Dlaczego warto prowadzić kanał marki na YouTube

Firmowy kanał na youtube

20 milionów odbiorców miesięcznie, 5 milionów każdego dnia, dotarcie do większości grup docelowych, a w grupie 18-49 zaangażowanie wyższe, niż na jakiejkolwiek innej platformie wideo. Witamy na YouTube, gdzie jakościowe treści łączą się z użytecznościami medium społecznościowego.

  1. 60 proc. badanych woli platformy wideo online od jakiejkolwiek klasycznej telewizji
  2. Do 2025 roku połowa ludzi poniżej 32. roku życia przestanie płacić za treści wideo online
  3. W grupie 18-49 YouTube ma wyższe zaangażowanie niż jakakolwiek inna platforma wideo
  4. Na YouTube ogląda się miliard godzin wideo każdego dnia
  5. W ciągu miesiąca na YouTube pojawia się więcej treści, niż w telewizji linearnej przez ostatnich 30 lat

 

Żyjemy w świecie algorytmów, w którym jesteśmy atakowani tysiącami komunikatów każdego dnia. Nie do końca mamy więc wpływ na to, jakie treści do nas docierają. W tym świecie, gdzie możliwości, rodzaje i sposoby prowadzenia komunikacji marketingowej zmieniają się bardzo szybko, warto postawić na stabilne bastiony, w których się okopiemy i będziemy prowadzić długofalowe działania na rzecz budowy relacji z naszymi odbiorcami.

Od dłuższego czasu możemy to robić wykorzystując marketing treści, jednak i to pole się bardzo dynamicznie zmienia. Do niedawna wystarczały firmowe blogi, serwisy contentowe, na których publikowaliśmy artykuły mające zachęcić odbiorców do zaznajomienia się z marką nie poprzez komunikaty reklamowe, a ciekawe treści. Dziś te treści są obudowywane postami w mediach społecznościowych, materiałami wideo itp. Owned media okazują się skutecznym, wręcz nieodzownym elementem prowadzenia komunikacji.

Problem w tym, że ludzie nie chcą dziś czytać. Nie oznacza to, że należy przestać tworzyć takie treści, ale konieczne jest budowanie kolejnej nogi, kolejnego miejsca, gdzie z naszym odbiorcą – widzem, czytelnikiem, klientem, gościem – będziemy budowali relację i zaufanie. Miejsca, w którym będziemy dostarczali jakościowe treści, które w dłuższej perspektywie zaprocentują wsparciem sprzedaży, polepszeniem wizerunku, lepszą optymalizacją płatnych kampanii reklamowych, remarketingiem itp.

Kanał YouTube jako własne medium marki

Dziś każdy może być influencerem. Każdy może tworzyć treści. Demokratyzacja mediów zapoczątkowana przez rozwój mediów społecznościowych sprawiła, że łatwiej niż kiedykolwiek możemy tworzyć własne treści. To ważne również – a może przede wszystkim – dla marek. Bo skoro każdy może być influencerem (a więc mieć wpływ na swoją grupę odbiorców), to dlaczego nie może zostać nim Twoja marka?

Jest co najmniej kilka powodów, by spróbować.

Po pierwsze, YouTube to miejsce, gdzie można budować zasięgi organiczne (choć oczywiście istnieje możliwość płatnej promocji). Dobra optymalizacja i dobór formatu są w tej materii bardzo istotne. Najważniejsze, by pamiętać, że kanał na tej platformie to nie repozytorium treści. To miejsce, które wymaga przemyślanej strategii, odpowiedniego doboru formatu, regularnego publikowania filmów i budowania zaangażowania społeczności.

Po drugie: YouTube to druga największa wyszukiwarka na świecie. Potrzebujecie kupić samochód? Pralkę? Złożyć łóżko? Odpalić zepsutego Ursusa rocznik 1970? Podpowiedzi na te wszystkie kwestie znajdziecie na YouTube. W Polsce w 2020 roku każdy użytkownik będzie spędzał 60 minut dziennie na oglądaniu wideo w internecie (wobec 49 minut w tym roku). Kwestie SEO i optymalizacji kanału są więc bardzo ważne. Dzięki nim możemy zyskać nawet 30 proc. wyświetleń więcej na jednym filmie.

Po trzecie: To miejsce, gdzie możecie pokazać swoje produkty, osadzić je w pewnej historii, kontekście. To nie są reklamy. To są jakościowe treści potrzebne i interesujące dla waszych klientów. Kanał na YouTube może być punktem wyjściowym nowych kampanii, ale także świetnym miejscem na aktywacje, wsparcie sprzedaży i e-commerce. Z badania OnePoll wynika, że 89 proc. osób jest bardziej skłonna kupić produkt po obejrzeniu dobrej recenzji na YouTube.

Jak to zrobić?

Założenie kanału marki i budowanie go nie jest jednak prostym i łatwym zadaniem. Przede wszystkim trzeba wymyślić, rozpisać i zaplanować rzecz najważniejszą – format treści. Algorytm YouTube’a zwraca uwagę na tzw. watchtime – czyli średni czas oglądania, przykucia uwagi widza. Im wyższy jest ten współczynnik w procentach, tym lepiej dla naszego kanału. To nie oznacza, że powinniśmy produkować krótkie filmy, np. jednominutowe. Dlaczego? Oprócz watchtime’u, algorytm bierze pod uwagę również łączną liczbę obejrzanych minut przez wszystkich widzów. To oznacza, że musimy dostosować długość odcinków tak, by z jednej strony odbiorcy nie kończyli oglądać naszego filmu zbyt wcześnie, a z drugiej – by łącznie spędzali przed nim jak najwięcej czasu.

