielu stron (zwłaszcza e-commerce) jest filarem dla pozyskiwania ruchu i jego monetyzację. Do plusów zaliczam wspomnianą wcześniej różnorodność (nie licząc comiesięcznego raportowania) i nabieranie umiejętności, które przynoszą realną wartość dodaną dla klienta bądź własnego projektu – a więc poczucie sensu tego, co robimy.

– Jak kształtują się zarobki na tym stanowisku?

Ankieta wykonana na grupie kilkudziesięciu seowców będzie najbardziej miarodajną odpowiedzią – https://www.silesiasem.pl/ile-zarabia-pozycjoner-stawki-w-polsce-w-2016-roku. Stawki są wiarygodne, przy czym w Warszawie zarobki są ok. 20-30% większe.

– Gdzie szukać pracy jako specjalista ds. SEO/SEM?

Osobie bez doświadczenia poleciłbym zacząć od małej agencji SEO. Po nabraniu doświadczenia po roku, czy dwóch można już pomyśleć o zmianie pracy na większą firmę z dedykowanym działem SEO. Jednocześnie warto prowadzić własny projekt, który pozwoli zdobywać doświadczenie wykorzystywane potem w pracy.

– Co poleciłbyś osobom, które zamierzają w przyszłości zostać specjalistami ds. SEO/SEM?

Żaden seowiec nie zna dokładnie algorytmu na jakim działają wyszukiwarki. Nasze działania opierają się na obserwacjach, testowaniu i weryfikowaniu w praktyce strzępków informacji wypuszczanych okresowo przez Google. Lektura dobrych anglojęzycznych blogów dedykowanych SEO to początek, najlepsze efekty da założenie własnej witryny i testowania zdobytych informacji w praktyce. Rok prowadzenia własnej witryny da nam więcej niż dogłębna lektura najlepszych publikacji branżowych.

Komentarz teamu On Board Ecco Network startującego w kategorii PR w konkursie Young Creatives

Tegoroczna edycja Young Creatives postawiła przed nami poprzeczkę dość wysoko. Jury razem z partnerem kategorii PR, Fundacją Zaczytani.org, podeszło do konkursu nieszablonowo. Zadanie – opracowanie strategii działania, której celem miało być dotarcie do firm-mecenasów i zachęcenie ich do zakupu 44 „Zaczytanych ławek”, naszym zdaniem łączyło w sobie elementy komunikacji B2B (z racji głównej grupy docelowej) i B2C (z uwagi na charakter akcji społecznej prowadzonej przez Fundację). Z jednej strony postawiony cel był konkretny i policzalny, z drugiej wymagający wyjścia poza schemat, rozszyfrowania nietypowego insightu, odpowiedzi na współczesne wyzwania stojące przed firmami, rozwiązaniem których mógłby być m.in. program Fundacji. Zależało nam na odświeżeniu wizerunku partnera kategorii  i wystartowaniu z komunikacją w zupełnie nowych, niekojarzących się z nim kanałach. Z racji dużego wsparcia uznanych partnerów instytucjonalnych czy ambasadorów ze świata show biznesu, sympatyzujących z projektem od momentu jego powstania, nie chcieliśmy jednak rezygnować z licznych narzędzi, efektywnie pozycjonujących markę. Chcieliśmy zachować więc pewien kompromis, a jednocześnie podkreślić fakt, że Fundacja nie poprzestaje na dotychczasowych działaniach i tak jak wiele innych organizacji również ona może rozwijać swój potencjał w ciekawy i angażujący sposób.

60% użytkowników Internetu w Polsce ufa treściom zawartym w artykułach sponsorowanych

Większość użytkowników Internetu ufa informacjom i poradom przekazywanym w artykułach sponsorowanych – wynika z badania zrealizowanego przez Grupę On Board Think Kong. Zaledwie 1 na 5 czytelników wskazuje, iż fakt, że artykuł powstał we współpracy z jakąś firmą czy marką obniża jego wiarygodność. Jednocześnie prawie 70% osób oczekuje, że artykuły sponsorowane zostaną wyraźnie oznaczone.

Artykuły sponsorowane to popularna i często skuteczna forma budowania widoczności we współpracy z wydawcami. Niestety wiele takich projektów jest prowadzonych w sposób, który wprowadza czytelników w błąd – komentuje Norbert Kilen, Dyrektor Strategii agencji social media & content marketing Think Kong. Wyniki naszego badania wyraźnie pokazują, że wpływ takiego oznaczenia na percepcję treści jako np. mniej wiarygodnej nie jest tak duży, jak obawy niektórych marketerów. Warto zwrócić też uwagę, że treści sponsorowane są skuteczne sprzedażowo. Ponad 1/3 Polaków aktywnych w sieci przyznaje, że treści sponsorowane zainspirowały ich przynajmniej raz do zakupu produktu lub usługi.

Norbert Ofmański, CEO Grupy On Board Think Kong zwraca uwagę na konieczność oznaczania w widoczny dla czytelnika sposób artykułów sponsorowanych i dodaje –

Budujące jest, że sami użytkownicy Internetu oczekują oznaczania treści reklamowych, dając jednocześnie jasny sygnał, że nie wpływa to na wiarygodność tych treści. Jest to również zgodne z ogólnie obowiązującymi standardami w komunikacji marketingowej, niestety nie zawsze przestrzeganymi. Pod koniec 2016 roku Rada Etyki Public Relations opracowała „Stanowisko dotyczące przeciwdziałania zjawiskom tzw. ukrytej reklamy”, w ramach którego skierowano apel do wszystkich środowisk komunikacji marketingowej oraz wydawców mediów w celu zwiększenia transparentności. Za kluczowe uznano, aby teksty powstałe na zlecenie sponsorów odpowiednio oznaczać, jako materiał reklamowy czy sponsorowany.

Badanie zostało przygotowane przez Grupę On Board Think Kong we współpracy z firmą badawczą SW Research. Sondaż metodą CAWI przeprowadzono w styczniu 2017 r. na reprezentatywnej grupie 800 polskich użytkowników Internetu.

33% pracowników chętnie zamieści w swoich kanałach social media treści firmowe, jeśli będą interesujące

33% pracowników chętnie zamieści w swoich kanałach social media treści firmowe, jeśli będą interesujące – wynika z badania Grupy On Board Think Kong.

Uczestnicy badania zostali poproszeni o wskazanie maksymalnie trzech czynników, które skłoniłyby ich do publikacji informacji związanych z firmą, w której pracują, w swoich prywatnych kanałach w social mediach. Aż 38% badanych w zamian za opublikowanie treści o firmie oczekiwałaby nagrody materialnej. Dla 35% respondentów to przejaw lojalności wobec pracodawcy i poczucie, że pomaga się w jej promocji. 21% Polaków za kluczowe uznało sympatię do szefa i bezinteresowną chęć pomocy. Badani zwracali również uwagę na to, czy treść komunikatu, którym mieliby się podzielić jest interesująca (33% ankietowanych).  Tylko co piąty badany (20%) uznał za niemożliwe publikacje informacji o firmie, w której pracuje.

Zaangażowanie pracowników w komunikację firmy ma kluczowe znaczenie w wielu obszarach. Np. w firmach oferujących produkty B2B może wprost pomóc w sprzedaży. Z kolei dla działów HR to świetny sposób na wzmocnienie działań employer branding. Niestety zachęcenie pracowników do aktywności na tym polu jest bardzo trudne. Dlatego uważam, że wynik naszego badania daje nadzieję – ponad 1/3 osób zadeklarowała, że może je do tego skłonić poczucie, że pomagają swojej firmie komentuje Norbert Kilen, Dyrektor Strategii w Think Kong.

Badanie zostało przygotowane przez Grupę On Board Think Kong we współpracy z firmą badawczą SW Research. Sondaż metodą CAWI przeprowadzono w styczniu 2017 r. na reprezentatywnej grupie 813 polskich użytkowników Internetu.

#PodzielSieDoswiadczeniem Katarzyna Rek

Katarzyna Rek
Head of Corporate Communication Department,
Internal Communication Practice Leader w Grupie On Board Think Kong

Gdybym miała wskazać trzy najważniejsze umiejętności, które warto posiadać, rozpoczynając swoją przygodę w branży PR to niewątpliwie zwyciężyłyby:

Umiejętność komunikacji i współpracy. Ważne jest nie tyle „dogadywanie się” co raczej umiejętność uważnego słuchania, zadawania pytań, komunikacji z różnymi odbiorcami, mówienia krótko i na temat, ale też otwartość na zmiany i współpracę w zmieniającym się, wielozadaniowym otoczeniu.

Śledzenie i wnioskowanie. Rozumiane nie tylko jako „bycie na bieżąco” z tematami ważnymi dla branży – trendami, wydarzeniami, narzędziami, ale wyciąganie z nich wniosków i weryfikowanie informacji pod kątem przydatności w bieżącej pracy.

Bycie właścicielem tematów. Taką postawę rozumiem jako poczucie odpowiedzialności za to co robimy, samodzielność, umiejętność sprawnego działania lub zgłaszania pytań, gdy coś jest niejasne. Niezależnie od rodzaju zadania i jego trudności już od pierwszych dni pracy w agencji można uczyć się bycia liderem i właścicielem zadań. Ta umiejętność nie tylko ułatwia prowadzenie coraz bardziej złożonych zadań, ale również przyśpiesza rozwój kompetencji, a co za tym idzie otwiera drogę do awansowania wewnątrz organizacji.

Think Kong prowadzi działania SEO dla marki Zortrax w USA

Zortrax, jeden ze światowych liderów druku 3D, powierza realizację działań SEO na rynku USA oraz prowadzenie profilu na Twitterze agencji Think Kong należącej do Grupy On Board Think Kong.

Agencja odpowiada za kompleksową obsługę SEO marki Zortrax na rynku amerykańskim, kreację treści na potrzeby realizowanej strategii wzrostu oraz komunikację marki, w tym działania reklamowe na Twitterze.

Za realizację działań po stronie agencji odpowiada zespół SEO & Content Marketing kierowany przez Andrzeja Zasowskiego.  Ze strony Zortrax pracę agencji nadzoruje Olga Bojarska.

Kruszwica S.A. z Grupą On Board Think Kong

Zakłady Tłuszczowe „Kruszwica” S.A. – część grupy Bunge, światowego lidera w przetwórstwie nasion oleistych, zrealizuje w 2017 r. kampanię edukacyjną „Poznaj się na tłuszczach” we współpracy z Grupą On Board Think Kong.  

Współpraca będzie dotyczyła realizacji kampanii edukacyjnej pod hasłem „Poznaj się na tłuszczach” kierowanej do wszystkich Polaków, której celem będzie podniesienie wiedzy społeczeństwa w zakresie zdrowego odżywiania się z naciskiem na  przemyślany wybór produktów zawierających korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe.

Działania PR kampanii będą prowadzone przez zespół Healthcare Communication On Board PR kierowany przez Małgorzatę Siewierską. Komunikację na Facebooku, współpracę z influencerami oraz działania SEO i content marketing realizować będzie zespół Think Kong. Wszelkie materiały graficzne oraz treści wizualne, w tym materiały video, przygotowywane na potrzeby tego projektu, opracuje studio kreatywne Grupy.

Grupa On Board Think Kong realizuje działania w ramach kampanii „Poznaj się na tłuszczach” od 2015 r.

Dorota Ciszek w jury konkursu Young Creatives

Dorota Ciszek z Grupy On Board Think Kong została jurorem tegorocznej edycji konkursu Young Creatives w kategorii Public Relations.