Ludzie lubią powtarzalność i chcą wiedzieć, czego mogą się spodziewać. Właśnie dlatego w każdym odcinku Kuchennych Rewolucji Magda Gessler rzuca talerzami i doradza restauratorom, nie pływa na skuterze wodnym w jednym odcinku, a w kolejnym nie uczestniczy w programie Milionerzy. Dokładnie tak samo działa to na YouTube. Jeżeli chcemy zbudować społeczność, musimy regularnie (min. raz w tygodniu), tego samego dnia i o tej samej godzinie dostarczać jej jakościowe, ciekawe treści. Treści, które w dodatku nie będą „telewizyjne”, a dostosowane do platformy. Nie możemy serwować odbiorcom reklam, tylko skupić się na wartości dodanej, coś im wyjaśnić, podpowiedzieć, pokazać, zainspirować albo rozbawić. Zachęcić, by za tydzień do nas wrócili, albo już dziś obejrzeli nasz kolejny odcinek. Na końcu tej drogi jest zaufanie i proces zakupowy.

Kolejną bardzo istotną kwestią jest optymalizacja pod SEO. Przed publikacją każdego odcinka powinniśmy zrobić research słów kluczowych, przygotować odpowiedni opis, tytuł, zadbać o miniaturkę i metadane. Dzięki tym działaniom ludzie będą mogli trafić na nasz film, wyszukać go i poznać naszą markę.

Przeczytaj również: Video Marketing – dlaczego to sensowna inwestycja?

Zyskanie popularności na YouTube można oczywiście nieco przyspieszyć. Tutaj interesująca – jako dodatkowa metoda – jest współpraca z influencerami, którzy na swoich kanałach mogą zareklamować nasz, oraz pojawić się w naszych filmach, by przyciągnąć część swojej widowni. Można również skorzystać z płatnej dystrybucji za pomocą rozwiązań reklamowych YouTube’a.

Nie zapominajmy o społeczności

YouTube jest portalem społecznościowym, z własnymi „fanpage’ami” (karta społeczność), własnymi Stories (YT Reels), z bardzo mocno zaangażowaną społecznością, która żywo reaguje na treści, które obserwuje i ogląda. Z badania przeprowadzonego przez LifeTube wynika, że engagement rate, liczony jako suma interakcji (reakcje i komentarze) podzielona przez odpowiednio liczbę fanów lub subskrybentów, wyniósł w przypadku Facebooka niecałe 12%, a na YouTube ponad 25%.

YouTube jest miejscem, w którym rodziły i rodzą się prawdziwe gwiazdy i ogromne zasięgi. Kanał marki BMW ma ponad 900 tysięcy subskrypcji, a 871 opublikowanych na nim filmów zdobyło łącznie ponad 165 milionów wyświetleń. Marka stara się na nim pokazywać swoje nowe samochody, ale też tłumaczy i opowiada o ułatwieniach i użytecznościach, które czekają na posiadaczy aut tej marki.

Chanel ma na swoim kanale już ponad 1,4 mln subskrybentów, a 847 filmów zostało odtworzonych ponad 460 milionów razy. Marka na swoim kanale tworzy filmy dotyczące makijażu, mody i stylu, używając swoich najnowszych produktów.

Innym ciekawy przykładem jest kanał marki Dollar Shave Club. Firma, która zasłynęła wysyłkowym modelem sprzedaży tanich (ale dobrych jakościowo) maszynek do golenia, stworzyła z przymrużeniem oka film reklamowy, który na YouTube obejrzało ponad 26 milionów ludzi! W ciągu pierwszych 48 godzin od publikacji filmu do Dollar Shave Club zapisało się 12 tysięcy osób. Przez pierwszy miesiąc film obejrzały 4 miliony. Firma w trzy lata osiągnęła poziom 2 mln klubowiczów i 152 milionów dolarów przychodów, a rok później została kupiona przez Unilever za 1 mld dolarów.

Nie tylko za granicą można znaleźć ciekawe przykładu sukcesu marek na platformie YouTube. Ciekawe są kanały produkowane dla marki Obi. Wyremontowani to kanał, który ma 39 tysięcy subskrypcji, a 59 opublikowanych filmów zostało odtworzonych ponad 9 milionów razy. Formuła kanału nawiązuje do programów telewizyjnych o metamorfozach domów i mieszkań. Odcinki prezentują historie różnych osób, którym OBI pomaga wyremontować wybrane pomieszczenia. Z kolei drugi kanał – Samo się nie zrOBI – to kanał poradnikowy, na którym 24 filmy zanotowały prawie 750 tysięcy wyświetleń. Na kanale fachowiec Jarek Puścion prezentuje triki budowlane i niezawodne sposoby na remont wnętrza.

Bardzo dobrze na polskim YouTube radzi sobie również znany fryzjer Maciej Maniewski. Jego kanał, na którym dzieli się z widzami wiedzą na temat pielęgnacji włosów i prezentuje metamorfozy, jest obserwowany przez ponad 60 tysięcy osób. 17 filmów wygenerowało łącznie ponad 3,3 mln wyświetleń.

Kto ogląda YouTube

Decydując się na kanał marki na YT ważne jest, by wiedzieć, do kogo chcemy mówić. Wbrew powszechnej opinii, platforma ta nie jest jednak skierowana wyłącznie do najmłodszych odbiorców – grupa 13-17 jest dopiero trzecią najliczniejszą grupą, a serwis dociera głównie do Millenialsów – 18-24 to największa grupa, a zaraz po niej jest grupa 25-34. Trzeba też odnotować, że grupa 35-44 a także 45+ mocno i dynamicznie rosną.