Cieszę się, że znalazłam się w jury konkursu będącego jednocześnie lokalną eliminacją do międzynarodowych finałów Young Lions Competition w Cannes oraz Eurobest Young Creatives Integrated Competition, „wyławiającej” młode talenty naszej branży. W kategorii PR Young Creatives oceniane będzie zadanie polegające na opracowaniu projektu strategii działań komunikacyjnych. Zachęcam świeżo upieczonych pracowników agencji i działów komunikacji firm do podjęcia wyzwania i wypróbowania swoich siłkomentuje Dorota Ciszek.

Konkurs Young Creatives dedykowany jest młodym pracownikom branży komunikacji marketingowej oraz studentom, którzy są gotowi zmierzyć się z zadaniami i być oceniani przez ekspertów w swojej dziedzinie. Zgłoszenia przyjmowane są w 7 kategoriach: Print, Film, Cyber, Design, PR, Clients, Media. Termin zgłoszeń do konkursu przedłużony został do 8 lutego 2017 r.

Coca-Cola Journey przez kolejny rok z agencją Think Kong

Coca-Cola Poland Services, lider rynku napojów bezalkoholowych w Polsce, przedłuża współpracę z agencją social & content marketing Think Kong dotyczącą prowadzenia polskiej edycji serwisu Coca-Cola Journey.

Agencja Think Kong, będąca częścią Grupy On Board Think Kong, była odpowiedzialna za przygotowanie i start polskiej edycji globalnego serwisu Coca-Cola Journey (cocacola.com.pl) oraz koordynację i rozwój serwisu przez ostatni rok. Współpraca została przedłużona do końca 2017 r.  Do zadań zespołu Think Kong będzie należeć prowadzenie serwisu, w tym planowanie i przygotowywanie treści, a także ich optymalizacja SEO, przygotowanie materiałów ilustracyjnych oraz treści do kanałów social media promujących wybrane artykuły.

Coca Cola Journey to element szerszej strategii obecności firmy Coca-Cola w Internecie. Serwis daje ogromne możliwości komunikacji naszych projektów, przedsięwzięć. Wykorzystujemy Journey do przekazywania wiadomości i historii związanych z firmą, wspierając tym samym działania z zakresu corporate storytelling – komentuje Anna Solarek, dyrektor Coca-Cola ds. komunikacji i  public affairs odpowiedzialna za Polskę i rynki bałtyckie.

Think Kong powiększa grono konsultantów SEO

W styczniu do zespołu Think Kong dołączył Maciej Jacewicz, obejmując stanowisko SEO Specialist. Wzmocnił zespół SEO & Content Marketingu Grupy On Board Think Kong kierowany przez Andrzeja Zasowskiego.

Do obowiązków Macieja Jacewicza należało będzie wsparcie projektów dla dotychczasowych klientów Think Kong oraz wdrożenie zaplanowanych strategii działań SEO.

Maciej jest absolwentem Uniwersytetu Gdańskiego i Akademii Górniczo-Hutniczej, od 4 lat specjalizuje się w prowadzeniu działań z zakresu SEO. Do portfolio firm, z którymi współpracował należą m.in.: Sony, Teva Polska, Komfort, Husqvarna, USP Zdrowie, BAT Polska, Bayer. Wcześniej związany był z Cube Group S.A. i GroupM.

Grupa KRUK przedłuża współpracę z Grupą On Board Think Kong  

Lider rynku zarządzania wierzytelnościami w Europie Centralnej – Grupa KRUK będzie kontynuować współpracę z Grupą On Board Think Kong w działaniach komunikacyjnych na rynku polskim. Do zakresu współpracy należy doradztwo strategiczne w obszarze komunikacji z klientami, partnerami biznesowymi, organizacjami pozarządowymi oraz instytucjami publicznymi.

Agencja będzie odpowiadała za doradztwo strategiczne w obszarze komunikacji z klientami i partnerami biznesowymi Grupy KRUK, w tym ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A. Działania będą dotyczyły również media relations, organizacji wydarzeń specjalnych oraz aktywnego wsparcia biura prasowego. W ramach bieżącej obsługi Grupa On Board Think Kong będzie prowadziła komunikację na profilu Twitterowym @kruk_sa przy wsparciu swojego studia graficznego. Projekt będzie realizowany przez zespół Corporate Communication kierowany przez Katarzynę Rek.

Grupa KRUK jest liderem na rynku zarządzania wierzytelnościami w Europie Centralnej. Jej klientami są osoby zmagające się z problemem nadmiernego zadłużenia. To do nich Grupa KRUK kieruje unikatową na skalę europejską ofertę rozłożenia zadłużenia na raty dopasowane do ich indywidualnych możliwości finansowych. Działania komunikacyjne Grupy KRUK mają na celu zwiększenie liczby kontaktów z klientami i zachęcenie ich do rozmowy na temat swojego zadłużenia z wierzycielem. Istotnym elementem działań komunikacyjnych jest również edukacja społeczeństwa na temat radzenia sobie z problemem zadłużenia i skutecznego zapobiegania takim sytuacjom.

Niska wiedza Polaków o żywności funkcjonalnej

Jak wynika z badania zrealizowanego na zlecenie Grupy On Board Think Kong aż 75% Polaków nie zna pojęcia żywności funkcjonalnej[1]. Wspomniana kategoria żywności to bardzo szybko rozwijający się segment rynku, dlatego coraz ważniejsza staje się percepcja społeczeństwa dotycząca tego zagadnienia.

Od kilku lat liderem trend-listy rynku spożywczego jest wspomniana żywność funkcjonalna, inaczej zwana żywnością nutraceutyczną. Są to takie produkty, które oprócz funkcji odżywczej wykazują naukowo udowodnione pozytywne działanie prozdrowotne, np. wzmacniają układ odpornościowy, obniżają poziom cholesterolu czy zmniejszają ryzyko chorób serca. Jedynym słowem – produkty tego typu idealnie wpisują się w potrzeby, które ma spełniać żywość XXI wieku – ma być smaczna, łatwo dostępna, a co najważniejsze – dawać korzyści zdrowotne.

Polacy o żywności funkcjonalnej – wyniki badania opinii

Pomimo tego, że wiele firm spożywczych chętnie używa określenia żywności funkcjonalnej w odniesieniu do swoich produktów, jedynie ¼ Polaków wie czym jest tego typu żywność (posiłki o szczególnych właściwościach zdrowotnych) wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Grupy On Board Think Kong[2]. Ponad 30% badanych deklaruje, że nie zna tego pojęcia, a kolejne 23% twierdzi, że jest to zwykła, codzienna żywność. Nadając produktom miano żywności funkcjonalnej należy więc mieć świadomość, że tylko 1 na 4 Polaków zna poprawną definicję tego sformułowania.

Badanie pokazuje też, że konsumenci mają trudność ze sprecyzowaniem poszczególnych składników żywności funkcjonalnej. Spośród listy zawierającej prawidłowe i nieprawidłowe składniki[3] jedynie 3% wskazało wszystkie poprawne odpowiedzi. Ponad 77% respondentów nie wymieniło prawidłowo żadnego z nich, odpowiadając, że do składników prozdrowotnych w żywności funkcjonalnej należą m.in. węglowodany, kwasy tłuszczowe trans czy substancje słodzące.

Jak pokazują wyniki badania istnieje duża przestrzeń do podnoszenia wiedzy Polaków na temat żywności funkcjonalnej. Działania tego typu warto podejmować w powiązaniu z rosnącym w siłę trendem zdrowego stylu życia. Konsumenci coraz świadomiej wybierają produkty, szukają nowych przepisów, rozmawiają o trendach kulinarnych, z dużym zaciekawieniem przyglądają się nowościom pojawiającym się na sklepowych półkach. Przybywa telewizyjnych programów o tematyce kulinarnej, a blogi poświęcone tej kategorii niepodzielnie wiodą prym w blogosferze. Widać zatem potrzebę komunikowania żywności funkcjonalnej poprzez influencerów i  liderów opinii, ekspertów – lekarzy, dietetyków, którzy swoją wiarygodnością i autorytetem wesprą działania komunikacyjne marek.

Zdaniem eksperta

Chociaż większość konsumentów nie zna pojęcia żywności funkcjonalnej nie znaczy to wcale, że nie interesuje się produktami mających pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Duże znaczenie odgrywają tutaj kampanie edukacyjne prowadzone przez poszczególne marki – te, które niosą ze sobą pewną obietnicę związaną ze zdrowiem są chętniej wybierane przez konsumentów. Dodatkowo cały czas rośnie świadomość i oczekiwania Polaków względem kupowanych produktów. Zwracamy uwagę na etykiety i walory prozdrowotne oferowanej żywności, ale jednocześnie nadal ważnym czynnikiem pozostaje smak i cena. Producenci żywności, którzy chcą dopasować się do wymagań stawianych przez współczesnych konsumentów powinni wziąć te czynniki pod uwagę poszerzając portfolio swoich produktów i podejmując decyzje związane z budowaniem rozpoznawalności marki – komentuje Dorota Ciszek, Sector expert, Media, Culture & Entertainment Grupa On Board Think Kong.

 

[1] Ogólnopolskie badanie opinii zrealizowane w dniach 31.10-2.11.2016 r. metodą wywiadów on-line (CAWI) przez agencję SW Research na zlecenie Grupy On Board Think Kong. Badaniem objęto łącznie 817 Polaków w wieku powyżej 18. r. ż.

[2] j.w.

[3] Respondentom zadano pytanie wielokrotnego wyboru: Jakie składniki żywności funkcjonalnej znasz? W kafeterii zawarto 10 składników, w tym: kwasy tłuszczowe Omega 3, witaminy, błonnik pokarmowy, składniki mineralne, probiotyki i prebiotyki, antyoksydanty, stanole i sterole roślinne, węglowodany, kwasy tłuszczowe trans, substancje słodzące.

Hoya Lens Poland wybiera agencję social media Think Kong

Agencja Think Kong, należąca do Grupy On Board Think Kong, odpowiada za obsługę social media Hoya Lens Poland  – wiodącego producenta i dystrybutora soczewek okularowych oraz innych produktów optycznych.

Na mocy zawartej umowy Agencja będzie odpowiedzialna za strategię i realizację działań komunikacyjnych w serwisach społecznościowych dla dwóch marek – Hoya i Seiko Optical. Do współpracy doszło na drodze konkursu ofert. Umowa podpisana została na czas 12 miesięcy. Za prowadzenie  projektu po stronie agencji Think Kong odpowiada Beata Wujtewicz.

Grupa On Board Think Kong wzmacnia kompetencje w obszarze Content Marketingu

W styczniu br. do zespołu Grupy On Board Think Kong dołączył Przemysław Matyjaszczyk, obejmując stanowisko Strategy Managera.

Przemysław Matyjaszczyk odpowiedzialny będzie za rozwój oferty Grupy oraz wsparcie projektów dla dotychczasowych klientów On Board Think Kong. Działania Matyjaszczyka skoncentrowane będą przede wszystkim na rozwoju oferty Grupy w obszarze Content Marketingu i SEO w ścisłej współpracy z zespołem SEO i Content Marketing Think Kong kierowanym przez Andrzeja Zasowskiego.

Matyjaszczyk jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Z branżą internetową związany jest od 9 lat.

Wcześniej związany był z Gazeta.pl (Agora S.A.), gdzie pracował na stanowisku m.in. kierownika sprzedaży. Kierował również Agencją Marketingu w Wyszukiwarkach SearchLab (Agora S.A.), w której odpowiedzialny był za rozwój polityki produktowo-sprzedażowej. Pełnił również stanowisko E-commerce Managera w Groupe SEB Polska, gdzie odpowiadał za strategię widoczności w sklepach internetowych w Polsce, takich marek jak Tefal, Rowenta, Krups i Moulinex. Przez 2,5 roku pracował w Agencji Whites m.in. na stanowisku Sales Directora. W ostatnim czasie pełnił funkcję Sales Directora w 4screens.net.

Agencja Think Kong z nagrodą Best in Social Media & Content Marketing

Agencja Think Kong, należąca do Grupy On Board Think Kong, zdobyła nagrodę w konkursie „Eastern European Business Elite Awards 2016” w kategorii Best in Social Media & Content Marketing.

Nagrody przyznawane w konkursie „Eastern Europe Business Elite Awards 2016”, organizowanym przez brytyjski magazyn Corporate Vision, wyróżniają spółki i osoby prywatne, które stworzyły dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwa oparte na innowacyjnych usługach i produktach. Wyróżniane są firmy z niesłabnącą bazą klientów i niezawodną obsługą oraz te, które dążą do doskonałości w swoich branżach.

Bardzo nas cieszy uhonorowanie w konkursie „Eastern European Business Elite Awards 2016”. Jest ono dla nas najlepszym dowodem na to, że zmierzamy we właściwym kierunku, a międzynarodowe środowisko docenia nasz profesjonalizm i wysoką jakość świadczonych usług komentuje Norbert Kilen, dyrektor strategii w Think Kong.

 

Wywiad z Norbertem Ofmańskim dla publicrelations

Jesteśmy świeżo po gali finałowej konkursu Złote Spinacze. Jak Pan skomentuje poziom tegorocznych zgłoszeń oraz organizację samego konkursu?

Konkurs Złote Spinacze od wielu lat wpisuje się w kalendarz najważniejszych wydarzeń branży PR w Polsce. Wszystkie zgłoszenia prezentują wysoki i wyrównany poziom nieodbiegający od światowych standardów, czego potwierdzeniem są nagrody otrzymywane przez niektóre z nich w międzynarodowych konkursach.

W tegorocznej edycji zostały wprowadzone nowe kategorie nagród, co w konsekwencji okazało się zmianą rewolucyjną. Gruntownie przedefiniowano cały regulamin, obrady jurorów miały inną niż dotychczas formę, a sama Gala finałowa, czego byliśmy świadkami, przebiegała inaczej niż do tej pory. Dla mnie tegoroczna edycja konkursu oraz Gali wręczenia nagród była najlepsza w całej jego historii i może stanowić benchmark  dla innych tego rodzaju wydarzeń branży PR i nie tylko.

W ostatnim czasie branżę PR zelektryzowała informacja agencji MSLGROUP – firma ujawniła pełne widełki płac. Jak Pan myśli, czy kolejne agencje pójdą śladem MSLGROUP?

Z punktu widzenia szefa agencji prezentowane przez MSL widełki płacowe nie są zaskoczeniem. Od kilku lat ZFPR regularnie prowadzi badania wynagrodzeń pracowników agencji PR i są one dostępne wszystkim agencjom, które w nich uczestniczą. Natomiast do tej pory żadna znana mi agencja nie zrobiła takiej promocji wokół samego faktu ujawnienia tych danych. Należy pogratulować pomysłowości. Nie widzę też żadnego powodu dla którego nasza agencja nie miałaby podawać przedziału wynagrodzenia przy np. ogłoszeniach rekrutacyjnych, które zamieszczamy. Faktem jest, że nigdy dotąd tego nie robiliśmy.

W komentarzu do ww. sprawy poruszył Pan temat dumpingu cen usług PR. Czy mógłby Pan rozwinąć ten temat? Jak wygląda ten mechanizm?

Chodzi tutaj o podawanie ceny usługi poniżej kosztów jej wytworzenia. Jest to sprzeczne z zasadami uczciwej konkurencji, choć w praktyce trudne do udowodnienia. Z tej perspektywy upublicznianie przedziałów płacowych konsultantów zatrudnionych w agencjach w pewnym sensie problem ten rozwiązuje, gdyż poddaje w wątpliwość niektóre wyceny usług PR.

Czy dumping cen jest winą klientów czy samych agencji PR? Nie jest w końcu tajemnicą, że w wielu przetargach głównym kryterium wyboru agencji jest cena.

Przetargi na usługi PR, w których głównym kryterium wyboru jest cena należy uznać za niewłaściwe. Takie praktyki prowadzą jedynie do braku transparentności rozliczeń finansowych oraz bardzo wątpliwej jakości samej usługi. Winą należy obarczyć firmy, które nie stosują zasady fair-play wobec swoich dostawców, często żądając wykonania części pracy wykraczającej poza niezbędne informacje wyboru oferenta. 

Nasza agencja z definicji w takich przetargach nie uczestniczy. Preferujemy partnerskie zasady współpracy z naszymi klientami. Konkurujemy wyłącznie kompetencjami oraz jakością naszych usług.

Co roku Związek Firm Public Relations publikuje ranking najlepszych agencji PR – głównym kryterium oceny jest “fee income”. Czy Pana zdaniem najlepsza agencja na rynku to ta, która najwięcej zarabia? Czy kryteria przychodu powinny być jedynymi wyznacznikami jakości pracy danej agencji?

Rankingi, których głównym kryterium są ogólne przychody w gruncie rzeczy niewiele mówią o jakości samej agencji. Nie promują też transparentności rozliczeń finansowych między agencją a klientem. Dlatego przez ostanie kilka lat nasza branża, siłami Związku, dorobiła się rankingu wg. fee income, czyli wynagrodzenia za pracę konsultantów bez kosztów zewnętrznych projektu, takich jak wydatki promocyjne, organizacji eventów, itp. Zależnie jaki procent przychodów stanowi fee income oraz jaka część tego wynagrodzenia przypada na głowę konsultanta wiele mówi o profilu samej agencji i w pewnym sensie o jej jakości, gdyż pokazuje, ile klienci są w stanie płacić za jej usługi.

Taki model rankingu wymaga jednak pełnej transparentności prowadzonych rozliczeń finansowych oraz poddania się zewnętrznemu audytowi. Jest to kosztowny i czasochłonny proces, dlatego tylko profesjonalne firmy PR mogą sobie pozwolić na udział w takim zestawieniu.

Jakie według Pana kryteria musi spełniać agencja PR, aby można było o niej powiedzieć, że jest najlepsza?

Dobra agencja musi być przede wszystkim doskonale zarządzana w trzech podstawowych obszarach, takich jak finanse, zespół oraz oferta. W równym stopniu dbając o dobry standing finansowy i zmotywowany, kompetentny zespół konsultantów. Natomiast jeżeli chodzi o ofertę agencji, inwestycje w tym zakresie powinny wybiegać w przyszłość, zdecydowanie dalej niż bieżące zapytania klientów.

Czym na rynku polskich agencji wyróżnia się On Board PR Ecco Network?

Wśród agencji sieciowych wyróżnia nas fakt, że kilka lat temu zakupiliśmy pakiet udziałów naszej sieci, stając się jej współwłaścicielem, co pozwoliło nam zachować pełną niezależność w rozwoju biura w Polsce. Jest to kluczowe, chcąc tworzyć własne marki czy siostrzane wyspecjalizowane agencje, jak np. agencja Think Kong, która specjalizuje się w mediach społecznościowych. Obecnie mocno integrujemy ofertę naszej Grupy, szukając synergii współpracy w rozwoju nowych narzędzi. Dodatkowo, inwestujemy w nowe obszary działalności, takie jak PA, SEO czy content marketing.

Czy agencje sieciowe mają na polskim rynku przewagę nad niezależnymi? Jeśli tak, to w czym się ona wyraża?

Przede wszystkim agencje sieciowe są doskonale zarządzane. Posiadają mocne zaplecze finansowe. Dają lepsze możliwości rozwoju zawodowego. Współdzielą know-how z innymi rynkami, co przekłada się na jakość oferowanych usług.

Jak polska branża PR wypada na tle innych krajów? Czy pozostajemy za nimi w tyle, a może już dogoniliśmy Zachód?

Jeżeli chodzi o jakość usług PR na tle innych rynków mamy czym się pochwalić. Wystarczy spojrzeć na zgłoszenia w konkursie Złote Spinacze czy wziąć udział w ich Gali finałowej. Miałem okazję uczestniczyć jako juror w podobnych wydarzeniach w Niemczech czy Wielkiej Brytanii i mogę śmiało powiedzieć, że wiele wydarzeń, które organizuje nasz Związek może być dobrym przykładem dla innych organizacji branżowych.

Natomiast poziom wyceny usług PR w Polsce plasuje nas na szarym końcu krajów UE. Jest to spowodowane ogólnym brakiem akceptacji ze strony klientów, że podstawą rozliczenia z firmą doradczą, jaką jest agencja PR, jest stawka godzinowa.

Czym według Pana powinien cechować się dobry specjalista PR? Na jakie cechy najbardziej zwraca Pan uwagę, wybierając pracowników do agencji On Board?

Bardzo wiele zależy od profilu agencji. Dla nas bardzo ważne są kompetencje wykraczające poza kluczowe praktyki PR, takie jak np.: farmakoekonomika, komunikacja finansowa, dietetyka czy tworzenie strategii marketingowych. Oczywiście nadal zatrudniamy osoby po specjalizacji PR, ale nie jest to jedyne kryterium wyboru pracowników.

 

Błędy językowe najbardziej irytujące w komunikacji firm na Facebooku

Ponad 40% internautów drażni nieporadność językowa postów publikowanych na Facebooku – wynika z badania „Co najbardziej denerwuje użytkowników FB w komunikacji firm” przygotowanego przez Grupę On Board Think Kong.

Marketerzy, którzy uważają, że stosunek do treści na Facebooku może być tylko mniej lub bardziej pozytywny są w błędzie. Wiele treści zwyczajnie irytuje odbiorców – komentuje Norbert Kilen, dyrektor strategii w Think Kong – Np. młodzi (do 24 lat) użytkownicy Facebooka są bardzo wyczuleni na płytkość dialogu, wklepywane na szybko odpowiedzi z emotikonami, nie odnoszące się do meritum. Mamy nadzieję, że nasze badanie zainspiruje moderatorów i autorów treści do przemyśleń sposobu w który prowadzą firmowe strony.

 Co jeszcze irytuje osoby obserwujące profile firm na Facebooku? Tuż za błędami językowymi plasuje się wymuszona żartobliwość wpisów i nieudolne starania, by były one śmieszne (32%). W pierwszej trójce niepożądanych zachowań znalazło się również nadużywanie sztucznych, profesjonalnych zdjęć, co za rażące uważa 31% badanych.

Badanie zostało przygotowane przez Grupę On Board Think Kong we współpracy z firmą SW Research. Sondaż metodą CAWI przeprowadzono we wrześniu 2016 r. na próbie 1209 użytkowników Internetu korzystających z Facebooka.

Podsumowanie roku 2016 w kategorii social media w Nowym Marketingu

  1. Najważniejszy sukces 2016.

Globalnie: współpraca Casy’ego Neistata z CNN. Bardzo znany vloger zostaje ‘kupiony’ przez telewizyjnego giganta, który pokazuje, jak się z Internetem łączyć, a nie konkurować. Ważnym aspektem tej transakcji jest intencja wykorzystania User Generated Content do tworzenia/relacjonowania newsów. Więc w praktyce – to nie tv wchodzi w Internet, tylko internauci do telewizji.

Lokalnie – Wielkie Teorie Darwina, Legendy Polskie, OnetRano i inne tego typu produkcje, które, analogicznie do globalnego sukcesu, pokazują połączenie formatów, budżetów, emocji z dwóch rozdzielanych do tej pory światów: Internetu i telewizji.

  1. Największa porażka 2016

Globalnie: zalew ‘fake newsów’ w mediach społecznościowych podczas kampanii wyborczej w USA. Oczywiście to nic nowego, że ktoś publikuje w Internecie nieprawdziwe informacje. Ale rzadko dzieje się to na taką skalę i tak intencjonalnie, jak miało to miejsce w trakcie walki Trump vs Clinton.

Lokalnie: reakcje na tutorial makijażowy autorstwa Jakuba Króla. To, niby pozornie niewinne wydarzenie, wyciągnęło cały rynsztok social mediów na wierzch. W USA męscy beauty-vlogerzy robią wielką karierę YouTubie. W Polsce najpopularniejsi vlogerzy stawali w obronie Jakuba, któremu komentujący życzyli śmierci.

  1. Najważniejsza zmiana w 2016

Ogólnodostępne transmisje na żywo na Facebooku. Które nie tylko koszą ‘konkurencję’, która możliwością nadawania video w trybie live chciała odgryźć kawałek tortu Facebookowi, ale też dają niesamowite możliwości do interakcji – czyli głównej idei mediów społecznościowych.

  1. Najważniejsze wydarzenie w 2016

Zbiórka pieniędzy na Emila Koryczana, chłopca z poważą wadą serca. Głównie dzięki mediom społecznościowym zebrano ponad 7,5 mln złotych, z czego 1,7 mln w jeden dzień. Niesamowita siła crowdfundingu

  1. Najciekawsze trendy w 2016

Snapczatyzacja, albo inaczej ‘opowiem Ci swój dzień’. Dostęp do dobrej technologii i mediów społecznościowych spowodował, że coraz więcej osób widzi wartość w relacjonowaniu, jakby się kiedyś mogło wydawać, błahych wydarzeń z życia. Więc powstają wielominutowe relacje na Snapchacie, Facebooku i od niedawna również Instagramie oraz daily vlogi.

  1. Najtrudniejsze wyzwania w 2016

Ograniczenie hejtu, nie ograniczając wolności słowa. W minionym roku powstało sporo kampanii dedykowanych temu problemowi, skupiających się głównie na dzieleniu ludzi na hejterów i ofiary. Wyzwaniem jest jednak zdefiniowanie granicy między krytyką, a hejtem, a potem pokazanie, jak i dlaczego jej pilnować.

  1. Najciekawsza kampania/akcja 2016

Sztuka składania historii, czyli Krzysztof Gonciarz dla Intel iQ. Po pierwsze: duża swoboda w działaniu twórcy. Po trzecie: świetny pomysł na cykl. Po trzecie: bardzo wysoka jakość materiałów, merytorycznie i technicznie. I biorąc pod uwagę efekty – zwrócona inwestycja.

  1. Ocena obecnej kondycji branży

Dobry z plusem. Sporo i szybko się uczymy. Jesteśmy ciągle w relacji Agencja – Klient więc ta nauka musi być obustronna, aby tę kondycję ciągle poprawiać. Z drugiej strony jest coraz większa konkurencja, która podkręca tempo. Nie ma lekko J

  1. Jakie zmiany czekają nas w 2017

Próby zdetronizowania Facebooka. To żadne odkrycie, bo te próby są od lat i pewnie jeszcze przez lata będą. I dzięki temu mamy tyle nowości, na poziomie technologicznym, ale też tematycznym: powstaje i będzie powstawać coraz więcej niszowych społecznościówek skupiających ludzi ze specyficznych kręgów. Tak długo, jak będą dawały możliwości reklamowe, tak długo agencje social media nie mają się czego obawiać 😉

  1. Jakie wyzwania czekają nas w 2017

Nadal niepokonane wyzwanie z 2016.

  1. Jakich trendów możemy spodziewać się w 2017

Liczę na to, że dominującym, generalnym trendem będzie stawianie na jakość. Inwestowanie w proces produkcji, żeby treści było mniej, ale żeby były lepsze. Już dawno przestaliśmy jako odbiorcy mieć możliwość przetwarzania wszystkiego, co nam algorytm podsuwa. Najwyższy czas, aby twórcy zaczęli działać w myśl ‘mniej (ale lepiej) znaczy więcej’.

  1. Na co należy zwrócić szczególną uwagę w 2017

Z punktu widzenia użytkownika – na to, od czego próbuje się odwrócić naszą uwagę. Media społecznościowe bardzo sprzyjają tworzeniu zasłon dymnych i łatwo się dać złapać na kolejną falę internetowego poruszenia, która oddali nas od tego, co być może jest ważniejsze. Z punktu widzenia twórcy/agencji social media – na weryfikację. Na podwójne sprawdzanie faktów, źródeł, praw autorskich, zanim cokolwiek wpuścimy do sieci.

Autor: Agnieszka Rutkowska, Social Media Manager, Think Kong Sp z o. o.

 

Make Poland Great again… in America?

Materiał dla odważnych, tych którzy rzucają się z motyką na słońce.

Polska wódka, polskie pierogi, polska kiełbasa czy… Marcin Gortat, patrząc ze stereotypowego punktu widzenia to symbole najbardziej kojarzone z Polską w USA. Czy możemy się uwolnić od tego kulinarno-sportowego wizerunku, który jest ściśle związany z amerykańską kulturą masową? A może już się uwolniliśmy, tylko jeszcze o tym nie wiemy?

Czy planując działania komunikacyjne znad Wisły, które mają swoim zasięgiem objąć Stany Zjednoczone, możemy osiągnąć choć minimalny sukces w postaci zbudowania rozpoznawalności, a w konsekwencji pozytywnego wizerunku polskich marek w USA? Zdecydowanie tak, musimy jednak patrzeć kontekstowo i wielowymiarowo.

Eksportowa ziemia obiecana?

 USA zaraz za Europą są najważniejszym rynkiem zbytu naszych produktów. Według danych Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych, już dwa lata temu polski eksport do USA osiągnął wartość 5,17 mld USD. Polskim hitem eksportowym są m.in. produkty technologiczne. Okazuje się bowiem, że innowacyjność i elastyczność działania otwierają naszym producentom drzwi do największej gospodarki świata – wynika z badania przeprowadzonego przez ICAN Research.

Polish the technology

W słynnej Dolinie Krzemowej w Kalifornii już dziś możemy znaleźć przedstawicielstwa kilku rodzimych firm. Są to m.in. Growbots – platforma do automatyzacji sprzedaży, SeedLabs – zajmujący się Internetem rzeczy, Yonita – tworząca rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa czy specjalizujące się w beaconach – Estiomote oraz Kontakt.io. Mimo iż wiele firm technologicznych nie zdecydowało się jeszcze na otwarcie biur w USA, to ich produkty już cieszą się rozpoznawalnością i pewnym uznaniem w USA, przykładem może tu być olsztyński producent drukarek przestrzennych Zortrax. Droga do sukcesu w Stanach zaczyna się jednak zwykle w Polsce. Jak w takim razie promować, a w konsekwencji sprzedać swój produkt w USA działając z Polski?

Pierwszy krok – solidny fundament

Czy przeciętny amerykański konsument zdaje sobie sprawę z jakiego kraju pochodzi dany produkt? Jakie ma to dla niego znaczenie? Amerykanie skupiają swoją uwagę na atrybutach, a nie kraju pochodzenia – mówi Todd Hansen z Agencji PR O’Malley Hansen Communications (amerykańskiego biura Ecco Network). Właśnie! Na atrybutach, na jakości i niezawodności. Zanim zaczniemy mówić o planowaniu komunikacji na amerykańskim rynku warto zmierzyć siły na zamiary i zbudować solidny fundament. Czy na lokalnym podwórku nasz produkt jest sprawdzony i cieszy się silnym uznaniem? Mamy recenzje medialne, dobre opinie użytkowników czy nawet nagrody? Jeśli tak, wykorzystajmy to w komunikacji.

Drugi krok – wyróżnienie

Drugim krokiem na etapie budowania solidnego wizerunku polskiej firmy technologicznej w USA jest wyróżnik na tle konkurencji. Nie tylko jakościowy, objawiający się w atrybutach danego produktu czy jego cenie, ale przede wszystkim komunikacyjny. Dobry pod kątem treści news czy akcja promocyjna przeprowadzona w niekonwencjonalny sposób, która zainteresuje nie tylko wąską garstkę branżowych specjalistów, ale także influencerów oraz dziennikarzy to klucz do sukcesu.

Trzeci krok – kontekstowe podejście

Pamiętajmy, iż dziennikarze technologiczni, ekonomiczni czy influencerzy w USA poruszają się w zupełnie innej, znacznie bardziej wielowymiarowej rzeczywistości. Autorzy popularnych blogów, serwisów technologicznych czy mediów biznesowych dostają kilkudziesięciokrotnie więcej komunikatów, zaproszeń czy informacji. Jeśli chcemy przebić się przez ten szum informacyjny z materiałami czysto produktowymi i korporacyjnymi – to zaczynamy od końca. Na początku pokażmy potencjał nie tylko naszej marki, ale całego sektora, w którym działamy. Prognozujmy, mówmy o tym, co dany produkt może przynieść branży nawet za kilka lat, nawet w ujęciu globalnym. Nie bez znaczenia pozostaje tzw. visual PR, czyli umiejętne wykorzystanie takich elementów jak infografiki, materiały wideo, animacje czy GIFy. Cisco prognozuje, iż w 2018 roku 84 proc. całego ruchu w Internecie będzie generowane przez materiały wideo.

Buduj mosty skojarzeniowe

Zarówno dla polskich firm jak i dla Polski byłoby korzystne podkreślić skojarzenie między krajem a działającymi z sukcesem polskimi markami w USA. Chodzi o stworzenie wrażenia wśród amerykańskich konsumentów, iż wszystko produkty pochodzące z Polski są takiej samej dobrej jakości – dodaje Todd Hansen.

W oczach coraz większej grupy amerykańskich dziennikarzy technologicznych oraz branżowych, Polska jest często kojarzona z wylęgarnią innowacyjnych start-up’ów. Już nie tylko można, ale trzeba podnosić ten aspekt komunikując markę technologiczną w USA, czy to mediach społecznościowych, czy w rozmowach z dziennikarzami i influcencerami.

Komunikowanie innych, nawet konkurencyjnych podmiotów może przynieść korzyści oraz zacementować innowacyjny wizerunek każdej polskiej marki technologicznej. Tu podziała prawo estymy i to z korzyścią dla każdego z nas w przyszłości, co pozwoli uwolnić się od wizerunku zakorzenionego w kulturze masowej oraz umożliwi polskim markom technologicznym nawiązanie równej konkurencji z innymi europejskimi i azjatyckimi producentami.

Jak to mawiał słynny amerykański informatyk Alan Kay – najlepszy sposób, by przewidzieć przyszłość, to tworzyć ją.

O Autorze:

Maciej Parol – Senior PR Consultant w On Board PR, specjalizuje się w komunikacji produktowej oraz korporacyjnej z uwzględnieniem spółek z branży technologicznej.

Dzieci „w sieci”?!

Ponad połowa z nas zetknęła się z hejtem w Internecie i prawie tyle samo uważa, ze fala nienawiści może skrzywdzić lub ośmieszyć inne osoby[1]. Film wrzucony na YouTube czy zdjęcie opublikowane na Instagramie – z pozoru niewinne zachowania mogą nieść za sobą poważne konsekwencje. Na tego typu niebezpieczeństwa narażeni są nie tylko dorośli, ale przede wszystkim dzieci. Jakie jeszcze zagrożenia czyhają na najmłodszych użytkowników Internetu? Grupa On Board Think Kong w przygotowanym przez siebie Poradniku „Dzieci na fejsie” zadaje 10 kluczowych pytań i odpowiedzi dotyczących tego zagadnienia.

Media społecznościowe mają ogromną siłę, ich wpływ na nasze życie wzrasta z roku na rok, czy sobie tego życzymy, czy nie. Jako dorośli z łatwością poruszamy się w poszczególnych serwisach umiejętnie z nich korzystając i selekcjonując informacje na te przydatne i na te zupełnie dla nas nieistotne. W całej tej machinie, poza świadomymi użytkownikami, funkcjonuje coraz większa grupa dzieci. Korzystają one nie tylko z najpopularniejszych serwisów, takich jak Facebook czy Instagram, ale również z aplikacji, które ich rodzice znają jedynie ze słyszeniakomentuje Agnieszka Rutkowska, Social Media Manager w Think Kong i dodaje – Wychodząc naprzeciw potrzebie ponoszenia świadomości rodziców w tym zakresie przygotowaliśmy Poradnik „Dzieci na fejsie”, w którym jako osoby na co dzień pracujące z mediami społecznościowymi przytaczamy najważniejsze fakty i skłaniamy do refleksji nad obecnością dzieci w mediach społecznościowych.

Czy Twoje dziecko ma skończone 13 lat – to jedno z pytań, które znajdziemy we wspomnianym Poradniku. Dlaczego mowa akurat o tym konkretnym wieku? Facebook nie zezwala na zakładanie profili osobom poniżej 13. roku życia. W praktyce jednak do założenia konta wystarcza deklaracja daty urodzenia i podstawowe dane, takie jak imię, nazwisko i adres mailowy. Dziecko nie potrzebuje do tego akceptacji mamy czy taty. Jakie działania może podjąć rodzic? Po więcej informacji zapraszamy do Poradnika „Dzieci na fejsie”.

Blogi firmowe – czego nauczyliśmy się przez ostatnie 10 lat?

Wywiad z Dominkiem Allmann ze szwajcarskiego biura ECCO Network. Wywiad przeprowadzony podczas spotkania ECCO Network, które po raz pierwszy odbyło się w Warszawie na zaproszenie Grupy On Board Think Kong. W spotkaniu uczestniczyło ponad 30 przedstawicieli z 15 krajów w tym Australii i USA. Jednym z poruszanych tematów były blogi korporacyjne. Szerszą prezentację zagadnienia oraz własne doświadczenia zaprezentował Dominik Allmann – CEO biura ECCO Swiss

www.bernetblog.ch (tylko w j. niemieckim)

www.twitter.com/dominikallemann

Publicrelations.pl: Jak zmieniły się blogi firmowe na przestrzeni ostatnich 10 lat?

Dominik Allemann: W 2006 roku – na początku tego, co nazywamy Internetem 2.0 – napotykaliśmy wiele wyzwań i oporów pod względem jakichkolwiek treści korporacyjnych. Technologia dopiero raczkowała, menadżerowie i osoby odpowiedzialne za budżety nie
do końca akceptowały dowody istnienia nowych mediów. Co więcej, te ważne kanały dotarcia, takie jak Facebook, Twitter, czy Youtube w ogóle nie były rozwinięte. Mieliśmy jednak tę świadomość, że dzielenie się wiedzą i emocjami już wkrótce będzie silnym narzędziem.

Publicrelations.pl: W jaki sposób blog może być wsparciem dla działań komunikacyjnych agencji PR?

Dominik Allemann: Już przed 2005 rokiem dzieliliśmy się wiedzą w formie newsletterów i zakładki ‘pobierz’ na naszej stronie internetowej – z sukcesem. Jednak to właśnie dzięki blogowaniu nauczyliśmy się (i zarobiliśmy) o wiele więcej. Po pierwsze zwiększyliśmy zasięg naszych przekazów, po drugie zbudowaliśmy eksperckość naszych konsultantów i nasze dziennikarskie podejście do zamieszczanych treści. Dlatego właśnie blogowanie, a z nim także powstanie innych platform i sieci, stało się kluczowe dla marketingu i zarządzania naszą wiedzą.

Publicrelations.pl: Jaki jest najefektywniejszy sposób korzystania z bloga przez agencje PR?

Dominik Allemann: Przede wszystkim: musimy stworzyć sobie jasny plan. Odpowiedzmy sobie na pytanie, co chcemy osiągnąć za pomocą tego kanału komunikacji? Którymi tematami chcemy się zająć, a którymi z pewnością nie? Kto będzie przygotowywał treści i kiedy znajdzie na to czas (trzeba pamiętać, żeby zaplanować to wcześniej). I dalej – jak rozmieścimy treści? Jest cała lista pytań, która wymaga przemyślanych odpowiedzi, część z nich zweryfikuje czas. To, co chcę w tym miejscu podkreślić, to konieczność przygotowania planu. I to nie tylko na kolejny miesiąc. Częstotliwość, regularność i wytrwałość jest potrzebna, aby osiągnąć sukces w długiej perspektywie.

Publicrelations.pl: Czy każda agencja PR może korzystać z bloga firmowego?

Dominik Allemann: Oczywiście, że nie. Nie ma wcale aż tak wiele przykładów udanych blogów w naszej, czy nawet w innych branżach. Myślę, że chęć publikowania, dzielenia się wiedzą i pewnej otwartości musi być wpisana w kod DNA przedsiębiorstwa. Dla niektórych większych firm to bardzo długa i kręta ścieżka. Mniejsze i kierowane przez swoich właścicieli agencje pomimo mniejszych zasobów mają tu przewagę.

Publicrelations.pl: Czy dobrze jest mieć firmowego bloga w epoce dominacji portali społecznościowych?

Dominik Alleman: Odpowiem zarówno w imieniu własnym, jak i mojej agencji – nie wyobrażam/my sobie istnienia bez naszego bloga. To serce i centrum wszystkich treści i tak wielu rzeczy, które robimy. Inne kanały są oczywiście dodatkowymi nośnikami dla wielu wiadomości. Nie przestajemy się uczyć, oceniać oraz rozwijać wszystkich tych sposobów komunikacji. Po pierwsze dla nas, ale również dla naszych klientów, dla których jest to główna usługa.

Publicrelations.pl: Co może zyskać agencja PR na prowadzeniu bloga firmowego?

Dominik Alleman: Blogowanie ma ogromny wpływ na kulturę pracy w agencji, na sposób w jaki się pracuje i jak jest się odbieranym na swoim rynku. Blog jest naprawdę potężnym narzędziem zarządzającym wiedzą i budującym wizerunek nawet dla agencji zajmującej się komunikacją.

Dominik Allemann, CEO Bernet_PR, ECCO Swiss

Digital Public Affairs (DPA) – lobbing w erze cyfrowej

Nie tylko politycy, czy wielkie partie polityczne, ale coraz więcej firm i przedstawicieli biznesu decyduje się na obecność w social media, chcąc wejść w dialog z grupami decydentów i przedstawić im swój punkt widzenia. O tym, jakie są narzędzia efektywnej komunikacji digital public affairs (DPA) opowiadają Katarzyna Rek, Head of Corporate Communication Department w On Board PR oraz Susan Zels z berlińskiego biura ECCO Network, która w ramach wymiany doświadczeń międzynarodowych, miała możliwość pracy w warszawskim biurze ECCO Network należącym do Grupy On Board Think Kong.

Czym jest digital public affairs (DPA)?

Dla formalności wyjaśnijmy – DPA to proces budowania relacji z kluczowymi decydentami za pośrednictwem cyfrowych kanałów komunikacji. Jest on wysoce spersonalizowany i dostosowany do specyfiki i stylu życia interesariuszy, którzy na co dzień są aktywni w środowisku cyfrowym.

Inicjatorzy postępu

Rozwiązania z zakresu DPA po raz pierwszy zostały wprowadzone na rynku amerykańskim i w szybkim tempie zostały zaadoptowane przez wiele innych lokalnych rynków, jako kluczowe narzędzie wspierające standardowe działania PA. Kolejne europejskie organizacje, zrzeszenia zawodowe czy grupy interesów wdrożyły rozwiązania DPA. Na szczeblu europejskim stowarzyszenie zawodowe BusinessEurope aktywnie promuje swoje stanowiska i rekomendacje w kwestii umów międzynarodowych, takich jak TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji) poprzez różne kanały komunikacji: stronę internetową, Twitter, LinkedIn czy YouTube.

DPA – nieodłączny element nowoczesnej strategii komunikacji?

Organizacje mogą z powodzeniem wykorzystywać cyfrowe kanały komunikacji takie jak np. social media (SM) do poszerzania spektrum swoich celów strategicznych. Jednym z nich może być ugruntowanie pozycji firmy jako lidera i eksperta w danym segmencie rynkowym poprzez aktywne pozycjonowanie jej pracowników w SM. W innym wypadku narzędzia DPA mogą być wykorzystane jako metoda bezpośredniego dotarcia do kluczowych interesariuszy, z którymi kontakt poprzez standardowe kanały komunikacji byłby niemożliwy lub wysoce utrudniony. Dzięki wykorzystaniu SM, takich jak np. Twitter możliwe jest rozpoczęcie bezpośredniego dialogu z decydentem na wysokim szczeblu, pomijając przy tym naturalne bariery ochronne w postaci sekretariatów, czy biur prasowych. Ponadto, w celu dotarcia do szeroko pojętej opinii publicznej pominięcie mediów tradycyjnych, jako “pośrednika” może usprawnić komunikację kluczowych przekazów marki, poszerzyć grupę odbiorców czy wygenerować nowych sympatyków danej idei przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu efektywności komunikacji.

Wyróżniamy 4 stopnie zaawansowania działań za zakresu DPA, pogrupowane w następujący sposób:

Działania DPA - grupy docelowe
Działania DPA – grupy docelowe

DPA wykorzystuje rozwiązania z zakresu visual story telling w celu uatrakcyjnienia przekazu skierowanego do kluczowych interesariuszy. Angażujące video, infografika, zdjęcie, czy wizualizacja pakietu danych umożliwia rozbicie skomplikowanych zagadnień (w tym tych natury legislacyjnej) na czynniki pierwsze i tym samym znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo dotarcia z przekazem do grupy docelowej. Podobnie jak pracownicy w wielu innych sektorach, także w administracji rządowej decydenci zalewani są masą informacji i dokumentów, takich jak stanowiska, white papers, czy różnego rodzaju rekomendacje. Wybiorą więc takie źródła informacji, które wydadzą się im najbardziej klarowne i najciekawsze.

Część specjalistów z zakresu PA wciąż postrzega SM jako potencjalnie ryzykowne z uwagi na fakt, że dialog w tych kanałach przebiega w sposób praktycznie niekontrolowany (w odróżnieniu od tradycyjnych kanałów komunikacji). Jednak w wielu przypadkach zamysł pozycjonowania marki jako eksperta w danej dziedzinie (np. IT) nie mógłby być możliwy bez aktywnego wykorzystywania także kanałów cyfrowych. Jeśli zadanie te zostanie wykonane poprawnie dziennikarze, influencerzy czy decydenci sami będą sięgać po opinie danego eksperta, pracując nad nowym tekstem redakcyjnym, czy zastanawiając się jaką decyzję podjąć.

Na koniec warto też wspomnieć, że istotnym elementem działań DPA jest poprawa jakości pozycjonowania strony w wyszukiwarkach internetowych (SEO), która wykonana dobrze w znacznym stopniu poprawia osiągane wyniki.

Narzędzia DPA

Strona internetowa

Poświęcając stronę konkretnemu zagadnieniu, produktowi czy problemowi możliwe będzie zaangażowanie jej użytkowników w interaktywny sposób, a tym samym zainteresowanie ich publikowanymi dla nich treściami. Udostępnienie im możliwości komentowania jest pierwszym krokiem do wejścia w dialog ze swoją grupą docelową. Poprzez narzędzia, takie jak visual storrytelling czy optymalizacja strony opierająca się na danych analitycznych, możliwe będzie pełne wykorzystanie potencjału tego narzędzia komunikacji i dostosowanie go w całości do potrzeb i specyfiki grupy docelowej.

Listy mailingowe i newslettery

Stworzenie listy mailingowej skierowanej do grupy decydentów zainteresowanych danym problemem, a następnie bieżące informowanie ich o rozwoju sprawy pozwoli w szybki sposób zyskać wartościową pozycję na scenie politycznej i zbudować kapitał ekspercki. To narzędzie pozwoli także na jasny przekaz treści bez możliwości własnej interpretacji czy ingerencji w formę przekazu. Korzystając z dodatkowych narzędzi, takich jak inteligentne linkowanie czy SEO, możliwy jest monitoring rezultatów oraz modyfikacja prezentowanych treści w krótkim czasie od momentu wysyłki wiadomości.

Źródło: https://www.sotrender.pl/trends/twitter/reports/201608

Twitter

Badania mediów społecznościowych przeprowadzone przez Gemius w 2015 roku pokazały, że 70% Polaków korzysta z Internetu, a ponad 3.3 miliona z nich (13%) jest obecna na Twitterze. Medium to pozwala na targetowanie wąskich grup docelowych odbiorców poprzez hashtagi, czy bezpośredni kontakt z danym decydentem. Ponieważ wszystkie aktywności na Twitterze są publiczne pozwala to na zaprezentowanie opinii czy stanowiska w transparentny sposób.

YouTube

YouTube jest najlepszym narzędziem do publikowania treści w formie video. Opublikowane materiały mogą w łatwy sposób zostać udostępnione w innych kanałach komunikacji, takich jak Facebook, czy Twitter. Wielu decydentów czy przedstawicieli grupy docelowej na co dzień korzysta z YouTube i jest na nim obecna. Jako przykład udanej serii filmów na YouTube zrealizowanej przez instytucję rządową warto przywołać profil Białego Domu oraz serię “The President Takes a Surprise Walk”, która została obejrzana ponad 6 milionów razy.

Facebook

Badania Gemius pokazują, że ponad 80% Polaków korzystających z Internetu jest obecna na Facebooku. Liczba polityków i decydentów korzystających z tego kanału komunikacji systematycznie wzrasta. Politycy szukają możliwości interakcji ze swoim elektoratem, a Facebook sam podpowiada i daje wytyczne w jaki sposób optymalnie wykorzystywać jego możliwości do kontaktu z wyborcami. Facebook pozwala też w dużym stopniu kontrolować i moderować treść pojawiającą się na oficjalnym fan page’u. Ten kanał komunikacji pozwala daje nieograniczone możliwości, także z wykorzystaniem filmów video, linków, animacji czy zdjęć, podczas gdy Twitter ogranicza przekaz do 140 znaków.

Kontakty biznesowe czy bezpośrednie spotkania z pewnością pozostaną główną osią realizacji interesów z zakresu PA. Mimo to kanały komunikacji, które oferuje sieć w sposób komplementarny uzupełniają standardowe metody, otwierając przed użytkownikami duże możliwości.

Wsparcie administracji ważne dla rozwoju firm rodzinnych  

Według pracujących Polaków, jednym z najważniejszych czynników determinujących rozwój przedsiębiorstw rodzinnych jest wsparcie udzielane przez administrację publiczną. Aby móc się  o nie ubiegać, firmy te powinny zadbać o stałą komunikację i zbudowanie dobrych relacji z przedstawicielami władz – wynika z raportu „Wizerunek firm rodzinnych jako pracodawcy”, przygotowanego przez Grupę On Board Think Kong.

Badanie Grupy On Board Think Kong, przeprowadzone przez SW Research pokazało, że najatrakcyjniejszą formą wsparcia, którą firmy rodzinne powinny otrzymać od administracji publicznej, są ulgi podatkowe. Twierdzi tak już 2/5 respondentów. Niewiele mniej, bo 39 proc. Polaków wskazało dofinansowanie w obszarze badań i rozwoju. 37 proc. badanych uznało z kolei, że znaczącą rolą państwa powinno być jego zaangażowanie w promocję firm rodzinnych na zagranicznych rynkach. 35 proc. respondentów, uznało za przydatne doradztwo biznesowe, a 32 proc., konsultacje prawne.

Z raportu Grupy On Board Think Kong „Wizerunek firm rodzinnych jako pracodawcy” wynika, że wsparcie, na jakie mogą liczyć przedsiębiorstwa rodzinne od administracji jest uzależnione od poziomu oraz intensywności komunikacji prowadzonej z instytucjami publicznymi. Równie istotne będzie obserwowanie zmian rynkowych o podłożu gospodarczo-politycznym.

Firmy rodzinne, chcąc ubiegać się o różne formy wsparcia powinny na bieżąco monitorować zachodzące zmiany legislacyjne, gospodarcze, polityczne, ale także decyzje odnośnie uruchamianych programów rozwojowych. Równolegle warto postawić na budowanie trwałych relacji z władzami – poprzez inicjatywy sektorowe, pozycjonowanie eksperckie, debaty czy konsultacje – komentuje  Katarzyna Rek, Dyrektor Działu Komunikacji Korporacyjnej Grupy On Board Think Kong.

Wsparcie otrzymane od administracji publicznej, zwłaszcza w postaci doradztwa biznesowego czy dofinansowania badań i rozwoju, będzie pełnić znaczącą rolę, zwłaszcza w przypadku małych i średnich firm, które chcą podnieść swoją pozycję rynkową, ale do swojej działalności nadal podchodzą bardzo intuicyjnie.

Możemy zaobserwować brak planowania działań i myślenia o przedsiębiorstwie w sposób długofalowy. Uważam, że w dobie nowych technologii,  firmy rodzinne powinny przejść przez proces profesjonalizacji, skorzystać przynajmniej z części praktyk, realizowanych przez duże korporacje. Chcąc efektywnie konkurować z najbliższym otoczeniem, być równorzędnym parterem do rozmowy z instytucjami publicznymi, muszą wprowadzić nowy system zarządzania, uruchomić proces raportowania, ujednolicić procedury, czy wreszcie, wytyczyć jasne ścieżki rozwoju pracowników i sposoby ich wynagradzania. Do tego konieczne będzie jednak zatrudnienie wykwalifikowanych menadżerów, czy HR-owców – przekonuje Sebastian Margalski, Dyrektor Wykonawczy i Członek Zarządu Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych.

 

Grupa On Board Think Kong z największym IPO w 2016 r.

Celon Pharma S.A., polska zintegrowana firma farmaceutyczna powierzyła obsługę komunikacji procesu IPO Grupie On Board Think Kong. Współpraca dotyczy opracowania i realizacji strategii komunikacji całego procesu oferty publicznej spółki. Domem maklerskim oferującym akcje w procesie IPO był Mercurius Dom Maklerski. Pierwsza oferta publiczna akcji Celon Pharma S.A. jest jak do tej pory największą w tym roku na polskim rynku kapitałowym. Spółka pozyskała z rynku 245 mln złotych, a popyt na akcje przekroczył 1,5 mld złotych.

Systematycznie rozbudowujemy nasze kompetencje w zakresie Investor Relations, oferując klientom kompleksowe wsparcie komunikacyjne, zarówno na poziomie działań związanych ze wsparciem sprzedaży oferty, jak i budowania efektywnych relacji z mediami i inwestorami. Oferta Grupy On Board Think Kong obejmuje również kreację wizualną wszystkich elementów oferty oraz komunikację w mediach społecznościowych i content marketing. Dziękujemy za zaufanie, cieszymy się, że możemy być częścią takiego projektu dla jednego z naszych kluczowych klientów, jakim jest Celon Pharma S.A. – twierdzi Małgorzata Siewierska, Manager.

Liderami projektu są: Małgorzata Siewierska, Manager oraz Piotr Sitarek, Senior Consultant.

To kolejny projekt realizowany przez Grupę On Board Think Kong dla Celon Pharma S.A. Dział Pharmaceuticals Biotechnology&Medical Market Consulting Grupy zajmuje się strategicznym doradztwem PR dla Celon Pharma S.A. od 2013 roku.

Celon Pharma S.A. jest zintegrowaną firmą farmaceutyczną prowadzącą zaawansowane badania naukowe i wytwarzającą nowoczesne leki. Została założona w 2002 roku przez człowieka z wizją, pasją oraz interdyscyplinarną wiedzą i doświadczeniem branżowym – Macieja Wieczorka. Nadrzędnym celem spółki Celon Pharma jest produkcja specjalistycznych leków recepturowych poprawiających jakość życia pacjentów i będących odpowiedzią na niespełnione potrzeby kliniczne pacjentów. Firma Celon Pharma S.A. dysponuje dwoma w pełni wyposażonymi laboratoriami dedykowanymi do badań i rozwoju produktów leczniczych (R&D) zarówno leków generycznych jak i innowacyjnych. Dwa zakłady produkcyjnie Celon Pharma S.A posiadają odpowiednie zezwolenia GMP (Good Manufacturing Practice). Siedziba główna, jak i parki laboratoryjne zlokalizowane są w promieniu 30 km od centrum Warszawy. Obecnie firma liczy ok. 200 pracowników. Spółka zatrudnia w obszarze badań i rozwoju 40 naukowców, z których połowa posiada lub jest w trakcie zdobywania tytułów doktorskich.

Grupa On Board Think Kong łączy unikalne kompetencje w dziedzinach doradztwa public relations, social mediów, digital marketingu, kreacji i strategii. Jesteśmy częścią międzynarodowych niezależnych sieci ECCO Network i Box Europe obecnych w ponad 30 krajach, łącznie zatrudniając ponad 1500 konsultantów w 50 biurach na całym świecie. W skład grupy wchodzą: On Board PR (agencja public relations) i Think Kong (agencja social media). On Board PR zapewnia kompleksową obsługę w zakresie komunikacji, oferując strategiczne doradztwo m.in. w obszarach: Brand Public Relations, Corporate, CSR, Financial, Healthcare Communications, Investor Relations oraz Crisis Management. Agencja jest członkiem Związku Firm Public Relations, partnerem Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Wielokrotnie była także laureatem nagród
w międzynarodowych i polskich konkursach (IPRA GWA, Magellan, Złote Spinacze). Think Kong specjalizuje się w realizowaniu celów biznesowych klientów z wykorzystaniem kanałów społecznościowych. Agencja była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana na międzynarodowych konkursach (IAC, Magellan Awards, Stevie Awards). Więcej informacji na www.obtk.pl

[1] Stan na dzień 28.09.2016 r.

Millenilasi chętnie zatrudnią się w firmie rodzinnej 

37 proc. pracujących Polaków wieku 25-34 lata chętniej zatrudniłoby się w przedsiębiorstwie rodzinnym niż w innej firmie. Co ciekawe, aż 65 proc. respondentów z tej samej grupy wiekowej uważa, że firmy rodzinne nie podkreślają wystarczająco swojej rodzinności w publikowanych ofertach pracy, przez co nie są rozpoznawane przez kandydatów. To wyraźny sygnał dla przedsiębiorców, którzy chcąc pozyskiwać wykwalifikowanych specjalistów, powinni mocniej podkreślać posiadane wartości w ofertach pracy – wynika z raportu „Wizerunek firm rodzinnych jako pracodawcy“, przygotowanego przez Grupę On Board Think Kong.

Ponad 70 proc. polskich przedsiębiorstw to firmy rodzinne. Stanowią one trzon krajowej gospodarki. Wyniki badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Grupy On Board Think Kong są dla nich optymistyczne bowiem pokazują, że blisko 2/5 millenilasów chętniej zatrudniłoby się
w przedsiębiorstwie rodzinnym niż w innej firmie.

Jednocześnie, 36 proc. młodych Polaków w wieku 25-34 lata postrzega przedsiębiorstwa rodzinne jako firmy gwarantujące stabilizację i bezpieczeństwo zatrudnienia. Zdaniem co trzeciego Y-ka, firmy rodzinne, to organizacje posiadające dobra reputację. Podobna liczba przedstawicieli młodego pokolenia uważa, że nie występują w nich konflikty. Z kolei 28 proc. badanych kojarzy biznes rodzinny z niskim stopniem formalizacji procedur.

Na pozycjonowanie jakich atutów powinny stawiać firmy rodzinne na samym początku procesu rekrutacyjnego?

W ogłoszeniach, przedsiębiorstwa rodzinne powinny podkreślać duże zaangażowanie założycieli w życie firmy, bliskie relacje z pracownikami, kulturę wzajemnego zaufania i szacunku, jak również misję i wizję, która przyświeca właścicielom od początku istnienia organizacji. W budowaniu marki pracodawcy, pomocne może się okazać zakomunikowanie posiadanych wartości. Korzyści wynikające z pracy w firmie rodzinnej, przedstawione w formie emocjonującej opowieści będą miały duże pole rażenia w komunikacji employer brandingowej. Podkreślenie znaczenia posiadanych wartości, może być punktem zaczepienia w dotarciu do młodych kandydatów z pokolenia Y, którzy mają inne wymagania niż starsza generacja pracowników i poszukują większego sensu w swojej pracy. Ci kandydaci docenią tym samym autentyczną komunikację opartą o angażujące treści, budujące społeczność wokół danej marki, firmy – przekonuje Katarzyna Rek, Dyrektor Działu Komunikacji Korporacyjnej Grupy On Board Think Kong.

Z raportu „Wizerunek firm rodzinnych jako pracodawcy” wynika również, że do wyboru oferty pracy pochodzącej od przedsiębiorstwa rodzinnego, młodych pracowników najbardziej motywowałaby stabilność zatrudnienia (57 proc.) i wyższe wynagrodzenie (45 proc.). W dalszej kolejności respondenci wskazywali także na większą lojalność wobec pracowników ze strony pracodawcy (32 proc.).

Niewątpliwym atutem dużej części firm jest sprawczość. Ostatnio zauważyliśmy trend, który pokazuje, że menadżerowie z dużych korporacji coraz częściej stawiają na rozwój w mniejszej lub średniej firmie rodzinnej. To co skłania ich do tej zmiany, to większy poziom autonomii, decyzyjności, wpływu na rozwój, strategię firmy. Tacy specjaliści otrzymują tym samym duży kredyt zaufania od pracodawcy. Oczywiście miejmy na uwadze to, że w wielu przypadkach specjaliści wyższego szczebla stawiający na dalszy rozwój i awans w hierarchii firmy mogą trafić na tzw. szklany sufit. W firmach rodzinnych u jego źródeł leży przekonanie, że osoby niebędące członkiem rodziny, nie powinny piastować najwyższych funkcji np. w radzie nadzorczej czy zarządzie spółki – twierdzi Sebastian Margalski, dyrektor wykonawczy i członek zarządu Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych.

 

Wzmacniamy zespół SEO i content marketingu!

Do naszego zespołu dołącza Andrzej Zasowski. Na stanowisku SEO & Content Marketing Team Managera będzie odpowiedzialny za rozwój oferty SEO w Grupie On Board Think Kong.

Wzmocnienie zespołu SEO to naturalny kierunek. Lepiej będziemy mogli uzupełnić działania content marketingowe, social media czy PR. Dlatego cieszę się, że kolejny doświadczony konsultant dołączył do naszego zespołu – komentuje CEO Grupy On Board Think Kong, Norbert Ofmański.

Do obowiązków Andrzeja, poza rozwojem oferty i zespołu SEO, będzie należało koordynowanie projektów dla dotychczasowych klientów Grupy. Andrzej będzie odpowiedzialny również za analitykę webową i strategie automatyzacji marketingu. Andrzej Zasowski jest absolwentem Politechniki Łódzkiej i posiada 6-letnie doświadczenie w prowadzeniu działań z zakresu SEO, analityki webowej oraz automatyzacji marketingu. Realizował kampanie widoczności w wyszukiwarkach dla takich marek jak: KIA, Toyota, AccorHotels, AXA Direct, Bank Pocztowy, Idea Bank, Raiffeisen Leasing, Frosta, Le Groupe Lactalis, Dr. August Wolff, FFiL Śnieżka SA, Fundacja DKMS. Wcześniej związany m.in. z Havas Media, LeadBullet SA oraz ATOM Agency.

 

BioForum Central Europe 2016

Zespół Healthcare Communications wspierał swoich klientów na BioForum Central Europe 2016 – największym wydarzeniu dla branży Life Science w Europie. Pomagaliśmy w efektywnej komunikacji B2B oraz działaniach employer brandingowych, a naszym Klientom kibicowaliśmy w trakcie paneli w międzynarodowym towarzystwie. A wszystko to pięknych wnętrzach Art Inkubatora w Łodzi.

Rośnie rola konsultantów PR na świecie

Ponad połowa dziennikarzy uważa, że w przeciągu ostatnich 5 lat rola konsultantów PR wzrosła. Co więcej, ponad 55% z ankietowanych podkreśla, że we współpracy z przedstawicielami agencji oraz rzecznikami prasowymi najbardziej ceni sobie kontakt bezpośredni. Co to oznacza dla branży PR?

Jak wynika z badania Ecco International Communications Network pt. „Jaka będzie przyszłość dziennikarstwa?”[1],  aż 54% dziennikarzy uważa, że w ciągu ostatnich 5 lat wzrosła rola przedstawicieli agencji oraz rzeczników prasowych. Zdaniem ankietowanych współpraca z osobami odpowiedzialnymi za działania PR jest coraz bardziej istotnym elementem  świata mediów. Co warunkuje taką tendencję?

Blisko 30% dziennikarzy z 10 krajów przyznaje, że nie ma wystarczająco dużo czasu na zbieranie i analizowanie informacji, przy czym ilości i zakres obowiązków stale rośnie. W takich warunkach dziennikarze stawiają na narzędzia, które przynoszą im szybkie, ale jakościowe efekty. Ponad 55% z ankietowanych podkreśla, że we współpracy z przedstawicielami agencji oraz rzecznikami prasowymi najbardziej ceni sobie kontakt bezpośredni. Informacje prasowe, czy konferencje prasowe straciły swoje dawne miejsce na podium. Niespełna 8% ankietowanych wskazało je, jako narzędzie, które stało się bardziej przydatne na przestrzeni ostatnich lat.

Wnioski tego badania są oczywiste i ściśle powiązane ze zmianami na rynku wydawniczym. Zmieniają się media, zmienia się rola dziennikarzy, zmieniają się oczekiwania względem konsultantów PR oraz same narzędzia pracy. Nie wystarczy dostarczać inspirujących tematów do przygotowania publikacji. Rola agencji nie sprowadza się tylko do znajomości dziennikarzy i dostarczaniu im treści. Obecnie oczekuje się od nas współtworzenia newsów i pomocy w ich przygotowaniu, a także dostarczania unikalnych materiałów ilustrujących treści jak: infografiki, dokumentację video, a nawet animacje. Uważam, że obecne zmiany są olbrzymią szansą dla profesjonalnych firm PR. Stajemy się parterem dziennikarzy, a nasza praca ma coraz większe przełożenie na budowanie zasięgu oraz zaangażowania samych konsumentów. Sprostać takim wyzwaniom można m.in. inwestując w rozwój kompetencji agencji w tworzeniu strategii content marketingu, SEO oraz możliwości analizowania danych. Często sprowadza się to do tworzenia zupełnie nowych zespołów zatrudniających osoby z poza środowiska ściśle PR. – mówi Norbert Ofmański, CEO On Board PR.

On Board PR Ecco Network świadczy usługi w dziedzinie doradztwa public relations. Wspólnie z firmami PR z kilkudziesięciu krajów tworzy międzynarodową sieć ECCO International Communication Network – jedną z największych sieci firm PR na świecie. On Board PR jest członkiem Związku Firm Public Relations, partnerem Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, laureatem wielu nagród w międzynarodowych i polskich konkursach (IPRA GWA, Magellan, Złote Spinacze). Firma zapewnia kompleksową obsługę w zakresie komunikacji oferując strategiczne doradztwo m.in. w obszarach: Brand Public Relations, Corporate & Financial Communications, Investor Relations, Crisis Management. On Board PR działa w ramach Grupy On Board Think Kong. www.onboard.pl

[1] Badanie ankietowe on-line zostało przeprowadzone w 10 krajach (Australia, Austria, Francja, Hiszpania, Holandia, Indie, Niemcy, RPA, Włochy, Polska) na grupie 1464 dziennikarzy. Badanie realizuje sieć Ecco International Communications Network, za polską edycję odpowiada On Board PR Ecco Network.

Atrakcyjność produktów dziecięcych wygrywa z troską o środowisko czy przestrzeganiem praw człowieka przez ich producentów

Tylko niespełna połowa rodziców sugeruje się odpowiedzialnością społeczną producenta przy zakupie artykułów dziecięcych. Walory edukacyjne produktów wygrywają z troską o środowisko, przestrzeganiem praw człowieka i przyszłością naszej planety.

Jak wynika z badania Grupy On Board Think Kong przeprowadzonego przez SW Research pt.: „Czy nowe technologie wychowują dzieci Millenialsów? Rodzic konsument. Postawy i priorytety”[1], tylko 45,9% rodziców przyznało, że zwraca uwagę na społeczną odpowiedzialność produktów dziecięcych. Co ciekawe, bo znacznie więcej, 64,7% z nich sprawdza, czy takie artykuły są ekologiczne, a aż 87,1% rodziców kieruje się walorem edukacyjnym.  Prawie 70% kupujących produkty dla dzieci wybiera także żywność prozdrowotną, a jeszcze więcej (78,3%) czyta skład na etykiecie.

Takie wyniki świadczą o tym, że badani nie biorą pod uwagę społecznej odpowiedzialności przy zakupach produktów dziecięcych. Dla rodziców najważniejsze są benefity edukacyjne, ale już nie to, czy producent prowadzi biznes w sposób odpowiedzialny, kieruje się etyką czy stawia na zrównoważony rozwój. Tymczasem wydaje się, że świadomość tego, że poszanowanie przez firmę praw człowieka czy środowiska poprawia naszą jakość życia i gwarantuje bezpieczeństwo, dla tej grupy powinna mieć szczególne znaczenie. Przecież to również dzięki zrównoważonym wyborom, a więc zakupom, będziemy mogli pozostawić naszą planetę przyszłym pokoleniom” – mówi Izabela Sałamacha, lider praktyki CSR w Grupie On Board Think Kong.

Rodzice nie do końca rozumieją społeczną odpowiedzialność biznesu. Kojarzą CSR raczej z akcjami charytatywnymi czy społecznymi, ale już nie z ekologią czy zrównoważoną produkcją.

Badanie ujawnia niską świadomość konsumencką. W tej sytuacji, wydaje się, że firmy z branży dziecięcej powinny podjąć wysiłek, może łącząc siły, w zakresie edukowania swoich klientów na temat  istoty i znaczenia działań CSR dla konsumentów. Forum Odpowiedzialnego Biznesu podkreśla, że równolegle z tymi inicjatywami muszą iść również działania dotyczące m.in. ładu korporacyjnego, praktyk skierowanych do pracowników, społeczności lokalnych czy dostawców. Tak, by CSR był wdrażany strategicznie i całościowo, tylko wówczas może przynieść trwałe korzyści zarówno firmom, jak i ich klientom – dodaje Marzena Strzelczak, dyrektorka generalna Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

On Board PR Ecco Network świadczy usługi w dziedzinie doradztwa public relations. Wspólnie z firmami PR z kilkudziesięciu krajów tworzy międzynarodową sieć ECCO International Communication Network – jedną z największych sieci firm PR na świecie. On Board PR jest członkiem Związku Firm Public Relations, partnerem Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, laureatem wielu nagród w międzynarodowych i polskich konkursach (IPRA GWA, Magellan, Złote Spinacze). Firma zapewnia kompleksową obsługę w zakresie komunikacji oferując strategiczne doradztwo m.in. w obszarach: Brand Public Relations, Corporate & Financial Communications, Investor Relations, Crisis Management. On Board PR działa w ramach Grupy On Board Think Kong. www.onboard.pl

 

Think Kong to agencja social media specjalizująca się w realizowaniu celów biznesowych klientów z wykorzystaniem kanałów społecznościowych. Od 2013 r. Think Kong jest członkiem pierwszej międzynarodowej sieci agencji social mediowych BOX Europe. Agencja była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana na międzynarodowych konkursach (IAC, Magellan Awards, Stevie Awards). Realizowała działania promocyjne online dla wielu marek, m.in. KLM, Air France, Groupon, Vision Express, Mlekovita, Tomme Tippee, Sundance Channel. Firma działa w ramach grupy On Board Think Kong. www.thinkkong.pl

 

[1] Badanie zostało przeprowadzone przez SW Research na zlecenie Grupy On Board Think Kong dniach 29.02 – 03.03.2016 r., metodą wywiadów on-line (CAWI) na reprezentatywnej grupie 832 rodziców dzieci w wieku 0-6 lat.

Baxter Polska wybiera On Board PR ECCO Network

Międzynarodowa Firma medyczna Baxter, obecna na rynku polskim od ponad 20 lat, zleca koordynację działań Public Relations agencji On Board ECCO Network.

Praca agencji dotyczy działań PR prowadzonych w dwóch obszarach terapeutycznych: immunologia
i hemofilia. Konsultanci On Board Public Relations są odpowiedzialni za dwa odrębne projekty. Pierwszy z nich obejmuje opracowanie i koordynację akcji edukacyjnej z okazji Światowego Tygodnia Immunologii. Jej celem jest zwiększenie rozpoznawalności choroby poprzez szerokie edukowanie społeczeństwa oraz wsparcie pacjentów z rozpoznanym Pierwotnym Niedoborem Odporności. Drugi projekt dotyczy wsparcia organizacji wystawy pt. „Mój Dzień z Hemofilią”, zainicjowanej przez Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hemofilię.

Za realizację projektów odpowiada zespół konsultantów z działu Pharmaceuticals, Biotechnology & Medical Market Consulting, prowadzonego przez Izabelę Sałamachę. Powierzone agencji projekty edukacyjne wpisują się w kompetencje działu w takich obszarach jak: edukacja zdrowotna, współpraca ze środowiskiem medycznym i pacjentów. W przypadku współpracy z firmą Baxter On Board Public Relations nie tylko kontynuuje realizację kampanii, ale także ją rozwija w kolejnym obszarze terapeutycznym. Kooperacja obejmie okres trwania obu projektów.

Czy nowe technologie wychowują dzieci Millenialsów?

Wśród współczesnych rodziców znajduje się coraz więcej „heavy userów” nowych technologii. Aż 76% tzw. Rodziców New Tech korzysta z serwisów społecznościowych, na których mogą swobodnie wymieniać się poglądami i informacjami parentingowymi. Zaś 57% z nich korzysta z aplikacji mobilnych związanych z rodzicielstwem. Nowe technologie biorą coraz większy udział w wychowaniu dzieci.

Według badania Grupy On Board Think Kong przeprowadzonego przez SW Research pt.: „Czy nowe technologie wychowują dzieci Millenialsów? Rodzic konsument. Postawy i priorytety”[1], co piąty Polak należy do grupy Rodziców New Tech.  To segment, który najczęściej wykorzystuje nowe technologie w wychowywaniu dzieci.  Aż 57% Rodziców New Tech korzysta z aplikacji mobilnych związanych z rodzicielstwem (m.in. z internetowych porównywarek cenowych), a 84% interesuje się nowinkami i gadżetami.

Co więcej, Rodzice New Tech to aktywni użytkownicy Internetu. 76% z nich korzysta z serwisów społecznościowych dedykowanych rodzicom, gdzie aktywnie tworzą nowe treści, a także czerpią z nich informacje. Dla przykładu 64% Rodziców New Tech przegląda treści na blogach parentingowych.

Dynamiczny rozwój nowych technologii i rosnące zainteresowanie nimi stanowią dziś olbrzymi potencjał dla komunikacji niemal każdego sektora, w tym oczywiście również dla marek dziecięcych. Rośnie też rola Internetu, który jest dziś miejscem wymiany poglądów i wiedzy współczesnych rodziców, z którego producenci powinni na bieżąco czerpać informacje o swoich konsumentach. – mówi Marta Jaskulska, Strateg Marek agencji On Board PR Ecco Network.

[1] Badanie zostało przeprowadzone przez SW Research na zlecenie Grupy On Board Think Kong dniach 29.02 – 03.03.2016 r., metodą wywiadów on-line (CAWI) na reprezentatywnej grupie 832 rodziców dzieci w wieku 0-6 lat.

Grupa KRUK wybiera On Board PR Ecco Network

Agencja On Board PR Ecco Network zajmie się doradztwem strategicznym  w obszarze komunikacji z klientami i partnerami biznesowymi lidera rynku zarządzania wierzytelnościami w Europie Centralnej – Grupy KRUK.

Agencja będzie odpowiadała za doradztwo strategiczne w obszarze komunikacji z klientami i partnerami biznesowymi Grupy na polskim rynku, organizację wydarzeń specjalnych, a także aktywne wsparcie biura prasowego. Projekt będzie realizowany przez zespół Corporate Communication kierowany przez Katarzynę Rek, a liderem zespołu konsultantów obsługujących został Piotr Sitarek.

Grupa KRUK jest liderem na rynku zarządzania wierzytelnościami w Europie Centralnej. Klientami Spółki są osoby zmagające się z problemem nadmiernego zadłużenia, którym KRUK oferuje unikatową na skalę europejską możliwość rozłożenia zadłużenia na raty dopasowane do ich możliwości finansowych. Działania komunikacyjne KRUKa mają na celu zwiększenie liczby kontaktów z klientami i zachęcenie ich do rozmowy na temat swojego zadłużenia z wierzycielem. Istotnym elementem działań komunikacyjnych jest również edukacja społeczeństwa na temat problematyki zadłużenia.

KRUK to kolejny Klient On Board PR, który dąży do objęcia pozycji lidera rynku światowego poprzez wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań. Grupa KRUK działa, oprócz Polski, na rynkach rumuńskim, czeskim, słowackim, niemieckim, włoskim oraz hiszpańskim.

Wywiad z Mikołajem Podlaskiem – o visual storytellingu w PR

Wywiad z Mikołajem Podlaskiem, graphic designerem. Rozmawiamy o visual storytellingu w PR i umiejętności opowiadania obrazem.

– Branża PR cyklicznie odświeża swój wizerunek, oferty i narzędzia którymi się posługuje. Czy visual storytelling to kolejny istotny trend w komunikacji?

Mikołaj Podlasek – Jednym z nośników nowych trendów w komunikacji są ciągle rozwijające się social media. Ich rozwój stwarza wiele korzyści i możliwości jeśli skutecznie zaprzęgniemy je do realizowanych kampanii.. Nowi konsumenci wyszukują treści w internecie w naturalny sposób tak jak wcześniej konsumowane były treści mediów papierowych czy tv. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi wykorzystywanych obecnie w komunikacji do budowania zasięgu jest visual storytelling, tekst wspierany obrazem albo nawet sam obraz (zarówno w formie zdjęcia jak i filmu czy infografiki). Taka sytuacja stwarza nowe możliwości w sposobach dotarcia do konsumentów i adresatów kampanii, ale jest również sporym wyzwaniem dla branży.

– Pytanie które musi zatem paść dotyczy kwestii owego wyzwania. Na czym ono polega i czy ma realny wpływ na ofertę agencji i zatrudnianych specjalistów?

M.P. – Istotą zmiany jest zmiana jakościowa w myśleniu i podejściu agencji PR – przejście ze słowa pisanego do mówienia poprzez obraz. Dla jednych visual PR to będzie ilustrowanie tekstów wyłącznie zdjęciami i infografikami, a dla drugich będzie szerszą ofertą obejmującą również materiały filmowe i nagrania audio.

Do perfekcji taką formę komunikacji opanowali filmowcy komunikujący się z widzami poprzez kadry i storytelling. Klasyczny press releases teraz powinien już mieć formę multimedia kit. W końcu walka o wzbudzenie zainteresowania również wśród dziennikarzy nadal trwa.

Z mojego doświadczenia wiem, że grafik, team kreatywny czy strateg to jest już „must” wśród agencji PR myślących o nadążaniu za trendami i potrzebami rynkowymi. Do tej pory takie umiejętności były zarezerwowane dla agencji reklamowych i częściowo też social mediowych. Nadrzędną rzeczą jest jednak kreatywność, zwłaszcza w sektorach FMCG, gdzie „brand is the king”.

– O czym powinno się pamiętać przygotowując angażującą infografikę? W czym tkwi jej sukces lub gdzie jest źródło porażki?

M.P. – Wszystkie social media musimy traktować jako platformy głównie bazujące na wizualnych wrażeniach. Każda też ma swoją specyfikę publikowania postów, nie wspominając o grupach docelowych. Atrakcyjna infografika powinna najpierw użytkownika zainteresować – być przyciągająca wizualnie aby ten zechciał się na niej zatrzymać przebijając się przez gąszcz informacji. Tutaj istotna jest jakość prezentacji – mówię tu o poziomie i stylu grafiki, który dodatkowo powinien być dostosowany do tonu przekazu, prezentowanej treści czy grupy docelowej. Kiedy już „kupiliśmy” uwagę odbiorcy atrakcyjną formą, powinniśmy zadbać o to by treść, jaką przekazujemy była dla niego interesująca. Nawet najlepiej ubrany graficznie tekst nie będzie stanowił dużej wartości, poza estetyczną. Dodatkowym wyzwaniem jest stworzenie grafiki takiej, którą ktoś będzie chciał się podzielić a co za tym idzie – zbudować dla naszej treści naturalny zasięg.

Czy można wobec tego powiedzieć, że nowe media to przede wszystkim przekaz obrazu?

M.P. – To zależy od wielu czynników – często konsumowany jest najpierw obraz a potem dopiero – tekst. Czasem także tylko obraz. Kiedy chcemy zaangażować odbiorcę przekazem emocjonalnym, nie ma lepszej formy niż visual storytelling jako uzupełnienie a czasem – zastępstwo tekstu pisanego.

Podobnie jest w przypadku infografik – data story telling. Zamiast złożonych wykresów możemy przedstawić dane w atrakcyjnej formie, działającej dodatkowo na wyobraźnię – to zdecydowanie ułatwia interpretację danych.

Rozmawiała: Dorota Ciszek, Ekspert Sektorowy, Media, Culture & Entertainment, On Board Public Relations

 

Mikołaj Podlasek w Grupie On Board Think Kong

Grupa On Board Think Kong zatrudniła Mikołaja Podlaska na stanowisko grafika, wzmacniając tym samym ofertę w obszarze visual PR.

Do Grupy On Board Think Kong dołączył Mikołaj Podlasek, który objął stanowisko graphic designera i zasilił zespół grafików kierowanych przez Artura Mojnowskiego. Mikołaj posiada dziesięcioletnie doświadczenie jako designer w tworzeniu projektów digitalowych m.in. takich marek jaki: New Yorker, Triumph, Vision Express, Mlekovita czy UPC Polska.